6/25/2017

PRZEGLĄD DROGERYJNYCH KREDEK DO KONTUROWANIA

Hej;) Dziś zapraszam Was na post o drogeryjnych kredkach do kremowego konturowania. Porównam je między sobą, pokażę Wam odcienie. Dzisiaj skupimy się na brązujących stickach, rozjaśniające omówimy sobie innym razem. Jeśli więc zastanawiacie się nad zakupem którejś z nich, jeśli chcecie wiedzieć, którą polecam Wam najbardziej, koniecznie przeczytajcie dzisiejszy post.

drogeryjne kredki do konturowania - kobo, eveline, golden rose, dax


Aktualnie posiadam pięć kredek do kremowego konturowania czterech różnych marek - Kobo, Golden Rose, Dax Cashmere oraz Eveline

Pierwszą kredką, którą kupiłam była ta z Kobo - Face Contour Stick w odcieniu 3 Sculpting. Dostępny jest jeszcze jeden odcień. Na początku kredka była bardzo kremowa, łatwa w rozcieraniu. Niestety po jakimś czasie kredka zrobiła się bardziej sucha, tępa i trudniejsza w pracy. Rozcierając ją łatwo było zetrzeć podkład nałożony pod spodem i narobić sobie nieestetycznych dziur.

Jako że jest to produkt kremowy, podobnie jak każda pomada do brwi, po jakimś czasie zastyga. Kiedy jest ciepło kredka ma zdecydowanie lepszą konsystencję, zimą najlepiej delikatnie podgrzać ją na grzejniku. Na tę chwilę nie jestem w stanie stwierdzić, czy wszystkie kredki do konturowania, które Wam dzisiaj pokazują będą zachowywać się podobnie.

kredka do konturowania kobo face contour stick sculpting

Jest dobrze napigmentowana. Odcień 03 Scuplting jest chłodny, ale nie jest zbyt ziemisty, nie wpada we fiolet.

Kolejna kredka, Golden Rose Contour Crayon jest moim faworytem. Jest najbardziej kremowa, najlepiej się rozciera, ale w moim odczuciu jest też najmniej napigmentowana ze wszystkich. Oczywiście efekt można bardzo łatwo stopniować, więc jeśli zależy Wam na intensywnym efekcie, bez problemu można go zbudować. O ile pozostałe kredki dość szybko zastygają i najlepiej nakładać je partiami, te zastygają wolno, dzięki czemu możemy być pewne, że nie narobimy sobie plam. Przez to, że jest kremowa i musimy jej sporo dokładać, nie jest zbyt wydajna. Nie wiem, czy dobrze sprawdzi się na cerze tłustej

kredka do konturowania golden rose contour crayon

Kredka z Golden Rose najbardziej przypomina mi też kredki ze Smashboxa.

Odcień 22 jest najbardziej oliwkowy w dzisiejszym zestawieniu. W sumie to taki kremowy odpowiednik Bahamy Mamy z The Balm, zatem nadaje się on zarówno do brązowienia jak i opalania twarzy. Ja latem wolę cieplejsze odcienie do konturowania, bo jednak kiedy jesteśmy opalone, te chłodne mogą wyglądać na twarzy brudno. Gdyby jednak odcień Wam nie odpowiadał, są dostępne jeszcze dwa inne.

Kolejna kredka to Dax Cosmetics z serii Cashmere - Contouring Duo Stick. Jest to podwójny stick - z jednej strony mamy brązującą kredkę, z drugiej beżową. Dzisiaj oczywiście pod lupę weźmiemy tylko tę pierwszą. Kredka Dax Cashmere jest najbardziej zbliżona do Kobo. Jest dość tępa i trudniej się rozciera, ale najdłużej ze wszystkich utrzyma się na cerze tłustej. Ważne, aby nie aplikować produktu od razu na całą twarz, tylko robić to partiami, wtedy unikniecie plam, nieroztartych linii. Muszę przyznać, że jest najlepiej napigmentowana ze wszystkich, będzie też najbardziej wydajna. Ma jeszcze dodatkowy plus - pięknie pachnie.

kredka do konturowania dax cashmere contouring stick

Wydaje mi się, że ten stick występuje tylko w jednym kolorze. Odcień jest bardzo chłodny i stosunkowo dość ciemny, tak jak powiedziałam ja latem nie jestem fanką aż tak chłodnych odcieni latem, ale na jesień/zimę będzie odpowiedni.

Ostatnia kredka, którą chciałabym Wam pokazać to Contour Sensation z Eveline. Ten stick w moim odczuciu wypada najsłabiej. Ma najbardziej tłustą konsystencję. Rozciera się łatwo, ale dość plamiście - przez to, że jest taki tłusty, ślizga się po niektórych podkładach i przy rozcieraniu robi w nich dziury. Niestety u mnie utrzymuje się najkrócej ze wszystkich, najszybciej się ściera.

kredka do konturowania eveline contour sensation

Ja mam tę kredkę w dwóch odcieniach - Contour i Bronze. Bronze jest ciepły, wręcz pomarańczowy. Contour jest bardzo chłodny, jak dla mnie na lato zbyt chłodny, ale to oczywiście kwestia Waszych preferencji, Waszej karnacji. Oczywiście można je również ze sobą mieszać i u mnie zdecydowanie taka opcja wypada najlepiej.
drogeryjne kredki do konturowania - dax, kobo, eveline, golden rose

drogeryjne kredki do konturowania - dax, kobo, eveline, golden rose

Na koniec mam jeszcze dla Was swatche wszystkich odcieni:

drogeryjne kredki do konturowania - swatche
Górny rząd od lewej: Dax Cashmere, Eveline Bronze, Eveline Contour. Dolny rząd od lewej: Kobo Sculpting, Golden Rose 22

Mam nadzieję, że każda z Was wybierze odpowiednią kredkę dla siebie.

Dajcie znać w komentarzach, która z nich najbardziej Wam przypadła do gustu:)

6 komentarzy:

  1. Bardzo fajne porownanie. Do mnie najbardziej przemawia Kobo i GR :D Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam jeszcze żadnej, z Cashmire leży od Meetbeauty, ale w końcu zacznę ją używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba kolor tej z Kobo najbardziej mi się podoba, ale rzadko używam takich kredek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj przed jakimiś imprezami;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny