10/13/2016

OLEJEK DO PRZESUSZONEJ, ODWODNIONEJ SKÓRY - ROSE HIP HYDRATING BODY OIL

Hej;) Dziś na blogu opowiem Wam o cudeńku, które wpadło ostatnio w moje ręce. Jeśli borykacie się z suchą, odwodnioną skórą, to ten produkt na pewno Was zainteresuje;) Zapraszam;)

najlepszy olejek do przesuszonej, odwodnionej skóry - rose hip hydrating body oil


U mnie różnie z olejkami bywa - mam bardzo problematyczną skórę, olejki często mnie zapychają. Nawet jeśli moja skóra nie reaguje od razu na dany kosmetyk, to niestety przy dłuższym stosowaniu okazuje się on komedogenny. Tak było w przypadku olejku Cien Nature Birch, o czym pisałam Wam tutaj. Oczywiście nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - takie olejki zużywam do włosów;)

Jakiś czas temu trafiłam na olejek różany Measurable Difference Rose Hip Hydrating Body Oil.

Ten produkt oprócz olejku różanego zawiera w składzie także olej sojowy, oliwę z oliwek, olej słonecznikowy, olej lawendowy, olej babassu, olej rumiankowy, sok z liści aloesu, olej mineralny (parafina).

Skład jest naprawdę przyzwoity, obawiałam się jedynie parafiny, która lubi mnie zapychać, ale nic takiego nie miało miejsca. Olejek nie spowodował u mnie wysypu niedoskonałości.

Olejek nie bez powodu nosi w nazwie 'hydrating' - ten produkt cudownie nawilża skórę, sprawia, że jest bardziej napięta, taka właśnie nawodniona.

Jeśli macie macie ewidentnie przesuszoną skórę na całym ciele - Wasza skóra jest szorstka, miejscami łuszcząca się, to radziłabym pod olejek nałożyć jakiś balsam. Ja właśnie tak robię;)

Jeśli natomiast Wasza skóra jest ściągnięta, mało elastyczna, to prawdopodobnie jest ona właśnie odwodniona i wtedy sam olejek na pewno da sobie radę.

Stosuję go raz, maksymalnie dwa razy w tygodniu. Nawilżenie utrzymuje się przez kilka dni.

Oczywiście, muszę wspomnieć o tym, że olejek przepięknie pachnie, jest to właśnie taki typowy różany zapach.

najlepszy olejek do przesuszonej, odwodnionej skóry - rose hip hydrating body oil

Moja skóra niestety jest i odwodniona i sucha, dlatego po kąpieli najpierw nacieram ciało balsamem - mój ulubiony ostatnio Evree Deep Moisture (chyba najlepszy z całej serii) - a dopiero później nakładam na całe ciało olejek różany. Dużą różnicę sprawia sposób aplikacji - olejek najlepiej zadziała, jeśli postaramy się go wmasować w skórę.

najlepszy olejek do przesuszonej, odwodnionej skóry - rose hip hydrating body oil

Buteleczka, moim zdaniem, wygląda przepięknie - te pływające po całej buteleczce płatki róż... Jest szklana, ciężka, przezroczysta. Mamy tutaj aplikator - pipetkę, za co ogromny plus, bo możemy dozować ilość produktu, mamy pewność, że nic się nie zmarnuje.


najlepszy olejek do przesuszonej, odwodnionej skóry - rose hip hydrating body oil

Niestety, z dostępnością tego produktu jest ciężko. Znalazłam go jedynie na Amazonie, gdzie kosztuje około 26$. Jego pojemność to 118 ml. Możecie poszukać go również w TK Maxx, albo po prostu kupić potrzebne produkty na zrób sobie krem i stworzyć samemu taki olejek.

Dajcie znać w komentarzach, czy stosujecie olejki w pielęgnacji ciała, czy raczej opiera się ona na balsamach. Koniecznie podzielcie się swoimi ulubionymi olejkami i ogólnie, pochwalcie się, jaki produkt do pielęgnacji ciała Was ostatnio zachwycił.

6 komentarzy:

  1. Przepiękna buteleczka, ale faktycznie minusem jest dostępność,bo nigdzie wcześniej go nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest chyba produkowany w USA, więc z dostępnością może być kiepsko. A szkoda;( Ale tak jak napisałam w poście, zawsze można go zrobić samemu z półproduktów;)

      Usuń
  2. Sam tytuł mnie przyciągnął, bo faktycznie moja skóra jest ostatnio strasznie sucha. Ale te płatki róż już całkiem mnie urzekły. Przy najbliższej okazji przeszukam TK Maxa, a jeśli nie znajdę go jako gotowca spróbuję zrobić to cudeńko własnoręcznie. Dzięki za insprirację na dziś! :D ღ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę, się, że wpis się przydał;) Pewnie własnoręcznie zrobiony wyjdzie nawet taniej;)

      Usuń
  3. Na wpis trafiłam przypadkiem, szukając informacji odnośnie tych olejków, u mnie seria Amaranth. Jedyne ci mnie zdziwiło, to różnica cen jakie za nie zapłacilysmy.. za tę samą pojemność w USA w Marshallu zapłaciłam 7$ + tax, więc jeśli bardzo go polubiłaś i miałabyś okazje go tam dorwać to polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo spadłaś mi z nieba, dziękuję za informację. Właśnie ubolewałam nad tym, że mi się kończy i zastanawiałam się, gdzie mogłabym go dostać trochę taniej;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny