11/04/2016

RECENZJA MATOWEJ PŁYNNEJ POMADKI INGLOT HD MATTE

Hej;) Dziś zapraszam Was na recenzję matowej pomadki w płynie Inglot HD Matte. Pokazywałam Wam ją ostatnio w ulubieńcach października. Jeśli chcecie wiedzieć, czy pomadka się u mnie sprawdziła, czy warto ją kupić, jakie ma wady, a jakie zalety, to zapraszam do czytania;)

recenzja matowej płynnej pomadki inglot hd matte



Ja posiadam pomadkę matową w odcieniu 35. Jest to chłodna, bardzo ciemna śliwka. 

recenzja matowej płynnej pomadki inglot hd matte

Pomadka posiada mikroskopijne drobinki. Na szczęście nie widać ich na ustach. Powiedziałabym, że są jeszcze mniej widoczne niż w pomadkach płynnych z Golden Rose.

Pomadka posiada bardzo fajny aplikator - typową dla płynnych pomadek różdżkę, zakończona małą, zaokrągloną gąbeczką, za pomocą której można bardzo precyzyjnie nałożyć pomadkę na usta.

recenzja matowej płynnej pomadki inglot hd matte

Pomadka pachnie przepięknie - owocowo.

recenzja matowej płynnej pomadki inglot hd matte

Pomadka jest dobrze napigmentowana, ale przy nakładaniu odrobinę tworzy prześwity. Dwie lub trzy cienkie warstwy dają pełne krycie, bez prześwitów. 

Trwałość pomadki jest naprawdę dobra - jeśli tylko mówimy, pijemy, czy jemy nietłuste rzeczy, pomadka pozostaje w nienaruszonym stanie. Po zjedzeniu czegoś tłustego nadal wygląda całkiem nieźle, pomadka zjada się tylko od środka. 

Dużą zaletą pomadki jest też to, że kompletnie nie czuć jej na ustach. Nie powoduje ona uczucia ściągnięcia, ani przesuszenia ust. Nie wysusza ich nawet stosowana przez dłuższy okres. 

recenzja matowej płynnej pomadki inglot hd matte

Problem leży w tym, jak ta pomadka schodzi z ust. Niestety, przy schodzeniu z ust, tworzy wyraźną linię, która wygląda baaardzo nieestetycznie. Mnie wygląd tej pomadki po jakiś czasie odpycha, więc kiedy zaczyna już się ścierać, zmywam ją mokrą chusteczką i nakładam od nowa. 

W płynnych pomadkach matowych raczej chodzi o to, żeby ich nie poprawiać przez kilka - kilkanaście godzin. 

Czytałam na blogach różne opinie na temat tej pomadki - dziewczyny piszą, że to jak pomadka zachowuje się na ustach, jest zależne od koloru. Generalnie lepiej zachowują się pomadki w jasnych kolorach, największe problemy sprawiają właśnie te ciemne pomadki.

Nie żałuję jej zakupu, ale raczej nie zdecyduję się na kolejny odcień. Chociaż kobieta zmienną jest;) 

Nie odradzam Wam też jej zakupu, każdy ma jakieś inne upodobania, u każdego sprawdza się, co innego, więc może a nóż widelec Wam bardzo przypadnie ona do gustu.

Na koniec swatch pomadki na dłoni:

Po lewej zdjęcie 'do słońca', po prawej w naturalnym świetle

Dajcie znać w komentarzach, czy macie tę pomadkę, czy jesteście z niej zadowolone. Jeśli zauważyłyście jakąś różnicę między ciemnymi, a jasnymi pomadkami z tej serii, także piszcie;)

7 komentarzy:

  1. Chyba nie dam się skusić, mimo że kolorek jest piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam kolo 17, piekny nude i jestem jej wielka fanka <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam kosmetyków firmy Inglot, a stoisko znajduje się w mojej galerii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby w opakowaniu taki niepozorny, no ale na swatchu widać, że ma moc :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny