10/15/2016

RECENZJA PODKŁADU CATRICE HD LIQUID COVERAGE FOUNDATION

Hej;) Dziś mam dla Was post z recenzją najpopularniejszego, ostatnimi czasy, podkładu Catrice HD Liquid Coverage Foudation. Post będzie bardzo długi, więc nie będę przedłużać wstępu. Jeśli chcecie wiedzieć, jak podkład się u mnie spisał, co o nim myślę, czy pokochałam go jak wszyscy, czy wręcz przeciwnie - znienawidziłam, to czytajcie dalej. Zapraszam;)

recenzja podkładu catrice hd liquid coverage foundation


Podkład Catrice HD Liquid Coverage ma być zamiennikiem dużo droższego podkładu Marc Jacobs Remarkable. Tego drugiego podkładu nie miałam, ale porównywałam jego konsystencję do Catrice w Sephorze, i faktycznie, wydaje się dość podobna. 

Podkład ma bardzo duże krycie. Aktualnie mam duże problemy z hormony, w związku z czym mam na twarzy mnóstwo niedoskonałości. Ten podkład bezproblemowo je wszystkie zakrywa. Na całą twarz wystarczy jedna pompka, jedna cienka warstwa produktu. Miejscowo, na niedoskonałości, dokładam jeszcze trochę podkładu, by uzyskać 100% krycie i nie musieć używać korektora.

Przy tak dobrym kryciu, podkład jest leciutki. Ja nie lubię bardzo mocno kryjących podkładów, dlatego, że zazwyczaj są bardzo ciężkie, wysuszają skórę, powodują uczucie ściągnięcia i dają mało naturalne wykończenie. Jestem zagorzałą przeciwniczką Revlon Colorstay - u mnie okazał się totalnym niewypałem, chociaż wiem, że u niektórych osób się on sprawdza i są z niego zadowolone.

Ten produkt jest praktycznie niewyczuwalny na skórze, daje bardzo naturalne wykończenie - powiedziałabym, że takie półmatowe, bo ani nie jest to płaski mat, ani satyna. Wykończenie tego podkładu jest pudrowe, ale jednocześnie ładnie odbija światło na policzkach, czole. Faktycznie, tak jak obiecuje producent, wygląda jak druga skóra.

recenzja podkładu catrice hd liquid coverage foundation

Nie powoduje uczucia ściągnięcia, nie wysusza cery, nawet stosowany przez dłuższy czas. Powinien sprawdzić się u posiadaczek cery suchej (ale zalecałabym użyć dobrego kremu lub bazy nawilżającej), normalnej, mieszanej i dojrzałej. Dla posiadaczek cery tłustej będzie za mało matujący, więc jeśli macie cerę tłustą i chcecie go wypróbować, to utrwalcie go pudrem bambusowym i miejcie pod ręką bibułki matujące.

Podkład u mnie niestety ciemnieje. Mam najjaśniejszy odcień w całej gamie - 010 Light Beige, który ma ładny, żółtawo-neutralny odcień, ale wcale taki jasny nie jest, na pewno nie będzie się nadawał dla bardzo bladych osób. Podkład oksyduje o ton i zmienia kolor na różowo-brzoskwiniowy. Wiem, że nie u każdego on ciemnieje. Moja mama również ma ten podkład, tylko w ciemniejszym kolorze i bardzo go sobie chwali. U niej on nie ciemnieje, nie zmienia koloru. Ja rozwiązałam ten problem w ten sposób, że odrobinę mieszam go z białym podkładem - NYX Pro Foundation Mixer White (który swoją drogą również bardzo Wam polecam) i podkładem AA Lumi, który poza fajnym rozświetleniem, nadaje również bardzo ładny żółty odcień całej mieszance podkładów.

recenzja podkładu catrice hd liquid coverage foundation

Poza tym ten podkład ma dość rzadką konsystencję, dosłownie spływa z dłoni, więc trzeba go aplikować szybko. Lekko na twarzy zastyga. Ze względu na rzadką konsystencję, nie należy do bardzo wydajnych produktów, ale nie jest też drogi (30 zł/30 ml).

Ładnie wygląda nałożony 'wtłoczony' gąbeczką, troszkę gorzej wklepany flat topem. Generalnie rzadkie konsystencję lepiej jest rozcierać takimi posuwistymi, przerywanymi ruchami. Ja lubię go nakładać moim nowym pędzelkiem, o którym napiszę Wam w przyszłym tygodniu. Połączenie tego podkładu z Catrice i tego pędzla, zapewnia błyskawiczną aplikację i świetny efekt.

Podkład z Catrice daje też przepiękny efekt wygładzenia skóry, jest niesamowicie fotogeniczny, z daleka skóra wygląda po prostu nieskazitelnie. Z bliska wygląda odrobinę gorzej, tak jak wspomniałam, jest bardzo pudrowy, więc odrobinę 'osiada' na naszej twarzy. Jeśli macie jakieś dziurki, pozostałości po trądziku, rozszerzone pory, ten podkład niestety to podkreśli.

Ja go używam ostatnio non stop na co dzień. Zapewnia mi solidne krycie, którego moja twarz teraz bardzo potrzebuje, a jednocześnie lekkość i naturalne wykończenie, którą bardzo cenię w podkładach. Cieszę się, że nie wpływa na pogorszenie kondycji mojej skóry (przynajmniej na razie tego nie zauważyłam), bo pielęgnacja jest dla mnie bardzo ważna.

Opakowanie mi osobiście przypadło do gustu - ciężka szklana buteleczka, wygodna pipetka. Choć generalnie lubię pompki w podkładach, czasami one aplikują zbyt dużą ilość produktu, szczególnie często się to zdarza przy mocno kryjących podkładach (np. Kat Von D Lock it). Tutaj sami dozujemy ilość wydobywanego produktu przy pomocy pipetki.

recenzja podkładu catrice hd liquid coverage foundation

 Na koniec swatch kolorku 010 na dłoni:

recenzja podkładu catrice hd liquid coverage foundation
Po lewej: zdjęcie w normalnym świetle,  po prawej: zdjęcie "do słońca"

Mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wszystkie wątpliwości, co do tego produktu i Was przy tym nie zanudziłam długim wpisem.

Dajcie znać w komentarzach, czy macie ten podkład, czy się z nim polubiłyście. Wiem, że bardzo ciężko go teraz dostać, ale myślę, że fajnie na niego polować i wypróbować na sobie - może u Was, tak u mnie i u innych dziewczyn, okaże się hitem?

16 komentarzy:

  1. jestem go ciekawa choc na co dzien wole formuły lekkie i mniej kryjace :) boje sie ze odcien bedzie dla mnie niestety za ciemny ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też;) Ale ta jest zaskakująco lekka, formuła tego podkładu nie różni się od formuły podkładu rozświetlającego;) Jedyna różnica jest taka, że ma większe krycie. Jeśli nie ściemnieje na Twojej skórze, to nie powinien być za ciemny;)

      Usuń
  2. Szkoda że jest taki ciemny :(
    Jestem strasznym bladziochem i dla mnie jest duuuużo za ciemny (nawet teraz, po lecie) :( Szkoda, przymierzałam się do jego kupna.
    Przynajmniej najjaśniejszy loreal tru match mnie rozumie i jest jaśniutki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie L'Oreal z kolei strasznie oksydował - o dwa, trzy tony i zawsze był za ciemny, nawet w lecie;( Zawsze można rozjaśniać innym podkładem lub mixerem;)

      Usuń
  3. Nie miałam go jeszcze, ale mam ochotę go wypróbować.:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda ze nigdzie nie można go kupic :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod koniec października ma być dostawa, mam nadzieję, że tym razem drogerie będą zaopatrzone w większą jego ilość:)

      Usuń
  5. Nie miałam go jeszcze ale chętnie bym go wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy podkład :-) musze mieć go na uwadze :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie najjaśniejszy i tak jest odrobinę za ciemny, więc nie dla mnie przynajmniej na tę porę roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dla mnie niestety też, ale rozjaśniam go, bo formuła mi bardzo przypadła do gustu. Może dla Ciebie na lato będzie idealny;)

      Usuń
  8. Ja osobiście także używam go na codzień, trzyma się wprost rewelacyjnie ;-) nie wyciera się mocno a twarz wygląda jak pupcia niemowlęca, z czystym sumieniem polecam :-) (dla osób bez bruzd i wyprysków,bo czy będzie pasować dla osób z krostkami nie jestem pewna) pozdrawiam :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jak pupcia niemowlęcia to idealne określenie:) Uwielbiam ten podkład za ten efekt;) Ja mam cerę z dużą ilością wyprysków i u mnie bardzo dobrze się sprawdza, świetnie je kryje:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny