9/02/2016

ULUBIEŃCY SIERPNIA

Hej;) Dziś na blogu kolejni ulubieńcy. Powtórzę się - ostatni miesiąc zleciał mi jak z bata strzelił. Gdybym dziś nie spojrzała w kalendarz, prawdopodobnie przegapiłabym ulubieńców. Nie wiem, jak to jest, że dziewięć miesięcy w roku dłuży mi się niemiłosiernie, a trzy miesiące wakacji mija jak jeden dzień. Niestety, został mi już tylko miesiąc i będę musiała wrócić na uczelnię. Mimo to postaram się go wykorzystać jak najlepiej;) Wracając już do tematu - dziś mam dla Was stosunkowo niewielu ulubieńców, w tym kilku kosmetycznych. Jeśli jesteście ciekawi, co szczególnie przypadło mi do gustu w sierpniu, to czytajcie dalej:)

ulubieńcy sierpnia


Zacznę od pielęgnacji, bo z tej kategorii mam tylko jeden produkt.

ulubieńcy sierpnia

Na miano ulubieńca zasługuje olejek antycellulitowy Cien Nature Birch. Pisałam już Wam o nim tutaj. I faktycznie, początkowo używałam go do ciała, ale niestety po dłuższym czasie okropnie mnie zapchał. Wysypało mnie zarówno na dekolcie, jak i na udach. Powiem Wam, że cieszę się, że powstrzymałam się od użycia go na twarz, bo prawdopodobnie do dzisiaj zmagałabym się z bolesnymi gulami. Dlaczego w takim razie kosmetyk stał się ulubieńcem? Zaczęłam stosować go częściej na włosy i to był strzał w dziesiątkę! Olejek jest tak lekki, że można go stosować kilka razy w tygodniu i nie obciąży on włosów. Są po nim gładkie, błyszczące, ale jednocześnie pełne objętości. Do tego przepięknie pachnie, więc olejowanie nim włosów to sama przyjemność. Naprawdę polecam:)

Teraz przejdę już do akcesorii.

ulubieńcy sierpnia

Dwa pędzelki po które chętnie sięgam - Glambrush O2 i T7. Oba są jeszcze na wyprzedaży w Glamshopie, więc łapcie je póki możecie. Pierwszy pędzelek jest świetny do wykończenia makijażu oka, jest taką kropką nad i. Pozwala rozblendować cienie na mgiełkę. Drugi pędzelek to wachlarz, najlepiej sprawdza się u mnie do rozświetlacza. Jest mięciutki, przyjemnie miziać się nim po twarzy;) Możemy za jego pomocą uzyskać, albo delikatny błysk, albo mocny blask.

Trzecie akcesorium to biała paletka Flexi z Inglota. Kupiłam ją z myślą o cieniach zapakowanych w plastikowe folijki i walających się po toaletce. Teraz wszystko jest uporządkowane i o wiele łatwiej mi znaleźć konkretny cień. Paletka jest solidnie wykonana, na pewno posłuży mi wiele lat. Jest ciężka, wykonana z twardego i grubego plastiku, na czym szczególnie mi zależało. Oczywiście ma to swoje plusy i minusy, bo paletka waży naprawdę sporo. Do minusów mogę zaliczyć także to, że jest biała i bardzo się brudzi. Ostatecznie jestem z niej zadowolona.

Na zdjęciu poniżej widzicie właśnie paletkę z Inglota + kilka cieni, o których za chwilę.

ulubieńcy sierpnia
Na zdjęciu od lewego dolnego rogu: Cytrynowa mgiełka, Wata cukrowa, Perskie oko, Jednorożec, Kolorowy dym, Złota pistacja

No właśnie, a propos cieni - nie mogłabym nie zawrzeć w ulubieńcach cieni, których ostatnio ciągle używam nie tylko w tutorialach, ale i na co dzień. Cienie Glamshadows to takie perełki, które naprawdę warto mieć. Ja mam na razie sześć cieni, ale już zamówiłam kolejne. Pisałam już o nich tutaj. Najbardziej skradły moje serce cienie Cytrynowa mgiełka i Perskie oko, ale każdy z nich zasługuje na uwagę.Co więcej mogę o nich powiedzieć - świetna trwałość, pigmentacja, blendują się jak marzenie i mają przepiękne, wyjątkowe i niepowtarzalne kolory;)

I ostatnie dwa kosmetyczne produkty.

ulubieńcy sierpnia

Pierwszy z nich to moja mieszanka pudrów sypkich: pudru ryżowego z Ecocery i pudru Ben Nye Banana. Uwielbiam go używać zwłaszcza w okresie letnim, bo bardzo dobrze matuje, nie wysusza, i idealnie stapia się z cerą. Jeśli chcecie jeszcze coś więcej o nim przeczytać, to odsyłam tutaj.

Drugi produkt to termiczny lakier hybrydowy NeoNail w odcieniu Cosmopolitan. Podoba mi się cała gama kolorystyczna tych lakierów, kojarzą mi się z latem i z owocowymi drinkami. Ten odcień również jest wyjątkowy - to połączenie pomarańczy z maliną. Tutaj możecie zobaczyć, jak ten lakier prezentuje się na dłoniach.

I teraz przejdę już do dwóch niekosmetycznych ulubieńców, którzy zamkną nam dzisiejszy post.

ulubieńcy sierpnia

W tym miesiącu skradły moje serce dwie książki. Pierwsza to najnowsza powieść Emily Giffin Pierwsza przychodzi miłość, w której w dużej mierze opisana złożoność siostrzanych relacji. Jak zwykle książka napisana jest lekkim, zabawnym językiem. Przeczytałam ją w jeden wieczór;)

Druga książka to Jojo Moyes Zanim się pojawiłeś. Ta książka naprawdę poruszyła moje serce i doprowadziła do łez w zakończeniu. Obejrzałam również film, który, swoją drogą, jest świetny. Tak więc polecam i film i książkę;)

To już wszyscy ulubieńcy. Na koniec chciałabym Wam jeszcze polecić stronę kobieceporady.pl, na której znajdziecie m.in. pomysły na ciekawe fryzury i makijaże.

Dajcie znać, którzy z pośród moich ulubieńców są również Waszymi. Jeśli odkryłyście coś godnego uwagi w tym miesiącu, to koniecznie się ze mną tym podzielcie. Czekam również na Wasze propozycje nowych ciekawych książek;)

2 komentarze:

  1. Tez został mi tylko 1 miesiac wolnego a potem na uczelnie. Widze w twoich ulubiencach książkę ‘’zanim się pojawiles” czytalam i tez skradla moje serce ! Ja jeszcze w sierpniu odkrylam oliwke do manicure z semilaca i jest genialna! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad tymi oliwkami, ale nie mogłam się zdecydować na jeden zapach. Który z nich masz i polecasz?

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny