10/11/2016

DOMOWE SPA DLA TWARZY - CERA TRĄDZIKOWA

Hej;) Dziś zapraszam Was na post, w którym opowiem Wam trochę o moim małym rytuale pielęgnacyjnym;) Nie będzie to ściśle post z aktualizacją pielęgnacji twarzy, bo taki domowy zabieg wykonuję raz w tygodniu;) Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do czytania;)

domowe spa dla twarzy - cera trądzikowa


Zaczynam oczywiście od porządnego oczyszczania twarzy - pozbywam się martwego naskórka, suchych skórek, nadmiaru kosmetyków, które nagromadziły się na twarzy w ciągu tygodnia. W tym celu wykonuję peeling wygładzający Sylveco. Pisałam  Wam już o nim w tym poście. To naprawdę mocny zdzierak, z korundem, jeśli jesteście 'gruboskórne', jak ja, to na pewno się u Was sprawdzi, jeśli macie cerę wrażliwą, to już koniecznie. 

domowe spa dla twarzy - cera trądzikowa

Sam peeling ma ostre drobinki i konsystencję gęstej pasty. Wmasowuję go przez 2-3 minuty w skórę twarzy, po czym zostawiam go na jakieś 10 minut, aby wszystkie dobroczynne składniki zdążyły się w nią wchłonąć. Po tym peelingu moja cera jest oczyszczona, wygładzona, lekko natłuszczona, gotowa na przyjęcie kolejnych kosmetyków.

domowe spa dla twarzy - cera trądzikowa

Następnie na około 15 minut nakładam na twarz pastę oczyszczającą z Ziaji z serii Liście Manuka. Pasta ma lekkie właściwości wybielające, w związku z czym, przy dłuższym stosowaniu, pomaga pozbyć się przebarwień potrądzikowych. Jeśli chodzi o takie natychmiastowe działanie, produkt świetnie wysusza niedoskonałości i rewelacyjnie zwęża pory, zmniejsza ich widoczność. Właśnie to ostatnie uważam za największy plus tego produktu;)

domowe spa dla twarzy - cera trądzikowa

Kiedy moja cera jest już dokładnie oczyszczona, przechodzę do peelingu kwasowego. Jakiś czas temu pisałam Wam o moim ulubionym produkcie - Ziaja Pro eksfoliator AHA 25%.

domowe spa dla twarzy - cera trądzikowa

Na całą twarz zużywam około 2 pompek tego produktu. Zostawiam go na 10 minut, następnie zmywam wodą. Eksfoliator jeszcze lepiej rozpuszcza naskórek, pomaga mi uporać się z niedoskonałościami. Największą moją bolączką są podskórne gule, które po każdym użyciu tego produktu, robią się coraz mniejsze, coraz płytsze. Poza tym produkt skutecznie rozjaśnia przebarwienia potrądzikowe. Moja skóra jest po nim gładka, napięta, koloryt cery jest wyrównany. Moja cera robi się promienna - przed peelingiem jest zwykle ziemista, poszarzała. Poza tym moja twarz po tym produkcie jest nawilżona (nie zapominajmy, że kwasy AHA mają także właściwości nawilżające).

Po zmyciu peelingu kwasowego zabieram się za porządne nawilżanie i nawadnianie mojej twarzy.

domowe spa dla twarzy - cera trądzikowa

Zaczynam od nałożenia na twarz maseczki algowej Nacomi. To jest akurat wersja borówkowa, która ma działanie rozjaśniające. Jest to produkt, który trzeba samodzielnie rozrobić. Ja dolewam zwykle około 1 łyżkę stołową wody do dwóch łyżeczek proszku, ale najlepiej jak sami pokombinujecie z proporcją. Zostawiam ją na twarzy na około 30 minut. Następnie zmywam ciepłą wodą. Moja skóra po użyciu tego produktu jest nawodniona i odżywiona.

Na koniec nakładam na twarz krem nawilżający o bogatym składzie - aktualnie używam kremu Cien Nature Day Cream Pomegranate, o którym pisałam Wam tutaj, i z którego jestem niesamowicie zadowolona. Pisałam już Wam, że przypomina mi trochę kremy Sylveco/Vianek/Biolaven - krem jest dość tłusty, więc nie u  każdego się sprawdzi. U mnie dobrze nawilża, natłuszcza, ale przy tym nie zapycha;)

Dajcie znać w komentarzach, czy poza taką zwykłą codzienną pielęgnacją, macie jakieś swoje małe rytuały pielęgnacyjne, domowe spa. Jeśli stosujecie jakieś fajne maseczki, peelingi, koniecznie się nimi ze mną podzielcie. 

Ja od jakiegoś czasu zastanawiam się nad koreańskimi produktami, ale za bardzo nie wiem, co nadawałoby się do mojej trądzikowej cery. Większość blogerek, u których recenzje tych produktów czytałam, ma cerę suchą, a u mnie zawsze w głowie świeci się czerwona lampka, ponieważ obawiam się, że te produkty mogły u mnie tylko spowodować wysyp niedoskonałości.

4 komentarze:

  1. uwielbiam takie rytuały, sama stosuję z drobnymi zmianami, zwykle dwa razy w tygodniu. Peeling kwasowy mnie ciekawi, a obok maski algowej chodzę już jakiś czas, ale na pewno się niedługo skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na czym polegają te zmiany? Jaki jest Twój sposób na taki rytuał?;)

      Usuń
  2. mi sporo pielęgnacji się konczy i musze porobic zakupy to wtedy podziele sie moim wyborem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, chętnie poczytam o tym na Twoim blogu;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny