2/01/2016

PALMA SABAŁOWA - NA WYPADANIE WŁOSÓW I PROBLEMY Z CERĄ?

Bohaterem dzisiejszego wpisu będzie, być może znana części z Was, palma sabałowa. W ostatnim poście z aktualizacją włosową pisałam Wam o cudownym środku, który pomógł mi w walce z wypadaniem włosów. Jeśli jesteście zainteresowane tym tematem, to zapraszam na post, w którym opowiem Wam, coś niecoś więcej na temat suplementacji palmą sabałową i efektach tej kuracji.

palma sabałowa - na wypadanie włosów i problemy z cerą


Moje problemy z wypadaniem włosów zaczęły się bardzo dawno temu, aż w końcu ponad rok temu postanowiłam wybrać się do trychologa i zbadać problem. Wizyta nie rozwiała wszystkich moich wątpliwości, ale zdecydowanie pomogła w dalszym poszukiwaniu problemu. Jeśli jesteście zainteresowane tym, czego się wtedy dowiedziałam, odsyłam Was do tego posta.

W dużym skrócie, od trychologa udałam się do endokrynologa, który zlecił mi wszystkie potrzebne badania i tak o to okazało się, że przyczyną moich włosowych problemów są hormony, a dokładniej nadmiar androgenów. W między czasie znacznemu pogorszeniu uległ stan mojej skóry. Niegdyś moja niemal idealna twarz, zaczęła się intensywnie przetłuszczać, i zaczęły się na niej pojawiać "niespodzianki", w każdej możliwej postaci: bolesne gule, podskórne grudki, punktowe zaskórniki. 

Nie byłam zdecydowana zarówno na leczenie hormonalne, jak i inne dość inwazyjne i obciążające wątrobę metody. Zaczęłam szukać jakichś informacji na ten temat w internecie i tak trafiłam na palmę sabałową. Palmę sabałową polecała mi już Pani trycholog z salonu Hair Medica, ale oczywiście w zupełnie innej formie - szamponów, wcierek itd. 

Oczywiście zanim zrobiłam wszystkie potrzebne badania, minął mniej więcej rok. W końcu pod koniec tamtego roku, na początku grudnia, zdecydowałam się na suplementację palmą sabałową w kapsułkach i przez dwa miesiące zażywałam jedną tabletkę dziennie. Na opakowaniu producent zaleca, co prawda dawkę 2 tabletek dziennie, ale wolałam na początku zmniejszyć dawkę i zaobserwować, jak zareaguje na nią mój organizm.

I muszę przyznać, że jestem naprawdę zadowolona. Pierwsze efekty zaczęłam zauważać, po około 2 tygodniach, a takie widoczne gołym okiem - już po miesiącu. Po pierwsze, wypadanie włosów ustało w 100%. Teraz na szczotce znajduję kilka włosów, a nie kilkanaście/kilkadziesiąt jak kiedyś. Po drugie moja cera przestała produkować nadmierną ilość sebum, a pory uległy zwężeniu. Po trzecie, o co najmniej połowę zmniejszyła się liczba zaskórników, które pojawiały się na mojej cerze. Po czwarte, wyrosło mi mnóstwo baby hair i włosy zaczęły się od nowa zagęszczać. To ostatnie, zawdzięczam również świetnej wcierce, którą jest żel Dermeny, ale dopiero połączenie tych dwóch środków dało super rezultaty.

Teraz zamierzam zrobić sobie 2 tygodnie przerwy, a potem znów kontynuować suplementację palmą sabałową. Osobiście nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu tego suplementu na mój organizm, a pozytywów jest oczywiście mnóstwo. 

U mnie na początku, dosłownie po kilku dniach od rozpoczęcia stosowania, wystąpił lekki wysyp (głównie pojawiły się te nieszczęsne podskórne gule), pory były bardzo rozszerzone i moja skóra dosłownie wariowała (nieważne jakiego kremu i podkładu bym nie użyła, każdy się tak samo łuszczył i rolował). Wszystkie te objawy ustały po kilku dniach i nigdy więcej nie wystąpiły.

Oczywiście ten środek, może pomóc i Wam, ale wcale nie musi. Jeśli macie problem z cerą/wypadaniem włosów zaczęłabym od podstawowych badań. Najważniejsze to znaleźć przyczynę problemu, a potem szukać odpowiedniego "leku". Wypróbowując wciąż nowe suplementy diety lub wcierki, być może chwilowo zamaskujemy problem, ale nigdy tak naprawdę nie dowiemy się, co było przyczyną problemu i co na 100% nam pomogło. Jeśli natomiast już wiecie, że przyczyną Waszego wypadania włosów są problemy hormonalne i nie ma żadnych przeciwwskazań do stosowania przez Was tego suplementu, myślę, że warto spróbować;) Zachęcam Was również do odwiedzenia portalu Droga Do Siebie, gdzie dowiecie się m.in. kiedy warto udać się do endokrynologa.

6 komentarzy:

  1. Chętnie wypróbuję jak będę zmagać się z wypadaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również rozważam taką kurację, gdzie kupiłaś to cudeńko jeśli mogę zapytać? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie :) Muszę się temu bliżej przyjrzeć i poczekać na wyniki badań :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczesniej o tym nie słyszałam, ale efekty są kuszące :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny