8/20/2016

DENKO SIERPIEŃ

Dzisiaj zapraszam na kolejne denko. Uzbierało się sporo tych zużytych produktów przez ostatni miesiąc. Jeśli jesteście ciekawi, jakie produkty wykończyłam do zera oraz które z nich się u mnie sprawdziły, a które nie, to czytajcie dalej;)

denko sierpień


Zacznę od produktów do włosów.

denko sierpień

Pierwszy produkt to lakier do włosów L'Oreal Professionnel Infinium. Ten lakier wyparł mojego wcześniejszego ulubieńca, czyli L'Oreal Elnett. Lepiej utrwala, jest ciut cięższy, ale nadal da się go wyczesać z włosów. W sklepach internetowych można go kupić za 22 zł, co biorąc pod uwagę jego pojemność, wychodzi bardzo korzystnie.

Drugi produkt to suchy szampon do włosów Batiste o zapachu Floral Essence. Muszę przyznać, że każdy kolejny suchy szampon Batiste pachnie jeszcze lepiej, niż poprzedni;) Ten jest kwiatowy, ale bardzo delikatny. Jeśli chodzi o działanie - produkt jest rewelacyjny, według mnie to najlepszy suchy szampon dostępny na rynku.

denko sierpień

Kolejne dwa produkty do włosów to szampon i maska marki L'biotica - Repair Express Mask i Repair Everyday Shampoo. Wspominałam już o nich na blogu wiele wiele razy, więc nie będę się powtarzać. Powiem tylko, że są to produkty godne polecenia i na pewno do nich wrócę. Pełna recenzja tutaj.

denko sierpień

Kolejny zestaw do włosów - szampon i odżywka Paul Mitchell Marula Oil. Bardzo polubiłam te produkty, moje włosy zawsze prezentowały się po nich bardzo dobrze, więc tym bardziej żałuję, że już się skończyły. Ich cena jest bardzo wysoka, ale są jej warte. Na razie testuję inne produkty, więc do tych prędko nie wrócę, ale będę je dobrze wspominać. Więcej o tych produktach możecie przeczytać w tym poście.

denko sierpień

Przedostatni produkt do włosów to olejek arganowy marki Plantlife. Bardzo lubię olejek arganowy, choć moim włosom trochę się już 'przejadł'. Mimo wszystko kupiłam już kolejne dwie małe bueteleczki innej firmy i za jakiś czas znów zacznę go używać.

Ostatni produkt do włosów, który zużyłam w tym miesiącu, to szampon do włosów marki Vianek, z serii nawilżającej. Jest bardzo delikatny zarówno dla włosów, jak i dla skóry głowy. Faktycznie, włosy po jego użyciu wyglądają jakbym nałożyła na nie odżywkę. Są miękkie, nawilżone i wygładzone. Konsystencja jest średnio gęsta. Pachnie ładnie, ale nie intensywnie.

denko sierpień

Kolejne dwa produkty to płyn micelarny z Garniera i tonik nawilżający z Fitomedu. Ten płyn micelarny kupuje od roku, zużyłam już kilkanaście butelek i nie znalazłam na razie lepszego. Tonik z Fitomedu był kiedyś moim ulubieńcem, ale z czasem został wyparty przez tonik różany z Evree. Lekko piekły mnie po nim oczy, więc raczej do niego nie wrócę.

denko sierpień

Lekki krem rokitnikowy Sylveco jest niezły, ale marka ma w swoim asortymencie kilka lepszych, więc do tego nie wrócę. Jest bardzo natłuszczający, nawilża średnio. Fajnie sprawdza się pod makijaż, jest lepki, więc podkład dobrze się do niego przyczepia. Co dla mnie ważne - nie powoduje powstawania niedoskonałości.

Krem Evree Essential 20+ to świetny produkt, na pewno wrócę do niego zimą. Ma tłustą konsystencję, również bardzo dobrze natłuszcza cerę i przy tym nawilża ją o niebo lepiej, niż krem z Sylveco. Do mojej mieszanej cery nie nadaje się pod makijaż, ponieważ zaczyna się zbyt szybko świecić, ale jeśli macie skórę suchą, to jako baza pod podkład również się u Was sprawdzi.

denko sierpień

Peeling Joanna Naturia w wersji kawowej to mój ulubieniec. Obłędnie pachnie, jak świeżo zmielona kawa. Jest delikatny dla skóry, dobrze pozbywa się suchego naskórka. Nie pozostawia tłustego filmu, nie zapycha, świetnie wygładza. Po kolei testuję wszystkie zapachy, teraz w kolejce czeka truskawkowy.

denko sierpień

Perfumy DKNY Be Delicious to mój ulubieniec jeszcze z czasów, kiedy byłam nastolatką. Bardzo lubię perfumy tej firmy. Są świeże, takie typowo letnie. Nie nudzą się, nie są męczące. Oczywiście są również trwałe, utrzymują się na skórze kilka godzin. Już upatrzyłam sobie kolejne perfumy tej marki.

denko sierpień

Kredka do brwi Golden Rose Longstay Browliner to, według mnie, absolutny hit. Jest niedroga, a w niczym nie ustępuje kredkom z marek selektywnych. Trwała, precyzyjna, pozwala osiągnąć naturalny efekt, w krótkim czasie i przy niewielkim nakładzie pracy. Ogromny plus za precyzyjny grzebyczek. Na pewno kupię ten produkt ponownie.

Kolejny zdenkowany ulubieniec to eyeliner Kat Von D Tattoo Liner, o którym pisałam ostatnio tutaj. Świetny produkt, polecam. Wystarczył mi na kilka miesięcy i prawdopodobnie, gdybym pewnego dnia nie zapomniała zatkać zatyczki, nadal by pisał;) Na szczęście już zakupiłam kolejny egzemplarz.

Do ostatniej kropli zużyłam również bazę z Semilaca. Obecnie przerzuciłam się na Gelish i nie żałuję, do Semilaca nie planuję powrotu, choć nie uważam, aby był zły.

denko sierpień

Krem do rąk Evree Instant Help to mój absolutny ulubieniec. Nawet nie wiem, które to już zużyte opakowanie.  Jestem wręcz uzależniona od tego kremu i nawet jak kupię inny na próbę, to do tego zawsze wracam. Ten rozcięłam przed napisaniem postu, bo nie miałam kolejnej sztuki pod ręką.

Skinoren to krem z kwasem azelainowym, który stale gości w mojej kosmetyczce. Zimą, kiedy używam innych produktów z kwasami, stosuję go tylko punktowo, latem - codziennie zamiast kremu na noc, na całą twarz.

denko sierpień

Olejku pod prysznic z Isany używam do mycia gąbek. Ten produkt sprawdza się do tego najlepiej, ponieważ dobrze domywa z nich podkład i przy tym ich nie wysusza, dzięki czemu nie robią się twarde jak skała. Tego produktu zostało mi jeszcze na jedno użycie, ale na pewno kupię kolejną butelkę.

denko sierpień

Zużyłam również balsam do ciała Evree Total Nutrifirm. Jest niezły, pachnie ładnie, pod względem działania i konsystencji przypomina mi tę czerwoną wersję. Świetnie i przede wszystkim długotrwale nawilża. Szybko się wchłania i nie jest tłusty. Teraz testuję wersję niebieską, zobaczymy jak się spisze;)

Dajcie znać, jakie produkty Wy zużyłyście w tym miesiącu. Może choć jeden mój produkt pokrywa się z Waszym;) Koniecznie napiszcie też, czy któryś z moich dzisiejszych produktów Was zainteresował, lub który z nich znacie. 

7 komentarzy:

  1. Olejek Isana faktycznie super domywa gąbki do makijażu. Ta wersja batiste jest moją ulubioną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz odkryłam jeszcze inny Batiste kwiatowy, też piękny;)

      Usuń
  2. sporo tego, mi Skinoren jakoś nie podszedł, jakby nic nie robił :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam u mnie daje średnie efekty, ale w połączeniu z innymi produktami jest super;)

      Usuń
  3. Uwielbiam suche szampony z Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też wykończyłam właśnie bazę z semilaca i zamierzam kupić kolejną buteleczkę bo świetnie u mnie działa, w tym miesiącu kupię też ten eyeliner o którym piszesz, mam nadzieję że się sprawdzi;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny