12/30/2016

KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY 2016 ROKU

Hej;) Dzisiaj zapraszam Was na podsumowanie bieżącego roku. Pokażę Wam wszystkie kosmetyki, które podbiły moje serce w 2016, wszystkie produkty, których używałam najczęściej. Od razu uprzedzam, że nie ograniczałam się do wybrania jednego ulubieńca z każdej kategorii, w związku z tym post będzie bardzo obszerny.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Zacznę od produktów wyjątkowo bliskich memu sercu, czyli od rozświetlaczy. Uwielbiam mocny blask i dlatego rozświetlaczy w swojej kolekcji mam wyjątkowo dużo. W tegorocznym zestawieniu pokażę Wam cztery rozświetlacze, po które faktycznie w 2016 roku sięgałam najczęściej. Dwójka już pojawiła się w zeszłorocznych ulubieńcach.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Bell HYPOAllergenic Face&Body Illuminating Powder to rozświetlacz wyjątkowy, chłodny, delikatnie srebrny, mroźny, ale jednocześnie neutralny. Bardzo dobrze współgra z każdym typem urody. Pasuje nawet do makijażu oka w ciepłej tonacji. Nie tylko rozświetla, ale i lekko rozjaśnia skórę.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

My Secret Face Illuminator Powder w odcieniu Princess Dream to chyba najpiękniejszy, najmocniejszy rozświetlacz, jaki do tej pory spotkałam. Ma ciepły, brzoskwiniowy odcień, nie posiada drobinek i tworzy na skórze taflę. Zresztą po co ja się tu produkuję, Wy już go dobrze znacie;)

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Kultowa Mary-Lou Manizer z The Balm to z kolei szampański rozświetlacz, neutralny, beżowy. Moim zdaniem Mary-Lou jest bezkonkurencyjna i ani Lovely, ani Wibo nie dają podobnego efektu. Oczywiście, co człowiek, to opinia;) Rozświetlacze z Lovely i Wibo również lubię, ale one mają jednak więcej drobinek, zupełnie inną konsystencję i jednak do Mary im dość daleko.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Glowing Still  z paletki Zoeva Rose Golden Blush Palette  to bardzo ciepły, bardzo złoty rozświetlacz, który świetnie pasuje do bardzo ciepłego makijażu oka. Również tworzy piękną taflę. Jak widzicie zużycie w nim jest dość spore;)

Pod koniec roku trafiły do mnie również rozświetlacze Glampop, które również bardzo lubię. Mam je jednak na tyle krótko, że nie zakwalifikowałabym ich jeszcze do ulubieńców roku;)

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Skoro już przy rozświetlaczach jesteśmy to przejdźmy do bronzerów. Mam tutaj trzy osobne produkty i jedną paletkę do konturowania.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Kobo Matt Bronzing&Contouring Powder w odcieniu 311 Nubian Desert to zdecydowanie najchłodniejszy bronzer z pośród wszystkich, które Wam dziś pokazuję. Tani, łatwo dostępny. Być może nie jest jakoś bardzo napigmentowany, ale jego intensywność da się budować. Na mojej skórze dobrze wygląda zimą, kiedy jestem blada, latem jest praktycznie niewidoczny.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Golden Rose Terracotta Mineral Powder to satynowy bronzer w ciepłej tonacji, który na skórze daje bardzo elegancki efekt. Używam go non stop, a praktycznie w ogóle go nie ubywa.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Bahama Mama to również kultowy produkt marki The Balm. W przeciwieństwie do Kobo, najchętniej sięgam po niego latem, kiedy jestem opalona. Jest dość ciemny, bardzo mocno napigmentowany i ma neutralny odcień brązu.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Uwielbiam również paletkę do konturowania Contour Kit Anastasii Beverly Hills, a w szczególności bronzer Fawn. Odcień jest chłodny, lekko szary, ale nadal brązowy, nie wpadający we fiolet - idealnie pasuje do mojej karnacji, pięknie podkreśla kości policzkowe. Jest bardzo dobrze napigmentowany, blenduje się z łatwością, bardzo długo się utrzymuje.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Jeśli chodzi o róże, mam kilkanaście ulubionych, ale w tym roku najczęściej sięgałam po paletki róży Zoeva - Pink i Coral Spectrum.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Róże są średnio napigmentowane, co dla mnie jest zaletą, dobrze się utrzymują, nie tworzą plam. Poszczególne róże możemy ze sobą dowolnie mieszać, choć myślę, że mając tyle odcieni do wyboru, bez problemu dobierzemy odpowiedni kolor do naszego makijażu.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Jednym z moich ulubionych różów jest Too Faced Love Flush w odcieniu Justify My Love. Róż jest bardzo dobrze napigmentowany, baaardzo trwały. Można sobie nim zrobić krzywdę, więc należy go nakładać lekką ręką.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Najtrudniej było mi wybrać paletki cieni, ale w końcu wybrałam cztery ulubione.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

W ulubieńcach roku nie mogłoby zabraknąć paletki The Balm Meet Matt(e) Trimony. Świetna pigmentacja, rewelacyjna kolorystyka. Cienie blendują się z łatwością. Wracam do niej z przyjemnością.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Kolejna ulubiona paletka to Too Faced Chocolate Bon Bons. Jest to trzecia czekoladowa paletka marki Too Faced. Jak widzicie w beżowym cieniu już sięgnęłam denka, inne cienie też są przeze mnie mocno eksploatowane. Bardzo odpowiada mi jej kolorystyka - mamy tu róże, brązy, i te ciepłe i te chłodne, fiolet, szarości.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

I kolejna paletka cieni to zeszłoroczny ulubieniec - Nude Dude. Rewelacyjna paletka dla posiadaczek piwnej tęczówki oka. Mamy tu brązy, róż, fiolety, złoto. Uwielbiam cień Faithful, choć Flirty, Funny, Friendly, Feisty, Fit, Fabulous i Flawless też mają w sobie coś niepowtarzalnego. Beżowy cień zużyłam już do cna, brązowy też jest bliski denka.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Bardzo lubię też paletkę Urban Decay Electric. Pisałam Wam o niej ostatnio tutaj. Jest to paletka kolorowych prasowanych pigmentów. Nie sięgam po nią zbyt często, ze względu na to, że jest mało użytkowa, ale rzeczywiście, kiedy jest okazja by jej użyć, jest niezastąpiona.

Nie mogłabym nie wspomnieć również o cieniach Glamshadows od Hani z Glamshopu. Uwielbiam je, znam je już bardzo dobrze, często po nie sięgam. Kolory są niesamowite;) Tutaj mam wszystko to, czego brakuje mi w innych paletkach;)

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

W 2016 roku odkryłam też kilka rewelacyjnych baz pod cienie. Są to NYX Glitter Primer, korektor Collection Lasting Perfection oraz Lorac Behind The Scenes. Inglot Eye Shadow Keeper to zeszłoroczny ulubieniec, w tym roku nadal często po tę bazę sięgałam. Właściwie każda baza sprawdza się u mnie do czego innego: NYX jest rewelacyjny pod brokat, pigmenty, ale też do makijaży, w których zależy mi na ekstremalnej trwałości; Inglot dobrze sprawdza się na tłustych powiekach, Lorac dobrze podbija pigmentację cieni, a korektor z Collection rewelacyjnie ujednolica koloryt powieki.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Baza rozświetlająca z Delii to mój kolejny ulubieniec. Ładnie rozświetla twarz, sprawia, że wygląda świeżo, młodo, promiennie, do tego przedłuża trwałość makijażu. Fixer z Inglota to jak na razie najmocniejszy, a jednocześnie najbardziej komfortowy Fixer, jakiego używałam. Często te fixery albo za słabo utrwalają, albo za bardzo wysuszają.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Dwa rozjaśniacze, mixery do podkładów - NYX Pro Foundation Mixer oraz Kobo White Brightener. Oba są tak samo dobre, oba polecam:)


Wybrałam również pięć podkładów, po które sięgałam najczęściej w tym roku.

AA Makeup Filler to chyba mój ulubiony podkład na co dzień. Nieźle kryje, nawilża, jest komfortowy, utrzymuje się na skórze bardzo długo.

Catrice HD Liquid Coverage ma już większe krycie i jest bardziej matujący. Mimo wszystko jest nadal lekki.

L'Oreal True Match Lumi to mój ulubiony podkład rozświetlający. Ma delikatne krycie, ale przepięknie rozświetla, sprawia, że skóra wygląda młodo i promiennie.

Bourjois CC Cream to krem cc, ale ma większe krycie od podkładu z L'Oreal;) Idealny na lato:) Jest lekki, nawilża i, jak na krem cc, również bardzo długo się utrzymuje.

Kat Von D Lock It to mój ulubiony podkład na wszystkie większe wyjścia. Jesy wodoodporny, potoodporny, ma niesamowite krycie i jak na tak mocno kryjący i matujący podkład, jest stosunkowo dość lekki.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Ulubione korektory - Bourjois Radiance Reveal Concealer oraz Catrice Liquid Camouflage. Korektor z Bourjois to mój ulubiony korektor rozświetlający, a korektor z Catrice jest według mnie najtrwalszym drogeryjnym korektorem. Jaśniejszego używam pod oczy, ciemniejszego na niedoskonałości.

Do ulubieńców mogę też zaliczyć lekki, rozświetlający korektor L'Oreal True Match The Touch Magique. Jest to lżejsza wersja klasycznego True Match z L'Oreal.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Ulubione pudry to Inglot, Kobo, RCMA i Manhattan.

Puder Kobo Brightener Matt Powder świetnie nadaje się do rozjaśniania strategicznych partii twarzy, idealnie utrwala korektor pod oczami.

Puder z RCMA za to idealnie nadaje się do bakingu. Kiedy zależy mi na maksymalnym przedłużeniu trwałości podkładu, sięgam właśnie po niego.

Puder Manhattan Soft Compact Powder jest pudrem satynowym, który bardzo ładnie wygląda na skórze, nie wysusza, delikatnie utrwala. Bardzo dobry puder na co dzień.

Puder Inglot z serii Freedom System również jest pudrem satynowym, ale o większym kryciu. Nadaje się do zwiększania krycia podkładu, do delikatnych poprawek w ciągu dnia, do czyszczenia kącików zewnętrznych. W jaśniejszym odcieniu świetnie sprawdzi się również pod oczy

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Idealne pudry znajdują się też w paletce Contour Kit ABH. Są bardzo dobrze napigmentowane. Odcień Banana świetnie nadaje się do utrwalania korektora pod oczami, do zwiększania krycia korektora, do neutralizacji cieni pod oczami. Odcień Vanilla idealnie sprawdza się do reverse contouring, czyli rozjaśniania obszaru pod kością policzkową.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Do podkreślania brwi najczęściej sięgałam po pomady z Inglota, 'pomadę' z Bell, żele z NYX, cienie z Catrice, mascarę z Essence. Do utrwalania - żel z Golden Rose.

Żele z NYX to również zeszłoroczni ulubieńcy. Są niesamowicie wydajne, gęste, wodoodporne i, podobnie jak pomada z Bell, również nie do ruszenia.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Tutaj macie porównanie dwóch pomad z Inglota w odcieniach 12 i 16 oraz cienia w kremie w kolorze 03.

Pomada z Bell jest bardziej masełkowata od Inglota, lepiej się rozprowadza i jest trwalsza.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Cienie Catrice Eyebrow Set Duo to idealny duet cieni do brwi. Jasnego używam do podkreślenia początku brwi, ciemniejszego do podkreślenia końcówki brwi.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Kolejny ulubieniec to tusz do rzęs Too Faced Better than sex. Gwarantuje efekt sztucznych rzęs, dobrze rozdziela, pogrubia, wydłuża.

Klej do sztucznych rzęs z House of Lashes to najmocniejszy klej, jakiego kiedykolwiek używałam.  

Eyeliner z Kat Von D Tattoo Liner sprawił, że namalowanie kreski z jaskółką zajmuje mi dosłownie 30 sekund.

Kredka z Avonu Super Shock to również mój ulubieniec, jest bardzo dobrze napigmentowana, w kolorze intensywnej czerni, ma świetną, żelową formułę, bardzo dobrze się rozciera. Długo utrzymuje się na linii wodnej oka, stanowi świetną bazę pod cienie.

Bardzo lubię również kredki Inglot Kohl Pencil w odcieniach 01 i 05, czyli czarnym i beżowym. Są bardzo dobrze napigmentowane, bardzo miękkie, długo utrzymują się na linii wodnej oka.

Uwielbiam również brokatowe eyelinery z Golden Rose - Extreme Sparkle w odcieniu złotym i srebrnym. Urozmaicają wszystkie świąteczne i sylwestrowe makijaże.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Moje dwie ulubione perfumy - Marc Jacobs Decadence i Giorgio Armani Si. Rzadko wracam do danych perfum, ale te na pewno kupię ponownie.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

No i ostatni ulubieńcy z kolorówki to pomadki. Jest ich dużo, ale w tym roku przetestowałam ich naprawdę sporo.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Ulubione konturówki to Golden Rose Dream Lips Lipliner. Są bardzo trwałe, wodoodporne, mają idealną konsystencję - nie za miękką, nie za trwałą. Na pewno w najbliższym czasie pojawi się o nich osobny post.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Nie mogłabym również nie wyróżnić matowych pomadek Kobo Matte Lips. Rok temu również były w ulubieńcach, w tym roku postawiłam na troszkę inne kolory, bo modne w tym sezonie brązy - 407 Naked Stone i 408 Brownie. Pomadki są dość trwałe, nie wysuszają ust, mają genialną pigmentację. No i te kolory! Pokazywałam je Wam już w top pomadkach na jesień.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Te same matowe pomadki z Kobo, ale w edycji limitowanej również zawładnęły moim sercem. Bardzo polubiłam odcienie 413 Burned Ruby oraz 414 Smoked Wood. 413 to ciepła śliwka, 414 to brąz z domieszką szarości.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Kolejna matowa pomadka, którą uwielbiam to Sephora Rouge Mat. Świetna pigmentacja, bardzo dobra trwałość, ciekawa, kremowa formuła nie wysuszająca ust. Uwielbiam tę pomadkę również za kolor - nudziakowy ciepły beż. Jest to kolor Boy Oh Boy!.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Bardzo polubiłam również pomadki Too Faced Melted Liquified Long Wear Lipstick. Nie mają stricte matowego wykończenia, ale długo się utrzymują. Do tego dochodzi rewelacyjna pigmentacja i komfortowa, niewysuszająca ust formuła. Mam kilka kolorów, ale mój ulubiony to Fig.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Nadal bardzo lubię pomadki matowe z Bourjois - Rouge Edition Velvet. Sięgałam po nie szczególnie często wiosną i latem. Najbardziej lubię Pink Pong oraz Don't Pink Of It.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Ulubione stricte matowe pomadki to Sephora Cream Lip Stain. Mam praktycznie pełną gamę kolorystyczną z tej serii, ale najchętniej i najczęściej sięgam po Marvelous Mauve oraz Always Red. Czerwona pomadka na zdjęciu wygląda na pomarańczową, ale w rzeczywistości to piękna, zimna, głęboka czerwień. Marvelous Mauve to odcień brudnego różu. Pomadki bardzo długo się utrzymują, mają bardzo dobrą pigmentację. Pisałam o nich więcej w tym poście.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Ulubionych pędzelków do makijażu mam sporo. Uwielbiam pędzelki Zoeva, Nanshy, M brush, Hakuro, Econtour oraz Glambrush.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Jedne z moich ulubionych modeli to Glambrush T20 i O21, Nanshy Buffed Base R01, Zoeva 126 Luxe Cheek Finish oraz 134 Luxe Powder Fusion, M brush 02, oraz Econtour Round 6.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

No i czas na pielęgnację. Na początek ulubieńcy włosowi. Odżywka, po której moje włosy zawsze wyglądają świetnie - Nivea Repair&Targeted Care. Odżywka/maska, którą również bardzo lubię to Kallos Biotin. Olejek, który błyskawicznie poprawia kondycję moich włosów - Marula Oil firmy Paul Mitchell. Najmocniejszy lakier do włosów - L'Oreal Infinium. Dzięki niemu moje loki wytrzymują od nocy do świtu. Suchy szampon Batiste to mój niezbędnik. Spray teksturyzujący do włosów Batiste również pomaga mi . Najlepsze szampony do włosów ma za to Vianek:)

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Ulubiony olejek silikonowy to Argan Rejuvenating Hair Treatment od Orlando Pita. Na tę chwilę sprawdza się u mnie lepiej niż Mythic Oil od L'Oreal;) Wygładza, nabłyszcza włosy, ułatwia rozczesywanie.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Ulubieńcy do twarzy to żel myjący Vianek z serii normalizującej, choć równie dobrze sprawdza się ten z serii odżywczej i nawilżającej. Do tego peeling wygładzający Sylveco, tonik różany Evree, eksfoliator AHA 25% z Ziaja Pro, kremy do twarzy Vianek, maseczka algowa z Nacomi oraz maseczki Bania Agafii.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Ulubieńcy do ciała to balsamy Evree, antyperspirant Nivea Invisible oraz krem do rąk Evree Instant Help.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Kolejni ulubieńcy do ciała to mus samoopalający z Lirene i rajstopy w sprayu Sally Hansen. Nie znam szybciej działającego i trwalszego samoopalacza. Rajstopy z Sally Hansen również są najtrwalszymi, jakich kiedykolwiek używałam.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Dwóch ulubieńców do demakijażu - płyn micelarny z Garniera oraz płyn dwufazowy z Nivea. Wypróbowałam wiele produktów, ale te są zdecydowanie najskuteczniejsze.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Ulubieńcy do twarzy - lanolina i wazelina z Ziaji oraz pasty do zębów Blanx. Lanolina i wazelina zastąpiły mi wszystkie pomadki ochronne do ust, a pasta z Ziaji zapobiega powstawaniu osadu na zębach.

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

No i na koniec ulubieńcy do mycia pędzli i gąbeczek - mydło antybakteryjne Protex do pędzli oraz olejek Isana do gąbeczek. Nic tak dobrze nie domywa narzędzi do makijażu!

kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku

Pamiętajcie, że większość produktów z dzisiejszego zestawienia już Wam na blogu pokazywałam, recenzowałam:) Jeśli Was coś bardziej zainteresuje, na pewno z łatwością odnajdziecie ten produkt na blogu.

Koniecznie podzielcie się ze mną w komentarzach swoimi ulubieńcami tego roku! Napiszcie też, czy moi ulubieńcy są również Waszymi ulubieńcami:)

8 komentarzy:

  1. Ogromna ilość ulubieńców! Z przedstawionych produktów znam i również uwielbiam róże od Too Faced (wydaje mi się, że nawet polubiłyśmy ten sam odcień różu). Już nie liczę, które to moje opakowanie maskary Better than sex!
    Olejku z Isany, który polecasz do mycia gąbeczek, osobiście nie lubię. Szampony z Batiste trzymam zawsze na jakąś czarną godzinę i nie raz uratowały mnie z opresji.
    Tak naprawdę mogłabym się odnieść do prawie każdego przedstawionego produktu i w większości jak mantrę powtarzać, że je lubię :D Ja do tej listy dodałabym jeszcze płyn micelarny od Resibo i paletkę od Wibo :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że tyle ulubieńców nam się powtarza;) Muszę w końcu wypróbować olejek z Resibo. Bardzo spodobała mi się metoda demakijażu olejkami:)

      Usuń
  2. ojej, dużo tego! ja z każdej kategorii ograniczyłam się do 5 kosmetyków;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam taki plan, ale trochę mnie poniosło...

      Usuń
  3. jej połowę produktów znam i tak samo dobrze wspominam! z rozświetlaczy których pokazalaś mam każdy!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny