4/25/2017

CO KUPIŁAM NA PROMOCJI W ROSSMANNIE? EVELINE, BOURJOIS, RIMMEL.

Hej;) Dzisiaj zapraszam Was na krótki post, w którym pokażę Wam moje zakupy z Rossmanna. Podczas tegorocznej promocji postanowiłam wypróbować kilka produktów, których nie miałam jeszcze okazji testować. Wszystkich z nich już używałam, więc co nieco mogę Wam na ich temat powiedzieć. Jeśli jesteście ciekawi, czytajcie dalej.

co kupiłam na promocji w rossmannie? eveline, bourjois, rimmel


Na szczęście mnie ominął rossmannowy szał. Zamówiłam wszystko tuż po północy w pierwszym dniu promocji, a odebrałam następnego dnia. Wszystko było nowiutkie, nie 'macane'. Jak zobaczyłam, co się działo w sklepie, gdy przyszłam odebrać zamówienie to uznałam, że kupno produktów przez Internet było dobrym wyborem.

Różów do policzków z Bourjois nigdy nie miałam, a słyszałam o nich wiele dobrego. Zastanawiałam się między dwoma kolorami - 95 i 16, ostatecznie wybrałam ten pierwszy - Jasper Rose. Chciałam coś bardziej koralowego, ten róż to taka zgaszona malina ze srebrnymi drobinkami. Nie mniej jednak wygląda na policzkach obłędnie. Jest rozświetlający, ale w taki naturalny i delikatny sposób. Przykładowo, nowe perłowe róże z Kobo dają bardziej widoczny, nachalny efekt. Tutaj masa perłowa jest bardzo drobno zmielona, więc uzyskujemy jednolitą taflę. Róż ma fajną, pudrowo-kremową konsystencję i bardzo długo utrzymuje się na twarzy. Jedyne, co mi w nim przeszkadza to zapach, ale jestem w stanie go przeżyć.

co kupiłam na promocji w rossmannie? eveline, bourjois, rimmel

Miałam również ogromną ochotę wypróbować nowość na rynku kosmetycznym, czyli tusz do rzęs Rimmel Volume Shake. Tusz jest bardzo rzadki, co nie do końca mi odpowiada. Mam nadzieję, że kiedy już trochę podeschnie, jego formuła zrobi się bardziej przyjazna w użytkowaniu. Mascara bardzo dobrze rozdziela rzęsy i bardzo mocno je wydłuża. Niestety efekt pogrubienia jest znikomy, przez co te rzęsy wyglądają trochę jak takie owadzie nóżki. Tusz się nie osypuje, utrzymuje się cały dzień. W środku mamy klasyczną szczoteczkę. Plus za przepiękne opakowanie - ciężkie, solidne z dodatkowym bajerem w postaci shakera. Ogólnie ten tusz nie jest najgorszy na świecie, ale póki co mnie nie porwał i nie kupiłabym go ponownie. Mam nadzieję, że kiedy tusz trochę podeschnie, formuła trochę zgęstnieje i będzie dawała lepszy efekt na rzęsach.

co kupiłam na promocji w rossmannie? eveline, bourjois, rimmel

Matowe pomadki w płynie Eveline Velvet Matt kupiłam z nadzieją, że będą to długotrwałe niewysuszające ust pomadki. Niestety u mnie kompletnie się nie sprawdziły. Są to najkrócej utrzymujące się na ustach pomadki, jakie posiadam w swojej kolekcji. Formuła jest bardzo rzadka, pomadka dość długo zastyga na ustach. Faktycznie, pomadka nie wysusza ust i bardzo ładnie pachnie, ale to właściwie jedyne ich zalety. Pomadka lubi się rolować, wałkować, schodzić z ust kawałkami i generalnie już po 30 minutach wygląda na ustach paskudnie. Mam ją w dwóch kolorach 415 Nude Pink i 416 Wild Fuschsia. Kolory są naprawdę pięknie. Nude Pink to ciepły beż z domieszką brązu, brzoskwini, rudości. Wild Fuschsia to przepiękna, intensywna chłodna fuksja.

co kupiłam na promocji w rossmannie? eveline, bourjois, rimmel

Przedostatni produkt to nowość z Boujois - Rouge Laque w odcieniu 02 Toute Nude. Jest to błyszcząca pomadka, a właściwie bardzo dobrze napigmentowany lakier do ust. Nie wysusza ust, a wręcz pozostawia delikatne uczucie nawilżenia. Jest to produkt zastygający. Po zastygnięciu nie rozmazuje się, nie wylewa się poza kontur ust, ale do tego momentu trzeba trochę uważać. Samo zastyganie chwilę jej zajmuje. Błyszcząca warstwa szybko się zjada i pomadka nabiera satynowego wykończenia. Zapach jest identyczny jak w przypadku Rouge Edition Velvet. Pomadka ładnie się zjada, w taki niezauważalny sposób. Po kilku godzinach usta są tylko delikatnie zabarwione na jasny róż. Ta pomadka to naprawdę świetny tint, jeden z lepszych, jakie znam. Trochę przypomina mi Too Faced Melted Liquified Long Wear Lipstick. Jeśli bardzo chciałyście tamte przetestować, a nigdy nie miałyście okazji, to możecie skusić się na te.

Odcień 02 to zgaszony malinowy róż, który po chwili ciemnieje i z nudziaka zamienia się w już dość intensywny odcień. Pomadka robi się czerowono-malinowa z nutką brązu. Dla mnie nie jest to problem, ale fanki delikatnych odcieni raczej nie znajdą w tej kolekcji nic dla siebie.

co kupiłam na promocji w rossmannie? eveline, bourjois, rimmel

I ostatni produkt to puder do brwi z Rimmel - Brow This Way. Ja mam go w odcieniu 02 Medium Brown. Ten produkt bardzo mi przypadł do gustu. Ma wygodny aplikator w postaci takiej gąbkowej pałeczki, którym to da się dość precyzyjnie wyrysować i wypełnić brwi. Można z nim przesadzić, ale bardzo łatwo da się wyczesać nadmiar pudru z włosków. Na wyjazdy na pewno będzie to mój must have, bo nie muszę zabierać oddzielnie cieni do brwi i pędzelka, wystarczy mi ten jeden produkt.


To już wszystko. Pochwalcie się swoimi zakupami w komentarzach. Jak macie jakieś pikantne rossmanowskie opowieści, to koniecznie piszcie;)

12 komentarzy:

  1. Równiez posiadam róż Bourjois - Jasper rose i bardzo go sobie cenię :) Szkoda, że pomadki Eveline nie są dobrej jakosci, planowalam je sobie kupic :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są drogie, więc można wypróbować;) Mi nie przypadły do gustu, ale wiele osób je poleca:)

      Usuń
  2. Ja się czaiłam na podkład i korektor, ale niestety zostały same ciemne kolory;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta maskara z Rimmela jest jak shaker, wstrząsasz i masz cały czas świeżą. Przynajmniej tak jest napisane w materiałach promocyjnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie do końca w to wierzę i mam nadzieję, że jednak trochę zgęstnieje, bo jest aż za 'świeża':D

      Usuń
  4. Hej, dziękujemy za obiektywną recenzję. Nasze pomadki powinny trzymać się dłużej niż to opisujesz. Czy próbowałaś naszego delikatnego peelingu przed aplikacją pomadki? :) W każdym razie, z pewnością nasze kolorki są jedynymi z najciekawszych na rynku. :) Buziaki dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak;) Pomadki mi nie podeszły, ale tusze do rzęs macie rewelacyjne;) A z tym ostatnim się w 100% zgadzam;)

      Usuń
  5. Miałam ochotę na ta mascarę z Rimmel,a, ale jakoś sobie odpuściłam, zniechęciło mnie o dziwo za ciężkie opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jest bardzo ciężkie. Nie masz czego żałować, naprawdę.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny