6/04/2017

DENKO CZERWIEC

Hej;) Zapraszam Was dzisiaj na kolejne denko, czyli post, w którym pokazuję Wam zużyte w przeciągu kilku ostatnich miesięcy kosmetyki - opowiadam trochę o nich, podpowiadam Wam, które kupię ponownie, a do których z pewnością nie wrócę. Jeśli chcecie wiedzieć, co warto kupić, a od czego lepiej trzymać się z daleka, koniecznie przeczytajcie dzisiejszy post.



Tym razem wyjątkowo zacznę od kolorówki. Sporo tych produktów się uzbierało, bo ostatnio postanowiłam sukcesywnie zużywać produkty do makijażu.


Zużyłam dwa korektory Catrice Liquid Camouflage w odcieniach 020 Light Beige i 010 Porcelain. Bardzo je lubiłam i używałam przez dłuższy okres czasu, ale ostatnio zaczęły mi się czasami warzyć, zaczęły bardzo brzydko, bardzo sucho wyglądać pod oczami. Zużyję cały zapas jaki mam, ale chyba do nich nie wrócę. W tej chwili mam lepsze korektory, które zawsze dobrze wyglądają. Poza tym słyszałam, że mają te korektory i podkład HD Liquid Coverage wycofywać, więc czas się przestawić na inne kosmetyki.

Kolejny produkt to żel do brwi Maybelline Brow Drama. Bardzo przecięty, ostatnio wolę mocniejsze żele. Nie kupię ponownie.

Trzeci produkt to pomadka Bourjois Rouge Edition Velvet w odcieniu Pink Pong. Jeden z moich ukochanych odcieni pomadek REV. Powiem Wam, że mam kilka tych pomadek na wykończeniu, będę musiała uzupełnić zapasy przy okazji najbliżej promocji w Rossmannie. Pozostałe odcienie pewnie będą się przewijać w kolejnych denkach.

Zdenkowany puder to Inglot z serii Freedom System w odcieniu 14. Satynowy, dodający krycia. Być może kiedyś do niego wrócę.

Puder Manhattan Soft Compact Powder w odcieniu Transparent również ma satynowe wykończenie. Jest lekki, dobrze utrwala podkład, wygląda bardzo naturalnie na twarzy. Kiedyś do niego wrócę.

Kredka do brwi Golden Rose Longstay Precise Browliner. Kupiłam ją ponownie po roku, ale tym razem jakoś mnie nie zachwyciła. Jest niezła, ale mam ochotę spróbować czegoś lepszego - na rynku kosmetycznym jest teraz naprawdę duży wybór kredek - Nabla, Sephora, Zoeva, do wyboru do koloru.

Baza pod cienie Lorac Behind The Scenes to jedna z lepszych baz dostępnych na rynku. Śmiało mogę powiedzieć, że dorównuje bazom Urban Decay, które są po prostu świetne.

Cień do powiek Glamshadows w odcieniu Jogurt to bardzo jasny matowy cielisty odcień, świetny pod łuki brwiowe. Jak widać zużyłam go do cna. Niestety on był  w limitowanej paletce cieni, nie jest dostępny osobno w sprzedaży.

Próbka podkładu Gosh Foundation Drops bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Fajny, lekki, a jednocześnie dość dobrze kryjący podkład na lato. Chyba kupię pełnowymiarowe opakowanie.


Dwa produkty powiązane z kolorówką to olejek pod prysznic Isana, tak znany jako najlepszy olejek do mycia gąbek oraz antybakteryjne mydło Protex - nie wyobrażam już sobie mycia pędzli bez niego.


Szampon Moroszka Agafii był całkiem niezły, ale miewałam lepsze. Nie wrócę do niego.

Odżywka L'biotica Biovax z masłem mango i olejkiem z opuncji jest rewelacyjna. Podobnie zresztą jak szampon. Na pewno do nich wrócę.

Maska L'Oreal Elseve Magiczna Moc Glinki to totalny bubel. Od czasu recenzji nie zmieniłam o niej zdania. Dawałam jej wiele szans, zużyłam do końca, ale z pewnością więcej nie kupię.

Szampon L'biotica Reapir Everyday Shampoo już miałam rok temu i bardzo go lubiłam.


Żel aloesowy Rite Aid Burn Relief Aloe Vera Gel to mój must have na lato. Świetny na poparzenia słoneczne, chłodzi, przynosi ulgę, przyspiesza regenerację naskórka. Pisałam o nim w zeszłorocznych ulubieńcach lipca.

Samoopalacz Jergens Natural Glow daje efekt bardzo ładnej, naturalnej opalenizny. Nie zostawia smug.

Krem do rąk Cien Hydro z olejem z migdałów i masłem shea bardzo lubiłam, nosiłam go zawsze w torebce. Ostatnio nie widzę tej wersji w Lidlu, ale warto zwrócić uwagę na inne.

Krem do rąk Evree Instant Help to mój must have. Najlepszy krem jaki do tej pory miałam.


Mikrodermabrazja MincerPharma Vita C Infusion to bardzo delikatny peeling z drobinkami korundu.

Płyn micelarny Garnier jest wszystkim dobrze znany, więc nie będę się na jego temat specjalnie rozwodzić. Bardzo skuteczny, niedrogi, delikatny dla skóry. Polecam.

Żel normalizujący do mycia twarzy Vianek to mój ulubieniec. Świetny dla osób, które mają problem z trądzikiem. Dobrze oczyszcza, nie powoduje uczucia ściągnięcia. Na pewno do niego wrócę.

Łagodzący olejek do demakijażu Vianek jest rewelacyjny. Dokładnie zmywa makijaż, nie zostawia mgły na oczach, nie zapycha.

Kokosowy krem do twarzy Miya Cosmetics myWONDERBALM I'm Coco Nuts dobrze nawilża, jest treściwy, pięknie pachnie.

Kremy pod oczy Vianek nawilżający i odżywczy bardzo lubię i z pewnością do nich wrócę. Ten drugi nawet bardziej przypadł mi do gustu. Są lekkie, dobrze nawilżają okolice pod oczami, idealnie nadają się także pod makijaż.

Lanomaść z Ziaji, czyli czysta lanolina to najlepszy produkt pielęgnacyjny do ust. 

Serum olejkowe MincerPharma Vita C Infusion jest bardzo mocno skoncentrowane, daje niesamowite efekty na skórze. Rozjaśnia przebarwienia, sprawia, że skóra jest promienista. Ma również działanie antyoksydacyjne.

Maść cynkowa z kwasem salicylowym to najlepszy doraźny produkt na niedoskonałości. Must have w mojej kosmetyczce.

Maska rozświetlająca z glinką i węglem aktywnym L'Oreal świetnie oczyszcza, wygładza, zwęża pory, jest też bardzo wydajna.

Krem do twarzy DR SCHELLER z ekstraktem z owocu granatu na kolana mnie nie powalił. Niezły skład, przeciętne nawilżenie. Nie kupię ponownie.

Maseczki do twarzy Vianek - normalizująca do cery trądzikowej, łagodząca do cery wrażliwej i wzmacniająca do cery naczynkowej - są naprawdę godne uwagi. Świetne składy, rewelacyjne działanie. Bardzo Wam polecam i sama na pewno kupię je ponownie.

Dajcie znać w komentarzach, jakie wy ostatnio zużyłyście kosmetyki, do jakich z nich wrócicie, a jakie Wam nie przypadły do gustu.

12 komentarzy:

  1. Sporo tego się zebrało ;) Rybi olejek z Isany jest niesamowity do mycia pędzli, ale śmierdzi też niesamowicie :D Zainteresowałaś mnie odżywką z Biovaxu. Ostatnio jestem zakochana w ich maskach, to chyba muszę skusic się na odżywkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o nim, muszę się zanim rozejrzeć;) Maskę z tej serii też bardzo polecam;)

      Usuń
  2. Ten puder Manhattan jest bardzo dobry, jedyny minus to, że starcza na krótko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, strasznie szybko się kończy. Chociaż zauważyłam, że wszystkie pudry satynowe tak mają, bo są inaczej mielone. Sypkie za to są nie do zużycia:D

      Usuń
  3. no no duzo tego ;) Ja musze w koncu tez zabrac sie za ten temat bo mnie puste opakowania atakuja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo się uzbierało:) Haha, ale za to ile miejsca się nagle robi w toaletce i na półkach w łazience:D

      Usuń
  4. Mam nadzieję, że jednak nie wycofają, przynajmniej podkładu Catrice HD, bo jest fantastyczny, mój nr 1, a zużyłam już dziesiątki podkładów...Korektor też mam, ale akurat tutaj bez szału. A podkład ma multum zwolenniczek, choć też czytałam opinie, że zapycha itp, na szczęscie mnie to nie dotyczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak twierdziły Panie pracujące w drogerii Natura, tzn. że ogólnie wycofują ten podkład i korektor z Polski, ale nie wiem, czy to na 100% prawda. Moja mama też ubóstwia ten podkład i już robi zapas. Ja go używam bardzo rzadko, bo boję się tego zapychania...

      Usuń
  5. I dobry pomysl z tym zuzywaniem kolorowki, mi by sie tez przydalo dla odmiany zuzywac a nie kupowac :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ja i tak ciągle kupuję coś nowego, ale przynajmniej robi się miejsce na te nowe rzeczy, bo inaczej ciężko by było:D

      Usuń
  6. Kilka produktów znam i lubię między innymi maseczki Vianek oraz korektor Catrice
    :)Dużo kolorówki :D P.S. Jakim aparatem robisz zdjęcia? Dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjątkowo dużo tym razem;) Nikon D90 - staruszek wśród lustrzanek, ale bardzo go lubię:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny