2/24/2017

PUDRY DO KONTUROWANIA GLAMPOP - KONTUR, ROZJAŚNIACZ, OCIEPLACZ

Hej;) Dzisiaj zapraszam Was na recenzję nowości z Glamshop - pudrów do konturowania GlamPOP. Jeśli chcecie poznać moją opinię na ich temat, zobaczyć swatche, koniecznie przeczytajcie dzisiejszy post.

pudry do konturowania glampop - kontur, rozjaśniacz, ocieplacz



Jeśli chcecie zobaczyć filmik z testem tych produktów, w którym również dzielę się z Wami pierwszym wrażeniem na ich temat, to zaglądnijcie tutaj.

Na dzień dzisiejszy mamy trzy pudry do konturowania: ROZJAŚNIACZ, KONTUR oraz OCIEPLACZ.

pudry do konturowania glampop - kontur, rozjaśniacz, ocieplacz

Rozjaśniacz to puder o beżowo-żółtym odcieniu. Spodziewałam się, że będzie jaśniejszy i bardziej żółty. Na zdjęciu możecie zobaczyć, jak wypada w porównaniu z moim ukochanym pudrem z Kobo. Niestety dla mnie pod oczy jest zbyt ciemny, wolę kiedy te okolice są bardziej rozjaśnione, za to całkiem nieźle sprawdza się do pudrowania całej twarzy.

pudry do konturowania glampop - kontur, rozjaśniacz, ocieplacz

pudry do konturowania glampop - kontur, rozjaśniacz, ocieplacz

Kontur to chłodny bronzer do konturowania, który w opakowaniu wygląda na dość ciemny i chłodny, na twarzy jest jaśniejszy i cieplejszy.

pudry do konturowania glampop - kontur, rozjaśniacz, ocieplacz

Ocieplacz z kolei w opakowaniu wygląda na bardzo ciepły puder, na twarzy wypada zdecydowanie chłodniej. Jest to produkt to opalania/ocieplania twarzy.

pudry do konturowania glampop - kontur, rozjaśniacz, ocieplacz

Tak naprawdę odcienie tych bronzerów są jedną z największych zalet tego produktu. Oba są tak świetnie wyważone, tak świetnie dobrane, że wyglądają dobrze na większości karnacji. Oprócz tego ładnie się ze sobą łączą, więc gdy nałożymy oba na raz, nie będą ze sobą kontrastować.

Pudry są matowe, ale mają delikatnie satynowe wykończenie. Na twarzy lekko odbijają światło. Ten efekt akurat bardzo mi się podoba, nie lubię stricte matowych produktów, ponieważ sprawiają, że twarz wygląda bardzo płasko. Właśnie dlatego Rozjaśniacz idealnie sprawdza mi się do pudrowania twarzy. Jeśli szukacie matującego pudru, z tego na pewno nie będziecie zadowolone.

Pigmentacja wszystkich trzech produktów jest średnia. W filmiku mogliście zobaczyć, że uzyskałam za pomocą tych produktów bardzo delikatny efekt konturowania. Używałam wtedy pędzelka wykonanego z dość sztywnego włosia kozy (T12), który doskonale rozciera wszystkie produkty, nie można narobić sobie za jego pomocą plam. Faktycznie, jeśli chcecie osiągnąć bardziej wyrazisty efekt, jeśli chcecie uzyskać mocniejszą pigmentację bronzerów, najlepiej użyć do ich aplikacji pędzelków z włosia syntetycznego jak np. T13.

Pudry odrobinę pylą się podczas aplikacji na pędzel, co również pokazywałam Wam w filmie. Ich konsystencja jest bardziej sucha i mniej kremowa niż w przypadku róży GlamCHEEK. Nie wpływa to jednak na jakość produktu - pudry cudownie się rozcierają, blendują między sobą. Tak naprawdę jest to kwestia dwóch ruchów pędzlem i gotowe. Trochę gorzej jest z budowaniem intensywności produktu na twarzy, po prostu nakładając dwie, trzy warstwy, uzyskamy identyczny efekt jak po nałożeniu jednej warstwy.

pudry do konturowania glampop - kontur, rozjaśniacz, ocieplacz

Bardzo je Wam polecam:) Chyba najmniej jestem zadowolona z Rozjaśniacza, z jednego prostego powodu - nie rozjaśnia. Na bardzo jasnych karnacjach oraz na ciepłych, typowo żółtych karnacjach moim zdaniem on się nie sprawdzi. Za to oba bronzery polecam głównie osobom o jasnej karnacji - na ciemniejszej po prostu nie będzie ich widać.

Pudry do konturowania GlamPOP kupicie w sklepie internetowym Glamshop.pl. Cena każdego z nich wynosi 25 zł.

Na koniec możecie zobaczyć swatche:

pudry do konturowania glampop - kontur, rozjaśniacz, ocieplacz
od lewej: Ocieplacz, Kontur, Rozjaśniacz

Dajcie znać w komentarzach, czy macie te pudry do konturowania, jeśli tak, koniecznie podzielcie się swoją opinią na ich temat.

12 komentarzy:

  1. słyszałam,że rozjaśniacz jest wlasnie troche zbyt ciemny ;/ ja przymierzam sie do tego z KOBO :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z Kobo to rewelacja, ulubieniec ulubieńców:D

      Usuń
  2. Obawiam się, że rozjaśniacz byłby i dla mnie trochę za ciemny pod oczy:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś Hania wypuści jaśniejsze pudry, dla bladolicych:)

      Usuń
  3. Przymierzam się do zakupu Konturu (Kontura?), ale czekam, kiedy w GlamShopie pojawią się nowe pędzle, żeby nie robić dwóch zamówień i nie płacić 2 razy za przesyłkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesyłka w Glamshopie jest dość droga, więc zdecydowanie warto poczekać i złożyć większe zamówienie:)

      Usuń
  4. super recenzje kosmetyków od Hani:) dziękuję!
    Ciekawa jestem jak ten KONTUR wypada do Sahary Sand z Kobo, wydają się być podobne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się przydają 😊 Niestety nie mam teraz Sahary, żeby wstawić zdjęcie porównawcze, ale ogólnie Kontur podobny jest bardziej do Nubian Desert. Sahara jest cieplejsza, Nubian ma z kolei trochę fioletowych tonów, a Kontur jest tak po środku. Jeśli chcesz napisz do mnie na priv na Instagramie, to wyślę Ci zdjecie porównujące ND i Kontur 😊

      Usuń
  5. Mam w domu także Nubian, ale po zdjęciach Kontur wydawał mi się właśnie bardziej podobny do Sahary. Bardziej lubię odcień Nubian, ale moim faworytem odkąd tylko się pojawił jest puder do konturowania z Sensique w odcieniu 109, dlatego ani Kontur ani Ocieplacz, przyznam szczerze, w ogóle mnie nie kusiły i kusić nie będą:P ale za to właśnie czekam na przesyłkę z glamshopu z cieniami, rozświetlaczami (celebrytka i jupiter), różami (szarak, ulubiony, kopciuszek) - wybrałam je w oparciu o twoją pracę, za co serdecznie dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo muszę się bliżej przyjrzeć temu bronzerowi z Sensique, tym bardziej, że bronzera z Kobo mam już resztkę:) Cieszę się, że moje wpisy się przydały i bardzo dziękuję za miłe słowa;)

      Usuń
  6. Koniecznie, w ofercie mają różne odcienie i bardziej neutralne i cieple i rozświetlające na lato. Ja lubuję się w chłodnych odcieniach, latem mniej - wiadomo, ale przez większość roku właśnie takie kolory to moje #1. Miękkie w konsystencji, nie pylą się i cudownie rozcierają, dużo lepiej niż te z KOBO. Polski kosmetyk za grosiki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam dokładnie tak samo;) Przez większość roku używam tych chłodnych, latem przestawiam się na cieplejsze. Jak mówisz, że lepsze od Kobo to tym bardziej czuję się zachęcona:) Muszę się w końcu wybrać do Natury.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny