POMADKI GOLDEN ROSE MY MATTE LIP INK MATTE LIQUID LIPSTICK - LEPSZE OD LONGSTAY I SOFT&MATT?

12/03/2019

POMADKI GOLDEN ROSE MY MATTE LIP INK MATTE LIQUID LIPSTICK - LEPSZE OD LONGSTAY I SOFT&MATT?

Hej;) Dzisiaj zapraszam Was na recenzję nowości do marki Golden Rose, czyli matowej pomadki w płynie My Matte Lip Ink Matte Liquid Lipstick. Jeśli chcecie wiedzieć czy warto ją kupić, jak z jej trwałością, jak wypada na tle swoich poprzedników, to koniecznie czytajcie dalej :)


recenzja matowej pomadki w płynie golden rose my matte lip ink matte liquid lipstick

NOWOŚCI DO PIELĘGNACJI TWARZY - LISTOPAD

11/28/2019

NOWOŚCI DO PIELĘGNACJI TWARZY - LISTOPAD

Hej :) Dzisiaj zapraszam Was na post z nowościami do pielęgnacji twarzy. Jeśli chcecie co ciekawego ostatnio przetestowałam, czytajcie dalej :)

tealogy, nature queen, oriflame

Odżywczy olejek do demakijażu Nature Queen ma rzadką, wodnistą konsystencję. Jak na olej jest mało tłusty. Bardzo skutecznie zmywa makijaż. Nie pozostawia mgły na oczach. Pachnie bardzo neutralnie. Jest wydajny.

odżywczy olejek do demakijażu nature queen

Zawiera w składzie olej ze słodkich migdałów, olej z pestek winogron, olej lniany, olej abisyński, olej awokado, witaminę E i olej manuka.

Serum pod oczy Revolution Skincare 5% Caffeine Solution + Hyaluronic Acid ma dość specyficzną konsystencję przypominającą rozwodniony żel. Nie jest ona rzadka, jest za to dość lepka. Bardzo szybko się wchłania, więc nadaje się pod makijaż, tym bardziej, że dobrze współgra z wszystkimi korektorami. Jego działanie jest na tyle wystarczająco mocne, że stosuję produkt też na noc.

serum pod oczy revolution skincare 5% caffeine solution + hyaluronic acid

Dobrze nawilża i nawadnia skórę pod oczami. Minimalnie również ją napina, przez co te okolice wyglądają wizualnie lepiej. Niestety nie zauważyłam, żeby kosmetyk zmniejszał opuchliznę. Być może przez to, że strefa pod okiem jest upiększona, działa efekt iluzji i cienie są odrobinę mniej widoczne. Niestety za to kosmetyk nie wygładza mojej skóry tak jakbym tego oczekiwała.

Ze składników aktywnych zajdziemy tu kofeinę, glicerynę i kwas hialuronowy. Muszę przyznać, że skład jest dość ubogi w porównaniu do oryginału z The Ordinary, a cena jest identyczna. Następnym razem raczej nie zdecyduję się na produkty tej marki, tym bardziej, że kosmetyki The Ordinary od jakiegoś czasu są dostępne w Douglasach, więc praktycznie mamy je na wyciągnięcie ręki.

Balsam do ust Oriflame Tender Care Cherry Protecting Balm bardzo dobrze nawilża i natłuszcza usta, a ponadto długo się na nich utrzymuje. Konsystencja jest tłusta, gęsta. Produkt pachnie prawdziwą wiśnią. Jedyne co mi nie odpowiada to mało higieniczne  i mało praktycznie opakowanie - zamiast słoiczka wolałabym pomadkę w sztyfcie. Niestety długie paznokcie nie sprzyjają wydobywaniu produktu z niego.

balsam do ust oriflame tender care cherry protecting balm

balsam do ust oriflame tender care cherry protecting balm


Zawiera w składzie parafinę, wosk pszczeli, lanolinę i witaminę E. 

Tealogy White Tea Face Perfecting Finisher to kosmetyk na pograniczu pielęgnacji i makijażu. Jest to mocno rozświetlający krem o działaniu delikatnie nawilżającym. Ja stosuję go jako bazę pod makijaż. Nawilżenie jakie daje jest dla mnie wystarczające. Efekt glow jest dość metaliczny i intensywny.

krem rozświetlający tealogy white tea face perfecting finisher

Krem ma gęstą i odrobinę tłustą konsystencję. Łatwo się rozprowadza. Szybko się wchłania. Trochę się klei dzięki czemu przedłuża trwałość makijażu. Pięknie pachnie. Nie jest to zapach naturalny, a perfumowany, ale świeży i bardzo przyjemny dla nosa.

krem rozświetlający tealogy white tea face perfecting finisher

Ze składników aktywnych znajdziemy tu tylko masło shea i witaminę E.

Dajcie znać w komentarzach pod postem co myślicie o tych kosmetykach. Koniecznie napiszcie czy któregoś mieliście okazję używać.
RECENZJA PALETKI CIENI ANASTASIA BEVERLY HILLS X JACKIE AINA

11/26/2019

RECENZJA PALETKI CIENI ANASTASIA BEVERLY HILLS X JACKIE AINA

Hej:) Dzisiaj zapraszam Was na recenzję najnowszej paletki cieni marki Anastasii Beverly Hills, która powstała we współpracy z Jackie Aina. Jeśli chcecie przekonać się jak paletka wypada pod względem jakości i czy warto ją kupić, koniecznie czytajcie dalej :)

recenzja paletki cieni anastasia beverly hills x jackie aina


RECENZJA PODKŁADU AVON POWER STAY 24 H

11/24/2019

RECENZJA PODKŁADU AVON POWER STAY 24 H

Hej:) Dziś zapraszam Was na recenzję podkładu Avon Power Stay 24 H. Jeśli chcecie poznać moją opinię na jego temat, czytajcie dalej :)

podkład avon power stay 24 h

Podkład ma średnio gęstą konsystencję. Rozprowadza się łatwo i równomiernie. Ładnie stapia się ze skórą. Jego krycie jest średnie, a wykończenie satynowe. Delikatnie się klei, więc wymaga przypudrowania, jeśli chcecie aby utrzymał się cały dzień.

Dla mnie jest kompletnie niewyczuwalny na skórze, zupełnie jej nie ściąga. Formuła jest bardzo lekka.

Podkład niesamowicie wygładza skórę, dzięki czemu przepięknie wygląda na zdjęciach. Cera wygląda w nim zdrowo, naturalnie, na taką nawilżoną. Podkład bardzo dobrze się utrzymuje. Praktycznie w ogóle nie ściera się w ciągu dnia. Nie warzy się, ale delikatnie wyświeca się po kilku godzinach. Nie podkreśla suchych skórek. Nie zapycha porów. Nie wchodzi w załamania skóry.

podkład avon power stay 24 h

Zamknięty jest w szklanej matowej buteleczce z czarną plastikową zakrętką. 

Ja używam odcienia Light Nude. Jest on bardzo jasny i żółty. Nie oksyduje.

swatch podkładu avon power stay 24 h ligh nude

Avon Power Stay to bardzo dobry podkład na co dzień dla cer suchych i mieszanych.

Dajcie znać w komentarzach czy używałyście tego podkładu. Jeśli tak, koniecznie podzielcie się swoją opinią na jego temat.
POMADKA AVON POWER STAY - IDEAŁ NIE DO ZDARCIA?

11/21/2019

POMADKA AVON POWER STAY - IDEAŁ NIE DO ZDARCIA?

Hej;) Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją matowej pomadki Avon Power Stay, która nie tak dawno była mocno reklamowana i recenzowana przez polskie influencerki. Skuszona pozytywnymi recenzjami postanowiłam ją wypróbować. Chcecie wiedzieć czy ją polubiłam i mogę ją Wam polecić? Zapraszam do przeczytania recenzji :)

recenzja matowej pomadki avon power stay

FULL COVER

Pomadka ma bardzo mocną pigmentację. W jej przypadku mniej znaczy więcej. Najlepiej nakładać cieniutką warstewkę, aby pomadka się nie zwarzyła. Z racji tego, że aplikator nie ma stopera, z opakowania wydostaje się zbyt duża ilość pomadki, więc tym bardziej warto go wytrzeć o brzegi opakowania. Początkowo pomadka bardzo się lepi, z czasem ten efekt mija.

Pachnie słodko, budyniowo, podobnie jak pomadki Cream Lip Stain marki Sephora.

SUCHA JAK WIÓR

Pomadka jest bardzo mało komfortowa i bardzo wyczuwalna na ustach. Nie wchodzi w załamania, ale pęka na ustach i tworzy skorupkę. Niestety wysusza usta, nawet stosowana na krótką metę. Po godzinie czy dwóch od nałożenia masz ochotę jej się pozbyć i nałożyć na usta balsam. Po zmyciu pomadki usta są spierzchnięte, piekące i czerwone.

recenzja matowej pomadki avon power stay

NIE DO ZDARCIA

Po zastygnięciu pomadka jest nie do ruszenia. Nie odbija się na szklankach, bardzo dobrze trzyma się na ustach. Po piciu czy posiłku się nie ściera, ale tłuste jedzenie jest w stanie ją rozpuścić od wewnątrz ust, tworząc wyraźne odcięcie. Jeśli chcielibyście dołożyć kolejną warstwę i uzupełnić braki, pomadka na pewno by się zwarzyła i zaczęła kruszyć. Pomadka jest do tego stopnia trwała, że zmycie jej płynem micelarnym, płynem dwufazowym czy olejkiem, graniczy z cudem. Trzeba mocno trzeć usta, żeby się jej całkowicie pozbyć, szczególnie z konturu.

Aplikator jest precyzyjny, gąbeczkowy, z jednej strony ścięty. Bardzo łatwo można nim wyrysować kontur ust.

recenzja matowej pomadki avon power stay

IDEALNY NUDZIAK

Non Stop Nude to ciepły ładny beż, w moim przypadku niestety mało twarzowy, ale myślę, że większości osobom przypadnie on do gustu.

recenzja matowej pomadki avon power stay

Dajcie znać w komentarzach czy kusi Was jej zakup, a jeśli ją macie, napiszcie jak Wam się sprawdza.
RECENZJA PODKŁADU BOURJOIS ALWAYS FABULOUS

11/19/2019

RECENZJA PODKŁADU BOURJOIS ALWAYS FABULOUS

Hej:) Dziś zapraszam Was na recenzję podkładu Bourjois Always Fabulous. Jeśli chcecie poznać moją opinię na jego temat, czytajcie dalej :)

podkład bourjois always fabulous

Podkład ma gęstą, ale plastyczną konsystencję, dzięki czemu łatwo się rozprowadza i dobrze rozkłada się na skórze. Jego krycie jest średnie, przy czym można je zbudować prawie do pełnego. Po nałożeniu bardzo szybko matowieje. Ja i tak go delikatnie pudruję, bo mam cerę mieszaną i chce aby podkład jak najdłużej wyglądał świeżo, ale jeśli Wy nie czujecie takiej potrzeby, spokojnie możecie go tak zostawić. Jestem pewna, że i tak bardzo dobrze się utrzyma.

Jest trochę wyczuwalny na skórze - nie ściąga jej, ale daje minimalne uczucie ciężkości.

Podkład dobrze się utrzymuje. Nie warzy się, nie wyświeca się w ciągu dnia. Troszeczkę ściera się po kilku godzinach, głównie z nosa czy brody. Niestety podkreśla suche skórki i wchodzi w załamania skóry po kilku godzinach. Ze względu na swoje wykończenie, niestety podkład nie wygląda naturalnie. Widać go na skórze, dość mocno na niej osiada.

podkład bourjois always fabulous

Zamknięty jest w szklanej buteleczce z metaliczną zakrętką w odcieniu różowego złota. Pachnie bardzo świeżo, typowo dla podkładów Bourjois.

Ja używam odcienia 125 Ivory. Jest on idealnie wyważony między żółtymi i beżowymi tonami. Pokład nie oksyduje.

swatch podkładu bourjois always fabulous 125 ivory

Bourjois Always Fabulous to bardzo dobry podkład na co dzień dla cer mieszanych i tłustych, głównie na ten jesienno-zimowy okres.

Dajcie znać w komentarzach czy używałyście tego podkładu. Jeśli tak, koniecznie podzielcie się swoją opinią na jego temat.
ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA

11/13/2019

ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA

Cześć :) Zapraszam Was dziś na ulubieńców października. Pokażę Wam kilka perełek kosmetycznych, bez których nie wyobrażam sobie makijażu i pielęgnacji. Jeśli chcecie się dowiedzieć co to za produkty, koniecznie przeczytajcie dzisiejszy post :)

uzdrovisco, nature queen, my secret, avon, affect, revolution skincare, oriflame


DENKO PAŹDZIERNIK

11/10/2019

DENKO PAŹDZIERNIK

Hej :) Dzisiaj zapraszam Was na październikowe denko kosmetyczne, czyli post, w którym dzielę się z Wami opinią na temat kosmetyków zużytych w danym miesiącu. Jeśli chcecie wiedzieć co warto kupić, a co lepiej omijać szerokim łukiem, czytajcie dalej :)

dkny, pierre rene, garnier, nivea, sensique, solverx, nature queen, apis, tołpa, bell hypoallergenic, batiste, petal fresh, evree, noble health, l'oreal, sephora, korana, vianek

NOWOŚCI DO PIELĘGNACJI TWARZY, CIAŁA I WŁOSÓW - PAŹDZIERNIK

10/26/2019

NOWOŚCI DO PIELĘGNACJI TWARZY, CIAŁA I WŁOSÓW - PAŹDZIERNIK

Hej :) Zapraszam Was na nowy post, w którym opowiem Wam o kilku kosmetykach do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Zapraszam :)

nature queen, eveline, petal fresh, korana, revolution skincare

Tonik nawilżający Nature Queen Soothing Toner odświeża i tonizuje skórę, ale dość przeciętnie ją nawilża. 

Zawiera w składzie glicerynę, panthenol, mocznik oraz ekstrakty z ziaren soi, z kiełków pszenicy i z ogórka. 

Używam go zarówno rano jak i później w ciągu dnia. Atomizer rozpyla dość delikatną, rozproszoną mgiełkę. Pachnie przyjemnie świeżo kwiatami.

tonik nawilżający nature queen soothing toner

Oczyszczająca pianka do mycia twarzy Nature Queen Face Cleasing Foam jest bardzo delikatna. Nie ściąga, nie przesusza skóry. Jednocześnie czuć, że po jej użyciu skóra jest dobrze oczyszczona, miękka i gładka w dotyku. Ja na początku nie mogłam przyzwyczaić się do tej formy oczyszczania twarzy, ale ostatecznie bardzo się z nią polubiłam.

Pianka zawiera ekstrakty: z ogórka, z chabra bławatka, z kiełków pszenicy, z jaśminu, z mydlnicy lekarskiej i z wąkrotki azjatyckiej oraz panthenol, alantoinę i kwas mlekowy.

Pianka pachnie dość podobnie do toniku, choć jest tu wyczuwalna jakaś dodatkowa, trochę mniej przyjemna nuta.

oczyszczająca pianka do mycia twarzy nature queen cleasing foam

Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy Korana ma średnio gęstą konsystencję. Szybko się wchłania dzięki czemu jest bardzo uniwersalny - nadaje się zarówno na dzień pod makijaż jak i nałożony grubszą warstwą na noc. Dobrze nawilża i napina skórę. Delikatnie wygładza zmarszczki. Krem jest praktycznie bezzapachowy. Jest dość wydajny. 

Zawiera glicerynę, ekstrakty z ostropestu plamistego, z zielonej herbaty, hydrolizowane białka pszenicy, kory kasztanowca, lukrecji gładkiej, olej z pestek winogron, witaminę E i wosk pszczeli.

przeciwzmarszczkowy krem pod oczy korana

Regenerujący płyn micelarny Nature Queen Micellar Cleansing Water jest bardzo skuteczny jeśli chodzi o demakijaż. Jest mocno skoncentrowany dzięki czemu też wydajny. Nie przesusza skóry. Przyjemnie pachnie, trochę inaczej niż tonik, ale również kwiatami.

Zawiera ekstrakt z kiełków pszenicy, mocznik, glicerynę, ekstrakt z rumianku, panthenol i kwas mlekowy.

regenerujący płyn micelarny nature queen micellar cleansing water

Peeling Revolution Skincare 30% AHA + BHA Peeling Solution złuszcza martwy naskórek, oczyszcza pory, wyrównuje koloryt skóry - sprawia, że z szarej staje się promienista. Skóra jest po jego użyciu gładka i miękka w dotyku. Kosmetyk ma konsystencję rozwodnionego żelu. Dość mocno się klei. Gładko rozprowadza się po skórze.

Ja stosuję go zwykle raz na tydzień. Peeling delikatnie piecze, ale jest to tylko leciutkie łaskotanie i to dosłownie przez minutę. Jest bardzo wydajny - mi na całą twarz wystarcza ilość równa dwóm ziarnkom groszku. Po około 15 minutach zmywam go wodą i nakładam na twarz jakąś maseczkę nawilżającą.

Zawiera kwas mlekowy, kwas glikolowy, ekstrakt z cytryny, glicerynę, ekstrakty z owocu męczennicy, z ananasa, z winogron, z marchwi i kwas salicylowy.

peeling revolution skincare 30% aha + bha peeling solution

Odżywka do włosów Petal Fresh Softening Conditioner Rose&Honeysuckle ma dość gęstą, ale jednocześnie wodnistą konsystencję. Bardzo mocno nawilża, wygładza i dociąża włosy. Są po niej miękkie w dotyku, lśniące i lejące dzięki czemu łatwo się je rozczesuje. Minimalnie tracą na objętości i ciut szybciej się przetłuszczają, ale jest to domena raczej wszystkich odżywek o tego typu właściwościach.

Łatwo się spłukuje. Jest bardzo wydajna. Pachnie dla mnie dość dziwnie, ale neutralnie - ani przyjemnie ani nieprzyjemnie. 

Zawiera w składzie glicerynę, oliwę z oliwek, olej słonecznikowy, witaminę E, panthenol, ekstrakty z róży, z kwiatów wiciokrzewu, z szałwii lekarskiej, olej z orzechów babassu i ekstrakty: z podbiału pospolitego, z krwawnika pospolitego, ze skrzypu polnego, z rozmarynu, z korzenia prawoślazu, z rumianku, z melisy oraz z tymianku.

odżywka do włosów petal fresh softening conditioner rose&honeysuckle

Luksusowy krem-serum do rąk Eveline nawilża i wygładza dłonie. Co ważne, nawilżenie utrzymuje się na skórze bardzo długo. Krem ma gęstą, ale silikonową konsystencję. Szybko się wchłania. Regeneruje skórę, redukuje szorstkość i przynosi ulgę spierzchniętym dłoniom. Nie pozostawia na skórze tłustego filmu, a za funduje nam aksamitną powłokę. Bardzo dobrze wpływa też na kondycję skórek wokół paznokci. Pięknie pachnie waniliowo, aczkolwiek jest to perfumowany zapach. Jest wydajny.

Ze składników aktywnych znajdziemy tu olej arganowy, masło shea, olej macadamia, witaminę E, ekstrakt z korzenia lukrecji, panthenol, witaminę A, ekstrakt z kiełków pszenicy i alantoinę.

luksusowy krem-serum do rąk eveline

I to wszystkie kosmetyki, które chciałam Wam dziś pokazać. Dajcie znać w komentarzach pod postem, które z nich znacie, a które byście chętnie wypróbowały.
Copyright © 2017 HappySunny