4/27/2017

RECENZJA PODKŁADU RIMMEL FRESHER SKIN. IDEAŁ NA LATO?

Hej;) Dzisiaj zapraszam Was na recenzję nowego podkładu marki Rimmel - Fresher Skin. Czy jest to idealny podkład na lato - lekki i nawilżający? Odpowiedź w dzisiejszym poście.

recenzja podkładu rimmel fresher skin. ideał na lato?



Podkład zamknięty jest w malutkim słoiczku. Ja mam go w odcieniu 103 True Ivory. Nie jest to ani najjaśniejszy, ani najbardziej żółty odcień na świecie. Dla mnie jest niestety za ciemny, ale generalnie jest to najbardziej żółty w całej gamie kolorystycznej, więc jeśli szukacie stosunkowo ciepłego odcienia, to polecam Wam właśnie ten.

recenzja podkładu rimmel fresher skin. ideał na lato?

Podkład ma pojemność 25 ml, czyli niewiele mniejszą od tej standardowej.

Ma postać żelowego, dość wodnistego musu. Bardzo ładnie świeżo pachnie, choć przy nakładaniu czujemy alkoholową woń. 

Rozprowadza się błyskawicznie, nie pozostawia smug. Mocno nawadnia, nawilża skórę, więc powinien spodobać się cerom suchym. Na skórze pozostawia mokre, błyszczące wykończenie. Po chwili delikatnie zastyga i robi się minimalnie bardziej matowy. Zdecydowanie wymaga utrwalenia pudrem.

recenzja podkładu rimmel fresher skin. ideał na lato?

Oczywiście można się spodziewać, że nie jest to najbardziej trwały podkład na świecie. Jeśli chcecie wyjść z domu na trzy, cztery godziny i chcecie jedynie delikatnie wyrównać koloryt, nałożyć na skórę coś lekkiego, na zasadzie kremu bb, to będzie to właściwy wybór. 

Podkład ma lekkie krycie, ale da się je zbudować do średniego. Na mojej trądzikowej cerze wygląda całkiem nieźle, choć pojedyncze zmiany wymagają przykrycia korektorem.

Wygląda na skórze naprawdę lekko, świeżo, ale... mam co do niego mieszane uczucia. 

recenzja podkładu rimmel fresher skin. ideał na lato?

Podkład jest w moim odczuciu bardzo 'kapryśny' i nie dogaduje się z wieloma bazami i pudrami. Jednego dnia nałożyłam go i byłam całkiem zadowolona z jego trwałości i tego jak wygląda na skórze, a następnego dnia użyłam innej bazy, innego pudru i podkład potrafił się zrolować, zwarzyć, po pół godziny wyglądać nieświeżo, podkreślić mi wszystkie zmarszczki. Skóra wyglądała w nim na tłustą, a ja na co najmniej 10 lat starszą. 

Oczywiście można z nim pokombinować, mocno kombinować i uważać na dobór pielęgnacji i pozostałych kosmetyków, ale... po co? Generalnie wyznaję zasadę, że produkty do makijażu mają nam  ułatwiać i przyspieszać makijaż, a nie go utrudniać. Po co mi podkład, który nie jest moim pewniakiem i nigdy nie wiem jak się na skórze zachowa?

Dajcie znać w komentarzach, czy go miałyście i jak u Was się sprawdził.

6 komentarzy:

  1. Nie miałam tego podkładu i z moją "kapryśną" twarzą raczej się nie skuszę;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja skóra twarzy nie lubi takich wynalazków, nie ma to jak klasyczny podkład o płynnej formule :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się;) Choć miałam nadzieję, że ten zastąpi kremy bb na lato;)

      Usuń
  3. Jak trzeba kombinować to ja nie chcę :( lubię jak jest łatwo i prosto :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny