4/17/2017

BAZA POD TUSZ GOLDEN ROSE LASH PRIMER VOLUME + LENGTH ENHANCING

Hej;) Dzisiaj zapraszam Was na post o nowej bazie pod tusz do rzęs Golden Rose Lash Primer Volume + Length Enhancing. Jest to nowość w asortymencie marki, więc jeśli chcecie wiedzieć, czy warto się na nią skusić, koniecznie przeczytajcie dzisiejszy post.

baza pod tusz golden rose lash primer volume + length enhancing



Baza ma wydłużać i pogrubiać rzęsy, 'podbijać' działanie tuszu, przedłużać jego trwałość, sprawiać, że nie będzie się osypywał. Dodatkowo baza powinna pielęgnować nasze rzęsy, ponieważ, według obietnic producenta, zawiera w składzie witaminę E oraz prowitaminę B5, których zadaniem jest wzmocnienie i odżywienie naszych rzęs.

Nie jest to nowość na drogeryjnym rynku kosmetycznym. Podobną bazę ma marka Eveline, którą uwielbiam.

Testowałam ją z wieloma tuszami, na różne sposoby. Nakładałam na nią tusz zarówno na mokro - zaraz po nałożeniu bazy, jak i na sucho - kiedy baza chwilkę przeschła. Lepszy efekt osiągniemy kiedy zaaplikujemy tusz zaraz po nałożeniu bazy. Dla porównania, baza z Eveline dawała u mnie lepszy efekt, kiedy nakładałam tusz na już podeschnięty produkt.

baza pod tusz golden rose lash primer volume + length enhancing

Baza z Golden Rose sprawi, że tusze o bardziej suchej konsystencji nie będą się osypywać. Faktycznie może przedłużyć trwałość tuszu o kilka godzin, więc dobrze sprawdzi się podczas jakichś imprez.

baza pod tusz golden rose lash primer volume + length enhancing

Nie daje efektu wow na rzęsach. Na pewno daje mniej spektakularny efekt niż baza z Eveline. Być może delikatnie pogrubia i wydłuża rzęsy, ale kiedy nałożyłam na jedno oko bazę i tusz, a na drugą tylko tusz, różnica była widoczna tak naprawdę tylko dla mnie. Pytałam bliskie osoby, czy zauważają różnicę między jednym i drugim okiem, ale nikt jej nie dostrzegł. Nie żałuję jej zakupu, ale... drugi raz bym jej nie kupiła. Następnym razem sięgnę po Eveline, tamta formuła mi bardziej odpowiada;)

Baza w połączeniu z tuszem trochę skleja rzęsy, więc warto przeczesać je dodatkowo jakąś szczoteczką.

baza pod tusz golden rose lash primer volume + length enhancing

Efekt na rzęsach zależy też od mascary. Jeśli mascara będzie kiepskiej jakości, to baza też niewiele pomoże. Najlepiej współgrała z dobrymi, sprawdzonymi tuszami. Baza z Eveline podbijała działanie nawet słabych tuszy, być może dlatego jestem troszeczkę rozczarowana.

Szczoteczka też średnio przypadła mi do gustu.

baza pod tusz golden rose lash primer volume + length enhancing

Dajcie znać w komentarzach, czy testowałyście ten produkt i jeśli tak - jakie macie zdanie na jego temat.

EDIT - Baza rewelacyjnie wpłynęła na kondycję moich rzęs. Po serum do rzęs Bodetko Lash były krótkie i słabe. Dzięki odżywce z Golden Rose wróciły do 'normalności' - zdecydowanie się wzmocniły, są o wiele dłuższe i grubsze.

4 komentarze:

  1. Tej bazy nie używałam nigdy, ale pod tusz stosuje serum do rzęs z Eveline i sprawdza się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta baza z Eveline jest rewelacyjna i na pewno do niej wrócę;)

      Usuń
  2. Uu szkoda, liczyłam po cichu na to że będzie lepszy od tej bazy z Eveline ;) chociaż jak za taką cenę to i tak można wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne że tak;) Może akurat baza z Golden Rose sprawdzi się u Ciebie lepiej od tamtej z Eveline ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny