8/02/2016

ULUBIEŃCY LIPCA

Hej;) Nie wiem jak Wam, ale mi lipiec zleciał niewyobrażalnie szybko. I ani się nie oglądnęłam, a 1/3 wakacji już za mną. W lipcu malowałam się zdecydowanie rzadziej, dlatego większość dzisiejszych ulubieńców to produkty do pielęgnacji. Nie przedłużając - jeśli jesteście ciekawi, co takiego szczególnie upodobałam sobie w lipcu, to czytajcie dalej;)

ulubieńcy lipca


Zacznę od kolorówki, bo z tej kategorii mam Wam do pokazania tylko dwa produkty.

ulubieńcy lipca

Pierwszy z nich to podkład AA Make Up Satin. Jestem szczerze zachwycona  tym jak wygląda na skórze i jak długo się na niej utrzymuje. Wygląda bardzo naturalnie, dosłownie jak druga skóra. Jest lekki, ma średnie krycie, które można budować. We wpisie z nowościami porównywałam go do Make Up Filler, więc jeśli jesteście ciekawi, to tam odsyłam. Tak naprawdę różnice między tymi podkładami są minimalne, oba są świetne, zarówno jeśli chodzi o trwałość, jak i efekt na skórze.

Drugi produkt to eyeliner marki Golden Rose - Extreme Sparkle w odcieniu 103 czyli złotym. Również jest to bardzo trwały produkt, który łatwo się nakłada, ma świetną pigmentację i daje niesamowity efekt na oku. Urozmaici każdy Wasza makijaż, dla mnie must have w makijażach typowo letnich. Tutaj możecie zobaczyć dwa makijaże z jego użyciem.

ulubieńcy lipca

Kolejny ulubieniec to woda toaletowa Lacoste Joy of Pink. Jest lekka, idealna na upały, ma owocowy, orzeźwiający zapach grejpfrutów. Utrzymuje się na skórze około 5 godzin, ale jeśli najpierw wetrzecie w miejsce na skórze, które chcecie psiknąć, odrobinę wazeliny, a następnie spryskacie je tymi perfumami, to na pewno zapach utrzyma się dłużej.

ulubieńcy lipca

Kolejny ulubieniec to produkt z pielęgnacji. Jest to produkt, który zabieram ze sobą na każdy wakacyjny wyjazd. Mowa tutaj o żelu aloesowym na poparzenia słoneczne - Rite Aid, Burn Relief Aloe Vera Gel. Pomimo że obowiązkowo używam filtrów, czasem zdarzy się, że słoneczko mocniej mnie przypiecze. Ten produkt przynosi natychmiastową ulgę, sprawia, że zaczerwieniona skóra szybciej się regeneruje, wraca do normalnego stanu i koloru. Żel działa błyskawicznie. W niedzielę słońce mnie mocno przypiekło, całe plecy miałam zaczerwienione, posmarowałam je tym żelem na noc i rano moja skóra wyglądała już normalnie, nie było mowy o pieczeniu. Żel, poza aloesem, zawiera lidokainę, która ma właściwości znieczulające, stąd ta ulga;) Szczerze powiedziawszy nie wiem, gdzie można dostać ten produkt, ponieważ ja dostaję go ze Stanów, ale podobne żele znajdziecie w drogerii Natura, czy Super-Pharm.

ulubieńcy lipca

Kolejne dwa produkty to produkty do pielęgnacji włosów - szampon i odżywka L'Biotica (Repair Express Mask i Repair Everyday Shampoo). Nie będę się na ich temat rozwodzić, zamieściłam na blogu ich obszerną recenzję. Faktem jest, że używałam ich cały lipiec, świetnie się u mnie sprawdziły, bardzo je polubiłam, co zresztą widać po zużyciu. Niedługo pewnie znajdą się w denku;)

I pora na ostatnie dwa produkty z pielęgnacji. 

ulubieńcy lipca

Pierwszy produkt to żel do mycia twarzy Vianek, z serii odżywczej. Na jego temat również nie będę się rozwodzić, bo pisałam o nim niedawno tutaj i nie chcę przynudzać. Dobrze oczyszcza, delikatnie nawilża, pięknie pachnie, ma gęstą konsystencję, przez co jest bardzo wydajny. Szczerze polecam:)

Drugi produkt to lanolina z Ziaji, której ja używam w szczególności do pielęgnacji ust. Jest to dla mnie najlepszy balsam, pomadka ochronna, która zastępuje mi wszystkie inne. Nakładam ją na usta na noc i rano mam idealnie gładkie, nawilżone, miękkie. Dla mnie to must have, biorąc pod uwagę, że usta maluję tylko i wyłącznie pomadkami matowymi. O innych zastosowaniach lanoliny możecie przeczytać tutaj.

Dajcie znać w komentarzach, czy któreś z tych produktów również są Waszymi ulubieńcami. Koniecznie podzielcie się też innymi produktami, które szczególnie w lipcu się u Was sprawdziły;)

10 komentarzy:

  1. Witam w klubie u mnie tez 1/3 wakacji zleciała ;-) ah ten vianek muszę coś w końcu przetestować z tej marki :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super produkty ,a żel aloesowy jest genialny;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo tylko prawdziwe blogerki znają takie produkty 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Śledzę wiele blogów o podobnej tematyce i ten również od pewnego czasu. Przyznam, że niektóre z produktów, które opisujesz są naprawdę dobre. Jednak kompletnie nie podoba mi się styl tego bloga. Czytając myślałam, że pojawi się coś świeżego, nowego. Niestety ten blog to jedna wielka kopia, podróba innych blogów. Dziewczyny mają jakiś pomysł, a Ty wszystko podbierasz. Nawet na dodanym filmiku słychać jak zmienia się Twój ton głosu, żebyś brzmiała tak jak inne, doświadczone i utalentowane blogerki, co brzmi komicznie. U Cb tego talentu nie widać, jesteś przeciętna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoją opinię;) Wyjaśnij, co podbieram innym dziewczynom prowadzącym blogi? Opinię na temat danego produktu każdy ma swoją. Serie (ulubieńcy, denko, nowości kosmetyczne, aktualizacja włosów) pojawiają się na każdym blogu urodowym i nie są zarezerwowanego dla jednej osoby. Każda z tych dziewczyn, w tym ja, ma swoje ulubione produkty, każda wyraża swoją własną opinię na ich temat. Tak samo jest w przypadku filmików - zagraniczne youtuberki dodają filmiki, a potem polskie youtuberki robią swoją wersję, każda na swój sposób. A co do 'kopiowania głosu' - no pewnie, w każdym zdaniu naśladuję inną blogerkę. Chapeau bas, jestem królową dubbingu;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny