5/23/2016

MOJA AKTUALNA PIELĘGNACJA TWARZY. CERA MIESZANA, TRĄDZIKOWA.

Hej;) Dzisiaj zapraszam Was na post, w którym opowiem Wam o aktualnej pielęgnacji mojej cery. Dodam na wstępie, że moja cera jest mieszana, trądzikowa i na chwilę obecną niestety odwodniona. Jeśli macie typ cery podobny do mojej, to może coś dla siebie podpatrzycie. Jeśli jesteście ciekawe, jak wygląda mój pielęgnacyjny rytuał, to czytajcie dalej:)

moja aktualna pielęgnacja twarzy. cera mieszana, trądzikowa


Wszystkie produkty, których obecnie używam widzicie na zdjęciu. Oczywiście, to również okresowo się zmienia, czasem tych produktów jest więcej, czasem mniej, ale zwykle cała pielęgnacja opiera się o ten sam schemat. 

Zacznę od produktów, które stosuję najrzadziej, raz w tygodniu.

moja aktualna pielęgnacja twarzy. cera mieszana, trądzikowa

Pierwszy produkt to Ziaja Pro eksfoliator 25%, o którym ostatnio pisałam w tym poście. Bardzo pomógł mi w walce z trądzikiem i potrądzikowymi przebarwieniami. Jego regularne stosowanie przynosi naprawdę świetne efekty. Nie będę się na jego temat rozwodzić, wszystkie informacje znajdziecie w poście, który Wam podlinkowałam, więc jeśli chcecie się dowiedzieć coś więcej na jego temat, to tam odsyłam.

Drugi produkt, który stosuję raz w tygodniu, bezpośrednio po zmyciu kwasów Ziaja to maska algowa Nacomi, która cudownie nawilża cerę, jeszcze bardziej ujednolica jej koloryt. W tej chwili mam akurat wersję borówkową, ale jest też kilka innych, a tak naprawdę nie zauważyłam w ich działaniu dużej różnicy. Maska jest w proszku, należy ją rozmieszać z wodą lub dowolnym hydrolatem.

I ostatni produkt, który stosuję raz, max. dwa razy w tygodniu to peeling wygładzający Sylveco. Pisałam już o nim tutaj. Jest bardzo ostry, świetnie złuszcza martwy naskórek. W mig pozbywa się problemu suchych skórek. Nie podrażnia, nie wysusza, nie zapycha. Jedyny możliwy minus jest taki, że zostawia tłustą warstewkę, którą nie każdy lubi.

Teraz przejdziemy do produktów, które stosuję na noc.

moja aktualna pielęgnacja twarzy. cera mieszana, trądzikowa

Pielęgnację twarzy wieczorem zaczynam od dokładnego demakijażu płynem micelarnym z Garniera i, jeśli zajdzie taka potrzeba, płynem dwufazowym z Nivea. Następnie dokładnie oczyszczam twarz za pomocą nawilżającej emulsji Vianek. Jest to świetny produkt, który ma konsystencję dość wodnistego mleczka do twarzy. Jest bardzo przyjemny, delikatny, ale bardzo skuteczny. Świetnie domywa twarz z jakichś pozostałości kosmetyków, faktycznie daje uczucie lekkiego nawilżenia. Nie podrażnia, nie zapycha, nie powoduje uczucia ściągnięcia cery - jak dla mnie ideał! Bardzo polecam Wam również żel do mycia twarzy Biolaven oraz rumiankowy Sylveco. To są już jednak trochę bardziej wysuszające produkty.

Kolejny krok to spryskanie twarzy nawilżającym tonikiem. Jeden z moich ulubionych i jednocześnie jeden z bardziej nawilżających toników, jakie miałam, to produkt marki Fitomed. Zwykle właśnie spryskuję nim całą twarz, czekam chwilę i daję mu szansę się wchłonąć, a po minusie, resztę zbieram płatkiem kosmetycznym. Czasem ta skóra szybciej i lepiej chłodnie ten produkt, wtedy na taką jeszcze lekko wilgotną twarz nakładam kolejny produkt. Krok z tonikiem jest u mnie krokiem opcjonalnym. Nie zawsze go stosuję, a jedynie wtedy, kiedy mam potrzebę, kiedy czuję, że moja skóra danego dnia jest bardziej ściągnięta.

Następnie na twarz nakładam jakiś produkt z kwasami. Może być to olejek Bielendy Mezo Serum, w tym zielonym opakowaniu. Może być to dowolny krem, jak np. ten ze zdjęcia - Uriage Hyseac 3-regul. Inne kremy, które stosowałam i bardzo Wam polecam to np. La Roche Posay Effaclar Duo Plus, Bioderma Sebium Global, Avene Triacneal, Pharmaceris T Sebo-Almond 10% albo peeling Iwostin Purritin. Niektóre z tych produktów działały troszkę mocniej, niektóre trochę słabiej. To wszystko zależy od naszej cery. Na pewno wszystkie te produkty pomagają utrzymać cerę w ryzach, być może nie sprawią, że nasza cera będzie nagle idealna, ale delikatnie rozjaśnią przebarwienia, będą zapobiegać powstawaniu nowych niedoskonałości, lekko wysuszą te, które już mamy oraz sprawią, że będą one mniej widoczne i szybciej znikną.

Przedostatni już krok, również opcjonalny, to nałożenie kremu Skinoren wszędzie tam, gdzie mam jakiś większy problem - spore przebarwienia, duże, bolesne i mocno widoczne niedoskonałości. Generalnie, nie stosuję go zawsze, a jedynie kiedy moja cera 'ma gorszy okres'. Pisałam o tym produkcie na blogu nie raz, jest praktycznie w każdym denku, więc jak chcecie to bez problemu znajdziecie na moim blogu na jego temat jakieś informacje.

Ostatni już krok to nałożenie kremu pod oczy, jakoś zapomniałam go uwidocznić na zdjęciu. Wielokrotnie podkreślałam Wam, że mam bardzo odwodnioną skórę pod oczami i przy tym bardzo cienką, więc jeśli pomijam ten krok, to pojawiają się u mnie naprawdę spore zmarszczki. Obecnie używam kremu Make Me Bio z ekstraktem z ogórka, ale obecnie rozglądam się za czymś innym. Pisałam o nim tutaj

Teraz ostatni już punkt programu pielęgnacji mojej cery, czyli pielęgnacja  twarzy rano.

moja aktualna pielęgnacja twarzy. cera mieszana, trądzikowa

Poranek zaczynam od zmycia pozostałości wszystkich kosmetyków, które nakładałam na twarz na noc. W zależności od tego, jak 'ciężkich' produktów używam, do ich zmycia również używam lżejszej lub cięższej 'artylerii'. Jest to albo peeling drobnoziarnisty Purederm, albo różany tonik do twarzy Evree

Peeling Pudederm totalnie nie sprawdził się u mnie jako peeling, o czym pisałam tutaj, za to jest genialnym żelem myjącym na dzień. Jest bardzo delikatny, nie wysusza, a bardzo dokładnie oczyszcza. Pozostawia uczucie i wygląd takiej dobrze umytej, wygładzonej, rozświetlonej buzi. Właśnie dzięki temu, że jego drobinki są takie drobne i kompletnie nie peelingujące, jest tak fajnym produktem do mycia twarzy.

Kiedy stosuję lżejsze produkty, które przez noc zdążą się całkowicie wchłonąć i rano budzę się bez dodatkowej warstwy kosmetyku na twarzy, to wystarczy, ze spryskam tonikiem różanym Evree całą twarz. Jest to tonik bardzo nawilżający, kojący, dający uczucie dużej świeżości. Pisałam o nim w ulubieńcach marca, do których odsyłam. Tutaj postępuję identycznie jak z produktem marki Fitomed - albo czekam chwilę i przecieram twarz wacikiem, albo na jeszcze wilgotną twarz nakładam krem.

Ostatni krok to nałożenie kremu. Stosuję zamiennie dwa: Sylveco i Evree. Niekoniecznie muszą być to kremy ze zdjęcia. Teraz używam kremu rokitnikowego Sylveco i Evree Essential 20+

Wcześniej używałam też kremu Biolaven, Vianek, czy nagietkowego Sylveco. Wszystkie były w miarę podobne, jedne trochę lepiej nawilżają, inne gorzej. Stosuję je jako kremy-bazy pod makijaż, więc dla mnie ważne jest aby były lekkie i szybko się wchłaniały. Te nie kłócą się z moim podkładem, mam pewność, że podkład się na nich nie zważy i też nie zacznę się świecić już po godzinie. W tym zestawieniu rokitnikowy krem Sylveco wypada chyba najsłabiej. 

W dni, kiedy się nie maluję, na twarz nakładam coś cięższego w swej konsystencji. Jest to albo ten krem Evree Esential 20+, albo jego cięższy brat - Evree Magic Rose 30+, o którym pisałam tutaj. Oba kremy świetnie nawilżają, Magic Rose ma bardziej gęstą konsystencję, bardziej tłustą, jest mocniej nawilżający, ale dłużej się też wchłania.
To już wszystko. Dajcie znać jak wygląda Wasza pielęgnacja, jakie są Wasze ulubione produkty. Koniecznie przy tym zaznaczcie jaki macie typ cery;)

8 komentarzy:

  1. Przyjemny post, mamy podobne cery, moja też jest teraz bardzo odwodniona chociaż nawilżam jak mogę i używam peelingów... Chcę wypróbować kremu Sylveco na dzień w wersji z nagietkiem, ciekawią mnie też kosmetyki evree, bo tych akurat nie miałam i maska Nacomi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mamy podobne problemy z cerą. Jeśli masz cerę odwodnioną to koniecznie musisz mieć tę maskę Nacomi. Krem Sylveco nagietkowy miałam i bardzo polecam:) Jest dużo lepszy niż rokitnikowy.

      Usuń
  2. Fajne zestawienie produktów, lubię czytać takie posty i czasami można zobaczyć jakiś ciekawy produkt :)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety mam wielkie problemy ze swoją cerą i musze dużo czasu i przede wszystkim pieniędzy wydać na jej pielęgnacje :( A w tym problem, że mam mega suchą skórę..
    Ciekawe produkty mimo wszystko :) ! pozdrawiam ciepło claudiyye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety produkty do pielęgnacji cery trądzikowej też do najtańszych nie należą... Każda skóra ma swoje problemy i "wydatki".

      Usuń
  4. Ja mam straszne problemy z cerą, ale mi akurat skinoren nie pomógł :/ dermatolog mi go polecił, ale jak się okazało, na moje problemy jest zbyt słaby :( Ale mam z Ziai PRO tonik antybakteryjny i też się świetnie sprawdza. Co najważniejsze - nie wysusza skóry. Jest bardzo wydajny i przyjemny w użytkowaniu. Na pewno też spróbuję tego, co polecasz :) https://e-ziaja.com/pl/58-program

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę go, co jakiś czas odstawiać. Gdy stosuję go zbyt długo, przestaję widzieć jakiekolwiek efekty jego stosowania. Dzięki za polecenie toniku, poczytam coś o nim:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny