5/15/2016

WŁOSOWE SPA Z MASKĄ I OLEJKIEM MARULA OIL PAUL MITCHELL

Hej;) W końcu znalazłam trochę więcej czasu niż zwykle i zabrałam się za testowanie produktów Paul Mitchell z najnowszej serii Marula Oil. Bez przedłużania - jeśli jesteście ciekawi, jakie jest moje pierwsze wrażenie po użyciu tych kosmetyków oraz jeśli chcecie zobaczyć efekt na moich włosach po zastosowaniu tych produktów, to czytajcie dalej.

włosowe spa z maską i olejkiem marula oil paul mitchell


Po majówce moje włosy nie były w najlepszym stanie. Końce były bardzo suche i nadawały się już do podcięcia, mimo że nie były rozdwojone. Uznałam, że to idealny moment na przetestowanie produktów z nowej linii Marula Oil marki Paul Mitchell, które dostałam od firmy. Produkty te dedykowane są do włosów zniszczonych.

Przed umyciem nałożyłam na włosy olej lniany, ponieważ nie pamiętam kiedy je ostatnio olejowałam, a widać było, że włosy już bardzo tego potrzebowały. Włosy umyłam mydłem cedrowym Bania Agafii, następnie zaaplikowałam na nie maskę z linii Marula Oil. Jak zwykle na włosy nałożyłam czepek, a samą maskę trzymałam 30 minut. Zużyłam dokładnie połowę próbki. Celowo nie umyłam włosów szamponem z tej samej serii, ponieważ chciałam wiedzieć jak zadziała na nie sama maska. 

Efekty widać na zdjęciu poniżej:

włosowe spa z maską i olejkiem marula oil paul mitchell

włosowe spa z maską i olejkiem marula oil paul mitchell

Działanie maski oceniam na plus. Sprawiła, że włosy były lekko usztywnione, pełne objętości, w miarę dobrze nawilżone i miękkie w dotyku. Jedynie końcówki były nadal suche i sztywne, co myślę widać na zdjęciu.

Oczywiście żaden produkt nie jest w stanie nam zregenerować zniszczonych włosów, więc nie spodziewałam się, że ten to zrobi.

Po zrobieniu dla Was zdjęcia, podcięłam końcówki o cztery centymetry. Od razu włosy zaczęły się lepiej prezentować i układać.

Na koniec wtarłam we włosy trzy krople olejku Marula Oil. I o ile działanie maski było jak dla mnie poprawne, to olejkiem jestem wprost zachwycona! Niesamowicie dociąża włosy, wygładza, nabłyszcza, a przy tym nie zostawia tej śliskiej warstwy, jaką dają olejki silikonowe.

włosowe spa z maską i olejkiem marula oil paul mitchell

Z racji tego, że została mi jeszcze połowa saszetki, w przyszłym tygodniu, w oddzielnym poście, pokażę Wam jak prezentują się moje włosy po użyciu maski, ale bez wcześniejszego ich olejowania. Jestem ciekawa, jaki będzie efekt.

Oczywiście wszystkie produkty będę jeszcze, przez długi okres czasu, testować (w tym także szampon i odżywkę), więc na razie to jest pierwsze wrażenie, a nie recenzja.

Jeśli jeszcze nie widziałyście relacji z prezentacji tej linii kosmetyków, to zachęcam Was do jej przeczytania.

Sami zdecydujcie, czy podoba Wam się efekt na moich włosach po zastosowaniu tych produktów i dajcie mi znać w komentarzu.

2 komentarze:

  1. masz prześliczn włosy :) musze rozejrzeć dię za tym produktem :)
    pozdrawiam,
    claudiyye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny