4/11/2017

DENKO KWIECIEŃ

Hej;) Dzisiaj zapraszam Was na denko kosmetyczne, czyli post, w którym pokazuję Wam produkty, które dobiły dna. Uzbierałam całkiem sporo pustych opakowań, więc przygotujcie się na dłuższy post.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan


Zaczniemy od kosmetyków do włosów i na pierwszy rzut idą produkty marki Paull Mitchell. Zużyłam całe opakowanie jednego z moich ulubionych olejków do włosów - Marula Oil Rare Oil Treatment. Olejek miał tylko 50 ml pojemności, a wystarczył mi na prawie rok! Zregenerował moje włosy po częstych stylizacjach lokówką. Rewelacyjnie wygładzał, dociążał i nabłyszczał moje włosy - jednym słowem, fundował efekt wow.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

W toaletce znalazłam również dwie próbki - szamponu i odżywki z tej samej serii, które również bardzo lubiłam i często po nie sięgałam. Nic się nie zmieniło, moje włosy bardzo lubią te produkty i rewelacyjnie po nich wyglądają. Szkoda, że cena nie jest odrobinę niższa. Więcej informacji o tych produktach znajdziecie w tym poście.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

Dalej mamy produkty marki Evree. Ukochany balsam Instant Help z masłem mango nie dość, że cudownie pachnie, to jeszcze rewelacyjnie nawilża. To już moje któreś z kolei opakowanie, w zapasie mam kilka kolejnych. Do dezodorantów do stóp Deo Repair raczej nie wrócę. Bardzo lubię ich działanie (pisałam zresztą o nich tutaj), ale niestety aplikator jest tragiczny, ciurkiem wylewa się z niego płyn.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

Kremy do twarzy MyWONDERBALM od Miya Cosmetics uwielbiam! Na pewno kupię kolejne sztuki, tym bardziej, że marka jest coraz łatwiej dostępna, nawet stacjonarnie. Mój faworyt to Hello Yellow z masłem mango (naprawdę uwielbiam kosmetyki z tym składnikiem), ale I Love Me jest tak samo dobry. Recenzja tutaj.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

Dalej znów produkty do włosów. Suchy szampon Batiste w wersji Floral pachnie obłędnie, bierzcie w ciemno. To właściwie jedyny suchy szampon, z którego jestem w 100% zadowolona. 

Szampon normalizujący Vianek do włosów przetłuszczających się był naprawdę dobry. Nie zauważyłam, żeby przedłużał świeżość moich włosów, ale z drugiej strony nie mam problemu ani z łupieżem, ani z nadmiernym przetłuszczaniem się skóry głowy. 

Balsam/odżywka do włosów z serii Moroszka Agafii był lekki, ładnie pachniał, całkiem nieźle nawilżał, ale... raczej do niego nie wrócę. Znam lepsze odżywki. Jeśli Was zainteresował, recenzja tutaj.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

Maska figowa z Organic Shop nie przypadła mi zbytnio do gustu. W końcu ją zużyłam, ale na pewno do wersji z figą już nie wrócę. Być może skuszę się na inną maskę, lepiej dostosowaną do porowatości moich włosów.

Całkiem nieźle spisał się za to u mnie jedwab marki Biovax. Ładnie pachnie, mocno wygładza włosy, dociąża końcówki, ułatwia rozczesywanie. Być może kupię pełnowymiarowe opakowanie.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

Kremy do rąk Evree Instant Help to must have. Zużyłam kilkadziesiąt opakowań. Miałam przelotne romanse z innymi kremami, ale żaden jeszcze tego na dłuższą metę nie przebił.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

Olejek silikonowy Orlando Pita Rejuvenating Hair Treatment Oil to kolejny świetn produkt do włosów. Nie obciąża, wygładza, ułatwia rozczesywanie, jest lekki, ładnie pachnie. Pisałam o nim już na blogu. W Polsce jest trudno dostępny, ale na szczęście znalazłam godnego następcę - Rain Dance Serum Oil marki Artego.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

Płyn micelarny z Garniera to stały punkt denka. Tani, wydajny, skuteczny.

Wygładzający peeling Sylveco również bardzo polubiłam. Ostre drobinki korundu zanurzone są w gęstej, tępej, woskowej masie, która rozgrzewa się i staje bardziej plastyczna pod wpływem ciepła naszych dłoni. Jest niesamowicie wydajny. Pisałam już o nim tutaj.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

Dalej trzy płyny marki Fitomed - lawendowy, oczarowy i różany. Kiedyś się u mnie sprawdzały, ostatnio bardzo mnie po nich piekły oczy, miałam wrażenie, że te mgiełki chcą mi je wypalić;) Nie wiem, czy producent zmienił skład, ale nie jestem już z nich tak zadowolona jak kiedyś.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

Masło do ciała Perfecta SPA Tropical Mango było gęste, treściwe, obłędnie pachniało, ale ze względu na kiepski skład i przeciętne działanie raczej nie kupię go ponownie. Jeśli przywiązujecie dużą wagę do zapachów kosmetyków, to możecie się na niego skusić. Dla mnie to był taki powiew lata w środku zimy;)

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

Kolejny produkt, który dobił dna, to perfumy DKNY Be Tempted, które były moim faworytem tej zimy. Inne niż pozostałe, dość trwałe. Słodkie, świeże, ale jednocześnie kobiece i uwodzicielskie. Teraz skuszę się prawdopodobnie na DKNY Be Tempted Eau So Blush, czyli bardziej wiosenną wersję tych perfum.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

Krem do twarzy DR.SCHELLER z granatem był przeciętny, zarówno pod względem zapachu, jak i działania. Ogólnie lubię kremy do twarzy tej marki, mają dość dobre składy, są treściwe, porządnie nawilżają. Ten jakoś nie powala.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

Przedostatni produkt to puder satynowy Manhattan Soft Compact Powder. Jest to moje trzecie, czy czwarte opakowanie i na pewno kiedyś do niego wrócę. Chwilowo poczułam przesyt, znalazłam godnego następcę. Nie mniej jednak jest to dobry puder, który nie wysusza, jest lekki, nie daje efektu płaskiego matu na twarzy, ale jednocześnie w ciągu dnia trzyma strefę T w ryzach.

denko - kwiecień. paul mitchell, evree, miya cosmetics, vianek, batiste, organic shop, fitomed, sylveco, garnier, dkny, manhattan

I ostatni zużyty produkt to tonik różany Evree. To już chyba stały punkt każdego denka. Od czasu do czasu testuję nowe toniki, ale nawet jeśli się u mnie dobrze sprawdzają, to do tego zawsze chętnie wracam. Ładnie, ale przy tym delikatnie pachnie, nawilża, odświeża, koi.

Dajcie znać w komentarzach, jakie Wy produkty zużyłyście ostatnio. Napiszcie też, które produkty spośród prezentowanych w dzisiejszym poście znacie, używacie, lubicie.

6 komentarzy:

  1. Miałam płyn oczarowy z pomarańczą fitomed oraz tonik różany evree - oba dobrze się sprawdzały. Bariste w wersji floral to mój ulubiony 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz kupiłam ponownie ten różany z Fitomedu i nie pieką mnie po nim oczy. Może przedtem trafiłam na jakąś felerną serię.

      Usuń
  2. mi się zaraz skończy maka kallosa CREMA AL LATTE i muszę kupic inną proteinową maskę. Może Karatin. Z innych wcierka Joanna RZEPA. Ale po przerwie zaczynam Jantara BURSZTYNOWĄ. Zobaczymy co z tego będzie :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Keratin i Algae, świetne są:) Też kiedyś używałam tych wcierek, teraz chcę wypróbować wcierkę z Vianka;)

      Usuń
  3. Tego toniku różanego nie miałam, ale od czasu do czasu lubię użyć wodę różaną. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też teraz używam wody różanej - z Make Me Bio;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny