6/09/2016

ARDELL WISPIES W BUTELECZCE? RECENZJA MASKARY MAYBELLINE THE FALSIES PUSH UP DRAMA

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją tuszu do rzęs Maybelline The Falsies Push Up Drama. Tusz to nowość na rynku, więc jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdził, to czytajcie dalej;)

ardell wispies w buteleczce? recenzja maskary maybelline the falsies push up drama



Producent obiecuje efekt sztucznych rzęs, tusz ma spektakularnie podkręcać i pogrubiać nasze rzęsy.

ardell wispies w buteleczce? recenzja maskary maybelline the falsies push up drama

Szczoteczka jest silikonowa, gruba i prosta. Maskara bardzo dobrze rozdziela rzęsy, pogrubia i lekko unosi. Faktycznie uzyskamy za jej pomocą efekt sztucznych rzęs, ale zupełnie inny niż daje nam maskara Loreal False Lash Wings Sculpt, którą ostatnio recenzowałam. Tutaj mamy wachlarz idealnych, równych, jednakowo grubych i długich rzęs. Efekt jest bardzo podobny do tego, który uzyskujemy po przyklejeniu rzęs Ardell Wispies.

Moje rzęsy z natury są długie, ale bardzo cienkie i proste, więc ten produkt u mnie sprawdził się idealnie. U mnie daje naprawdę spektakularny efekt, choć jeśli miałabym wskazać ulubieńca, to i tak wybrałabym Loreal Sculpt.

ardell wispies w buteleczce? recenzja maskary maybelline the falsies push up drama

Tusz na rzęsach jest intensywnie czarny, nie osypuje się w ciągu dnia. Maskara jest jedną z tych trudniejszych do usunięcia - zdecydowanie jest wodooporna, muszę ją zmywać płynem dwufazowym, bo zwykły płyn micelarny nie daje rady.

Po otwarciu tusz jest bardzo mokry, przez co nakłada się go na szczoteczkę za dużo. Wystarczy jednak, że odczekamy tydzień, max. dwa, by tusz odrobinę podsechł - wtedy jest idealny.

Bardzo lubię sięgać po ten tusz codziennie rano, ze względu na to, że bardzo łatwo i szybko się go nakłada.

Tusz stacjonarnie kosztuje 38 zł, ale możecie go taniej dostać np. tutaj.

18 komentarzy:

  1. Też lubię ten tusz. Pokaż jakąś fotkę jak wygląda na Twoich rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W najbliższych dniach dodam zdjęcie, na razie nadrabiam blogowe zaległości i odpisuję na komentarze:D

      Usuń
  2. Mnie się strasznie podoba ten mocny efekt, który uzyskuje się z tym tuszem. Takie pogrubienie intensywne na rzęsach. Też używam codziennie i będę to robić zapewne już bardzo długo:) Merci za wpis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się wydaje, że ten tusz popularnością przebije nawet Lash Sensational;) A może i So Couture z Loreal.

      Usuń
  3. przyciagnęło mnie ładne opakowanie;] a pożniej szczoteczka. ostatnio sporo czytałam o silikonowych szczoteczkach i bezpowrotnie się na nie przerzuciłam. Push up drama jest obiecującym tuszem ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tych klasycznych szczoteczek z włosia używałam baaardzo dawno temu, ostatnio chyba w gimnazjum;) Jak weszły te pierwsze silikonowe szczoteczki, to od razu się na nie przerzuciłam i teraz nie wyobrażam sobie używać innych:)

      Usuń
    2. Dokładnie;] Mam wrażenie ,że silikonowe nakładają zgrabniej i odpowiednią ilośc maskary . A szczoteczka push up drama dodatkowo jest jakoś lepiej wyprofilowana

      Usuń
  4. kolorowa_muszka13 czerwca 2016 16:21

    świetny jest ten tusz :) Kocham jego szczoteczkę - idealnie rozprowadza tusz zarówno po długich jak i krótkich rzęs.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację! zwróciłam na to dopiero teraz uwagę, inne tusze na dolnych rzęsach robiły mi maskarę, a ten lekko podkreśla -ślicznie

      Usuń
    2. inne tusze robiły masakrę a ten robi maskarę :P

      Usuń
    3. Zgadzam się z Wami dziewczyny:) Nie skleja dolnych rzęs i nie robi z nich pajęczych nóżek:)

      Usuń
    4. kokoszka mała, mała zmiana, wielki efekt ;]

      Usuń
  5. Przepiękna opakowanie i szczoteczka też bardzo fajna. U mnie świetnie podkręca rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się podoba opakowanie;) U mnie bardziej daje efekt pogrubienia niż podkręcenia;)

      Usuń
    2. Na początku to nawet myślałam, że to dwustronny tusz z jakąś bazą czy odżywka, ale to takie śmieszne opakowanie.

      Usuń
  6. Koniecznie pokaż jak się z nim prezentujesz! :) Uwielbiam osobiście ten tusz i jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja uwielbiam fotki jak każdej inaczej uwydatnia zalety ten tusz ;]

      Usuń
    2. Na pewno edytuję wpis i dodam zdjęcia, jak nadrobię blogowe zaległości;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny