10/03/2016

NOWOŚCI MAKIJAŻOWE OSTATNICH TYGODNI - KOBO, AA, TOO FACED, CATRICE, BOURJOIS, INGLOT, GLAMSHOP

Hej;) Ostatnio na blogu pojawiły się nowości pielęgnacyjne, dziś czas na nowości makijażowe. Uzbierałam ostatnio kilka kosmetyków kolorowych, które dziś chciałabym Wam pokazać. Kilka z nich już używałam, niektóre dalej leżą w mojej toaletce nietknięte. Jeśli chcecie wiedzieć, co nowego się u mnie pojawiło, to zapraszam do czytania;)

nowości makijażowe ostatnich tygodni - kobo, aa, too faced, catrice, bourjois, inglot, glamshop


Na początek pokażę Wam kilka paletek cieni.

nowości makijażowe ostatnich tygodni - kobo, aa, too faced, catrice, bourjois, inglot, glamshop

Paletkę cieni Too Faced Love dostałam w prezencie od mojej siostry i jest to produkt z zeszłorocznej, jesiennej kolekcji. Kolory faktycznie są takie typowo jesienne - mamy tu brązy, zielenie, złoto, brudne róże, zgaszone fiolety. Jeszcze tej paletki nie używałam, natomiast sprawdzałam ich konsystencję pod palcami - cienie są miękkie, masełkowate, myślę, że będą się bajecznie rozcierać. Jedyny minus to brak matów, ja doliczyłam się jednego, prawdziwie matowego cienia bez drobinek, więc nie jest to samowystarczalna paletka, ale fajnie te kolory mogą urozmaicać jesienne makijaże. W zestawie mamy też czarną kredkę z dość grubą końcówką, która nie sprawdzi się do rysowania kreski na górnej powiece. Kredka jest, tak jak cienie, bardzo miękka, masełkowata, cienie z paletki doskonale się do niej przyklejają, więc sprawdzi się jako baza pod mocniejsze, bardziej wieczorowe makijaże.

nowości makijażowe ostatnich tygodni - kobo, aa, too faced, catrice, bourjois, inglot, glamshop

Paletkę cieni Kobo Matt Eyeshadow Set kupiłam na promocji w Naturze, i jak widzicie na zdjęciu, już jej używałam. Cienie, oprócz tego najjaśniejszego, mają genialną pigmentację, łatwo się blendują i nie robią plam na powiece. Faktycznie są to cienie w 100% matowe, a nie matowo-satynowe. Mają przy tym fajną konsystencję - nie za suchą, nie za kremową. Tak jak wspomniałam, najbardziej rozczarował mnie najjaśniejszy cień z paletki - na skórze, na powiece, praktycznie go nie widać. Czarny cień jest za to cudownie napigmentowany, narysujemy nim intensywnie czarną kreskę. Reszta kolorów też jest w porządku - mamy tu chłodny, jasny brąz cappuccino; średni brąz, który w paletce wygląda na ciepły, ale w rzeczywistości jest to neutralny brąz, powiedziałabym, że nawet odrobinę idący w stronę chłodnego; oraz szary, popielaty brąz, bardzo bardzo chłodny. 

Paletka ma jedną, bardzo dużą wadę - cienie okropnie się osypują. Jeśli chcecie kupić tę paletkę, to naprawdę, polecam najpierw robić makijaż oczu, później twarzy. Ja, jak pierwszy raz używałam tej paletki, musiałam zmyć połowę podkładu, bo osypane cienie były na całej twarzy.

nowości makijażowe ostatnich tygodni - kobo, aa, too faced, catrice, bourjois, inglot, glamshop

Mi ta kolorystyka średnio się spodobała, nie do końca dobrze się w niej czuję, poniżej możecie zobaczyć efekt:

nowości makijażowe ostatnich tygodni - kobo, aa, too faced, catrice, bourjois, inglot, glamshop

Kolejna paletka to najnowsza kolekcja What a Spice! z Inglota. Ją również dostałam w prezencie urodzinowym, od mojej mamy. Kolorystyka tej paletki zdecydowanie bardziej mi odpowiada - mamy tu w większości ciepłe kolory, które przepięknie wyglądają na oku. Używałam już kilku cieni z tej paletki i powiem Wam, że jakość jest genialna - pigmentacja powala, cienie świetnie się blendują, łączą ze sobą, nie tworzą prześwitów, plam. Miałam wcześniej kilka pojedynczych cieni z Inglota - tamte były za suche, przez co potwornie się osypywały, nie miały takiej pigmentacji, nie blendowały się tak dobrze. Widać, że Inglot przy tej paletce bardzo się postarał. Na pewno, jak jeszcze trochę pożywam tej paletki, na blogu pojawi się osobny post z jej recenzją i swatchami. Dajcie znać w komentarzach, czy chcecie tutorial makijażu z tą paletką właśnie.

nowości makijażowe ostatnich tygodni - kobo, aa, too faced, catrice, bourjois, inglot, glamshop

Na promocji w Naturze kupiłam też najpopularniejszy cień z Kobo, czyli 205 Golden Rose. Miałam ostatnio okazję go używać i faktycznie wygląda obłędnie - na czarnej bazie wydaje się bardziej wrzosowy, na jasnej różowo-złoty. Oczywiście, jakość, jak zawsze w przypadku Kobo, świetna.

nowości makijażowe ostatnich tygodni - kobo, aa, too faced, catrice, bourjois, inglot, glamshop

Na koniec mam Wam do pokazania cienie Glamshadows - mam kilka nowych cieni, w tym sporo  matów. Uwielbiam te cienie - pigmentacja, blendowanie na najwyższym poziomie. Ogromny plus za unikatowe kolory, no i do tego te nazwy... Na blogu jest już recenzja tych cieni, więc do niej odsyłam.

nowości makijażowe ostatnich tygodni - kobo, aa, too faced, catrice, bourjois, inglot, glamshop

Dalej mam dwie kredki - jedną do konturowania, drugą do oczu. Kredka Catrice Made To Stay, Inside Eye Highlitgher Pen, jest dobrze napigmentowana, ma ładny, beżowy odcień, dużo ciemniejszy od kredki Inglot Kohl Pencil 05. Daje również bardziej naturalny efekt. Niestety na linii wodnej znika bardzo szybko - po pół godziny kredka zostaje całkowicie rozpuszczona. Wielki minus za trwałość, bo jeśli faktycznie dłużej by się utrzymywała, to byłby hit, biorąc pod uwagę właśnie odcień, pigmentację, ale też formułę i konsystencję kredki. Dla mnie to trochę nieporozumienie, bo kredka dedykowana jest właśnie na linię wodną oka. Plus za to, że kredka jest wykręcana, z drugiej strony ma strugaczkę, więc zawsze możemy mieć idealnie ostry dzióbek. 

Kredka do konturowania Kobo Face Contour Stick 03 Sculpting ma ładny odcień, fajną konsystencję, bardzo szybko i łatwo się ten produkt rozciera. Jeśli chodzi o kremowe konturowanie, to ten produkt u mnie zdecydowanie wygrywa, również za samą formę - produkt nakładamy prosto z opakowania, możemy go rozetrzeć pędzelkiem, czy gąbeczką, których używałyśmy do podkładu. P przypudrowaniu daje bardzo delikatny efekt, który w razie potrzeby możemy wzmocnić produktem pudrowym.

nowości makijażowe ostatnich tygodni - kobo, aa, too faced, catrice, bourjois, inglot, glamshop

Podkłady, które ostatnio kupiłam to Catrice HD Liquid Coverage i AA Nude Sensitive. Catrice już używałam i jak większość osób, jestem w nim zakochana. Ma bardzo mocne krycie, a przy tym jest leciutki, niewyczuwalny na skórze.  Sprawdził się i u mnie i u mojej mamy, więc nadaje się do cer mieszanych, suchych i dojrzałych. 

Jedyny minus, jaki zauważyłam to, że on niestety ciemnieje i zmienia kolor na bardziej różowy. 010 Light Beige to początkowo dość neutralny odcień, nawet powiedziałabym lekko żółty, ciepły, ale po dłuższym czasie ciemnieje i robi się brzoskwiniowo-różowy. Mieszam go z białym mixerem z NYX i podkładem AA Makeup Lumi, aby uzyskać jaśniejszy i bardziej żółty kolor. Podkład z Catrice daje matowe, ale naturalne wykończenie, podkład z AA sprawia, że finalnie cera wygląda na bardziej rozświetloną. 

Zauważyłam również, że podkład może podkreślać suche skórki i włazić w pory, ale to już bardziej zależy od kondycji samej skóry, niż od właściwości podkładu. Ja mam ostatnio cerę w nie najlepszym stanie - na twarzy mam pełno niedoskonałości i blizn potrądzikowych, do tego bardzo mocno rozszerzone pory. Wszystkie niedoskonałości, ten podkład mi przykrywa, ale niestety, tak jak wspomniałam, podkreśla też suche skórki i wchodzi w pory.

Drugiego podkładu jeszcze nie używałam, ale za jakiś czas dam Wam znać, jak się sprawuje. Korektora z Bourjois - Radiance Reveal Concealer - również jeszcze nie używałam, na razie wykańczam stare korektory.

nowości makijażowe ostatnich tygodni - kobo, aa, too faced, catrice, bourjois, inglot, glamshop

Na koniec dwie, a właściwie trzy pomadki - Kobo Matte Lips. Recenzję tego produktu znajdziecie w tym poście. Dokupiłam kilka odcieni z najnowszej kolekcji.

nowości makijażowe ostatnich tygodni - kobo, aa, too faced, catrice, bourjois, inglot, glamshop

Na zdjęciu widzicie 407 Naked Stone i 408 Brownie, mam jeszcze 411 Vintage, którego zapomniałam umieścić na zdjęciu. O tych kolorach pomadek pisałam ostatnio w poście z moimi propozycjami pomadek na jesień, więc tam odsyłam.

nowości makijażowe ostatnich tygodni - kobo, aa, too faced, catrice, bourjois, inglot, glamshop

To już wszystkie produkty. Dajcie znać w komentarzach, czy któreś z nich przypadły Wam do gustu. Koniecznie pochwalcie się także, co kupiłyście na promocjach w drogeriach.

11 komentarzy:

  1. sporo wpadło Ci tych nowości.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda:D Ale urodziny są w końcu tylko raz w roku;)

      Usuń
  2. Ta paletka z Inglota ma fajne kolorki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. hej :) mam do Ciebie prośbe odnośnie podkładu Catrice, tego nowego :) Ale chcialabym porozmawiac na osobnosci ze tak powiem:) odezwij sie na maila eve119@op.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i przez Ciebie mam ochotę na Naked Stone z Kobo i ich kremową kredkę do konturowania, a miałam w końcu być rozsądna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha też sobie to obiecuję:D Dziś i jutro jest promocja -40% w Naturze na Kobo, można zaszaleć:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny