1/25/2015

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW: KOKOSOWA GŁADKOŚĆ

Wreszcie udało mi się znaleźć trochę więcej czasu na bloga:) Jutro mam ostatnie zaliczenie, potem już sesja i bardzo trudny, ale na szczęście tylko jeden egzamin. Niedzielę spędziłam na nauce geografii gospodarczej Rosji i po dzisiejszym dniu mogę śmiało uważać się za specjalistę w dziedzinie rolnictwa i przemysłu maszynowego;) Niedziela jednak była nie tylko dniem owocnej nauki, ale również dniem intensywnej włosowej pielęgnacji. 


Tym razem zależało mi na tym, aby moje włosy miały swoją naturalną objętość, czyli no powiedzmy sobie szczerze, niezbyt powalającą.

OLEJOWANIE: W niedzielę rano naolejowałam skalp olejkiem odżywczym Agafii, a włosy olejem z orzechów laskowych na balsam Mrs Potter's z aloesem. Na jakąś godzinę przed myciem wtarłam w skalp jeszcze mój olejek z papryczki chili (klik).

MYCIE: Zaczęłam od peelingu skóry głowy według sprawdzonego przepisu - korund+gliceryna+miód palmowy. Wszystkie składniki wymieszałam z szamponem Alterra papaja i bambus.

Z niecierpliwością czekam już na rosyjskie szampony bez SLS, które ostatnio zamówiłam. Chcę jak najszybciej wprowadzić pielęgnację poleconą przez panią trycholog. Tak jak myślałam, żel Hipp nie sprawdził się u mnie do mycia skalpu.

Skalp musiałam umyć dodatkowo szamponem Cien z oliwą z oliwek, ponieważ nie zmyłam dokładnie olejku z chili i niechcący zatarłam sobie nim oczy. W tym samym czasie na długość włosów nałożyłam maskę Kallos Color w celu zemulgowania oleju. Następnie umyłam włosy żelem Hipp.

Ostatnio maska ta u mnie dawała naprawdę kiepskie efekty - włosy były po niej strasznie suche, sztywne i nieprzyjemne w dotyku. Jakoś straciła swoje pierwotne właściwości. Szkoda, bo zapowiadała się dobrze - na początku włosy były po niej świetnie nawilżone i mięciutkie. Postanowiłam wykorzystać ją jak większość dziewczyn - do emulgowania oleju i mycia włosów odżywką (ostatnio OMO z odżywką jako pierwszym O naprawdę służy moim włosom:)).

MASKA: Na odsączone z wody włosy nałożyłam pod czepek maskę DIY - trochę maski Kallos Chocolate (głównie dla zapachu) + trochę maski Kallos Color + kilka kropel gliceryny + odrobina aloesu zatężonego 200-krotnie + 1 łyżka stołowa octu jabłkowego + 1 łyżka stołowa soku z aloesu + 2 łyżeczki jogurtu naturalnego + spora ilość oleju kokosowego. Po upływie 30 minut zmyłam chłodną wodą, następnie jeszcze raz zemulgowałam włosy maską Kallos Color i znów spłukałam chłodną wodą.

Z racji dużej ilości olei, nie nakładam już dziś żadnego serum na końcówki.

EFEKTY: Włosy są kompletnie pozbawione objętości. Dzięki temu mogę realnie ocenić potem zarówno mój proces zagęszczania, jak i zapuszczania. W sumie nawet w rzeczywistości nie są aż tak przylizane, jak na zdjęciu. Dzięki olejkowi kokosowego moje włosy zyskały naprawdę piękny blask. Zero puchu. Idealne wygładzenie.


niedziela dla włosów: kokosowa gładkość

I jest od razu bluzka w paski na początek akcji zapuszczania włosów:) Przy okazji widać moje dolne przerzedzenia, których chcę się jak najszybciej pozbyć. Jednocześnie obecna długość włosów mi bardzo odpowiada i szkoda mi jej tracić;)

niedziela dla włosów: kokosowa gładkość

Grubość warkocza niestety też nie powala, mam nadzieję, że pod koniec czerwca będzie lepiej. Mama mnie pocieszyła, że być może kiedyś miałam dużo gęstsze włosy, ale za to teraz mam dużo bardziej lśniące i zadbane;) Objętością włosów przynajmniej można łatwo manipulować np. za pomocą henny;)

niedziela dla włosów: kokosowa gładkość
Odrosty już trochę widać, przez to moje włosy wyglądają też na mniej gęste.

Uznałam, że kondycja moich włosów jest na tyle dobra, że mogę już przestać skupować nowe maski, a zainwestować w dobre wcierki, które pomogą mi w walce o gęstość:) Mam za dużo litrowych Kallosów, które coraz bardziej mnie męczą i w sumie są dla mnie bardziej odżywkami niż maskami. Wolę mieć jedną dobrą maskę o bogatym składzie. Ale jak to mówią kobieta zmienną jest więc zobaczymy;)

24 komentarze:

  1. Dobrze napisane, że kobieta zmienną jest. Też już miałam tyle postanowień, że wolę mieć jeden kosmetyk a lepszy ale cóż jak to zwykle bywa chyba o tym zapominam po wejściu do drogerii. :-) A włosy bardzo ładnie się prezentują ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo jak Ty, taka chyba kobieca natura;) Dziękuję;)

      Usuń
  2. Ty to masz ładny warkocz. Ja tam żadnych przerzedzeń nie widzę c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ty nie? ;) Widziałam ostatnio, jest mega gruby i piękny;)

      Usuń
  3. Ja też nie widzę przerzedzeń,a warkocz prezentuje się bardzo ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki;) Zaczynam myśleć, że może faktycznie trochę przesadzam:)

      Usuń
  4. Masz grube włosy i piękne :) Ja niestety jestem posiadaczką niesfornych i cienkich włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Gęste są, ale niestety nie grube. Masz bardzo ładne włosy;)

      Usuń
  5. You hair looks amazing and healthy wow!!!

    xoxo Colli
    Ps. Do you like sleek or curly hair? I would be happy you join my Philips Multistyler giveaway. Flat iron and curling wand in one piece!
    Click here to join :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dzięki;) Olejek kokosowy dobrze się spisał;)

      Usuń
  7. Przepiękne są. Ten blask aż bije po oczach. A długość jak dla mnie wymarzona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I tak niezły masz ten warkocz :) Niestety zagęszczenie włosów strasznie długo trwa. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że do wakacji się wyrobię:)

      Usuń
  9. Pięknie sie błyszczą. Ja po kokosie mam puchatość nie do ogarnięcia. Podobnie jak po miodzie. Ale jak widać Tobie służy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od porowatości i od tego, co nasze włosy lubią;) Po miodzie na początku też miałam puch, teraz na szczęście już nie mam.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny