7/22/2016

KURACJE WŁOSOWE, KTÓRE CHĘTNIE STOSUJĘ. KURACJE WŁOSOWE, DO KTÓRYCH NIGDY NIE WRÓCĘ.

Hej;) Dziś, z punktu widzenia doświadczonej włosomaniaczki, opowiem Wam o moich ulubionych kuracjach włosowych. Dowiecie się, które kuracje przyniosły najlepsze efekty na moich włosach, które kuracje nadal stosuję, a do których nigdy nie wrócę. Jeśli jesteście ciekawe, to czytajcie dalej;)

kuracje na włosy


Zacznę od mojej ulubionej, i według mnie, najskuteczniej włosowej kuracji, czyli od siemienia lnianego. Za sprawą siemienia lnianego moje włosy się wzmocniły,  zaczęły o wiele szybciej rosnąć, stały się także bardziej błyszczące. Na głowie pojawiło się mnóstwo baby hair. Napar z siemienia lnianego wpłynął również na wygląd i stan moich paznokci: stały się twarde, mocne i zaczęły rosnąć w zabójczym tempie. Przy tej kuracji nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych. Wiele osób twierdzi, że siemię lniane powoduje tycie - spokojnie, nie przytyjemy od spożywania jednej łyżki dziennie. Jeśli będziemy go spożywać rano, na czczo, to najprawdopodobniej na śniadanie zjemy mniej, ponieważ len powoduje uczucie sytości. Zauważyłam również, że siemię lniane łagodzi objawy zgagi. Z wszystkich trzech wymienionych dzisiaj kuracji, ta z siemienia lnianego jest zdecydowanie najlepsza w smaku.

kuracja z siemienia lnianego

Kuracja z drożdży przyniosła, podobnie jak siemię lniane, rewelacyjne efekty. Niestety, spożywanie drożdży miało jeden skutek uboczny. Do plusów mogę zaliczyć to, że znacząco poprawił się stan mojej cery (po początkowym pogorszeniu). Drożdże miały również wpływ na tempo wzrostu włosów i paznokci. Wielkim minusem były bóle żołądka, które zaczęłam odczuwać po jakimś czasie od rozpoczęcia kuracji, pomimo tego, że drożdże były zalewane wrzątkiem. Smak drożdży również nie należy do najprzyjemniejszych, choć ja po pewnym czasie się do niego przyzwyczaiłam i nie wywoływał już we mnie odrazy.

kuracja z drożdży

Picie naparu z pokrzywy i skrzypu nie przyniosło u mnie żadnych rezultatów, niezależnie od tego, czy piłam ekspresową herbatkę, czy robiłam własny napój z suszonej pokrzywy. Nie zauważyłam polepszenia się stanu włosów, skóry, czy paznokci. Zauważyłam natomiast wzrost odporności i metabolizmu. Picie naparu z pokrzywy pomogło mi uporać się z anemią. Napar z pokrzywy, czy skrzypu nie należy do tych nieprzyjemnych w smaku, o ile ktoś lubi herbatki ziołowe.

kuracja z pokrzywy

Dajcie znać, czy stosowałyście którąś z tych trzech najpopularniejszych kuracji włosowych i jakie były u Was efekty:)

7 komentarzy:

  1. Mam pytanie, czy wcierka z miety pieprzowej + skrzyp + pokrzywa + cynamon wplynie na wzmocnienie wlosow.i przyspieszenie porostu? wykonana 2x dziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak:) Odrzuciłabym jedynie cynamon, bo może podrażniać i wyrządzić więcej szkody, niż pożytku.

      Usuń
  2. Stosowałam wszystkie trzy - siemię lniane również u mnie wygrywa. Zawsze powoduje ogromny wysyp baby hair (na czym teraz mocno mi zależy), przyśpiesza wzrost, co ciekawe, nawilża skórę od środka i poprawia samopoczucie. Drożdże dam radę przyjmować jedynie w tabletkach, dzięki którym uzyskuję ok 2,5cm miesięcznie (Lewitan/Humavit). W formie pitnej są nie do przyjęcia właśnie przez te bóle brzucha.
    A herbaty ziołowe uwielbiam, i kurację skrzypem lub pokrzywą zawsze robię na wiosnę/jesień. Zioła te dodatkowo oczyszczają nerki i na pewno pomagają a nie szkodzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się;) Siemię świetnie nawilża od środka i faktycznie poprawia samopoczucie. A zioła zdecydowanie pomagają:) Zauważyłam, że gdy regularnie piję skrzyp/pokrzywę, rzadziej miewam zapalenie pęcherza.

      Usuń
  3. Często używam siemienia lnianego w kuchni lub do płukanek, czas zacząć pić, Liczę na wysyp baby hair. :)
    Pokrzywa daje u mnie super efekty, lubię też to, że czuję się po niej bardzo lekko, z tego co pamiętam to usuwa zbędną wodę z organizmu.
    Drożdży nie tknę, próbowałam tylko raz i nadal mam wstręt na samą myśl. :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dodaję siemię lniane do owsianek. A zewnętrznie na włosy lubię stosować żel z siemienia lnianego;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny