8/28/2017

ULUBIEŃCY SIERPNIA

Hej;) Zbliża się koniec miesiąca, więc czas podzielić się z Wami moimi sierpniowymi ulubieńcami;) Z racji tego, że ja w upalne dni makijaż omijam szerokim łukiem, w tym miesiącu jest dość mało kolorówki. Jest za to sporo produktów do pielęgnacji;) Jeśli jesteście ciekawi, co szczególnie przypadło mi do gustu w sierpniu, koniecznie przeczytajcie dzisiejszy post. Zapraszam:)

ulubieńcy sierpnia - glamshop, lirene, tahe, evree, smart girls get more, bell


Zacznę od dwóch produktów, o których mówiłam już na InstaStory - kosmetykach do włosów marki Tahe Organic Care. Jakiś czas temu dostałam do przetestowania olejek, maskę i szampon i to właśnie te dwa pierwsze produkty bardzo przypadły mi do gustu. Olejek Power Oil i maska Nutritium Mask bardzo dobrze odżywiają, wygładzają, i nawilżają włosy, są to produkty silnie regenerujące. Do tego ubóstwiam je za ich specyficzny cytrusowo-ziołowo-orientalny zapach. Nie chcę się rozwodzić zbyt długo na ich temat, w przyszłym tygodniu na blogu pojawi się obszerna recenzja tych kosmetyków. Jak tylko będzie gotowa, podlinkuję Wam ją również w tym poście.

tahe organic care maska nutritium mask i olejek power oil

Jednym z produktów do pielęgnacji twarzy, po który często sięgałam w sierpniu to krem Lirene Bio Nawilżenie. Pisałam już o nim w poście z pielęgnacyjnymi nowościami sierpnia. Pięknie pachnie, jest bardzo lekki i szybko się wchłania, dlatego świetnie sprawdza się u mnie latem. Nie zapycha, delikatnie nawilża, daje też duże uczucie nawodnienia skóry.

Detoksykującą maskę do twarzy Evree Black Rose stosuję minimum raz w tygodniu. Dobrze oczyszcza skórę, zwęża pory, wysusza niedoskonałości, ale większych zaskórników zamkniętych nie ruszy. W składzie znajdziemy m.in. glinkę białą, węgiel aktywny, olej słonecznikowy, olej kukurydziany, olej sezamowy, olej macadamia, oliwę z oliwek, olej jojoba, panthenol i ekstrakt z róży dalmasceńskiej.

krem do twarzy lirene bio nawilżenie i maska detoksykująca evree black rose

Krem do rąk Alma K. Dead Sea Minerals Hydrate świetnie nawilża dłonie, bardzo przyjemnie pachnie, ma kompaktowe opakowanie. Pisałam o nim w poście z nowościami pielęgnacyjnymi sierpnia.

Olejek do skórek i paznokci Regital stosowałam codziennie. Niestety moje paznokcie i skórki po kilku miesiącach noszenia hybryd są w opłakanym stanie. Oczywiście nie przez same lakiery, a przez aceton. Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem kupienia frezarki. W każdym bądź razie moje paznokcie łamią się i rozdwajają, a odkąd stosuję ten olejek stały się o wiele twardsze i mniej łamliwe. Kondycja moich skórek również się bardzo polepszyła. Do tego olejek pachnie cudownie, grejpfrutowo.

krem do rąk alma k. dead sea minerals hydrate i olejek do skórek i paznokci regital

Tak jak wspomniałam na początku posta, w sierpniu nie malowałam się zbyt często. Jednakże za każdym razem kiedy to robiłam, sięgałam po cztery sprawdzone kosmetyki. Pierwszy z nich to paletka cieni GlamBOX Edycja III Bogini Brązu, która pochodzi ze sklepu Glamshop.pl.

Cienie w paletce są dość podobne kolorystycznie do siebie, za to na oku każdy z nich daje inny efekt. Szczególnie cienie błyszczące są wielowymiarowe. Dla porównania, cienie w paletkach Zoeva są niby bardziej zróżnicowane, za to na oku wyglądają identycznie.

Paletka Bogini Brązu wręcz zachęca do szybkich i niewymagających zbyt wielkiego nakładu pracy makijaży. Mamy tu tylko dwa cienie matowe - mi do szybkiego makijażu w zasadzie tyle wystarcza. Być może nieco odczuwam brak beżowego matowego cienia, ale jestem w stanie to jakoś przeboleć. Najbardziej zakochałam się w Lagunie i Matowej Pomarańczy;) Na pełną recenzję tego produktu musicie jeszcze trochę poczekać.

Matowy Brązer to również kosmetyk, który pochodzi ze sklepu Glamshop.pl. Jest to dobrze napigmentowany bronzer o ciut ciemniejszym odcieniu. Świetnie sprawdzi się do średnich karnacji, dobrze będzie wyglądał na opalonych cerach. Rozciera się bezbłędnie, także z całego serca go polecam:)

bronzer glampop matowy brązer, rozświetlający puder sypki smart girl get more, matowa pomadka bell perfect lipstick, paletka cieni glambox edycja iii bogini brązu

Matowa pomadka w sztyfcie Bell Perfect Lipstick to bardzo tani i bardzo dobry jakościowo produkt. Ja mam ją w odcieniu brudnego różu - Ideal Nude. Na moich ustach jest bardzo trwała, ładnie też się zjada. Dostaniecie ją w Biedronkach. Więcej o niej pisałam w poście z haulem makijażowym. W sierpniu sięgałam praktycznie tylko po nią - taki odcień aplikuje się szybko i łatwo.

Latem każda warstwa pudru jest mocno widoczna na twarzy. Taka mocno zmatowiona twarz nie wygląda zbyt dobrze, a jednak podkład czy krem bb należy czymś utrwalić. Ja znalazłam kompromis, a jest nim rozświetlający sypki puder marki Smart Girl Get More. Wystarczy za pomocą dużego puchatego pędzla delikatnie oprószyć twarz tym pudrem, aby zyskać naturalny efekt glow. Cera wygląda, zdrowo, świeżo dzięki temu, że puder ładnie odbija światło. Do tego ten kosmetyk jest śmiesznie tani - zapłaciłam za to duże opakowanie coś koło 13 zł.

bronzer glampop matowy brązer, rozświetlający puder sypki smart girl get more, matowa pomadka bell perfect lipstick, paletka cieni glambox edycja iii bogini brązu

Ostatni dwaj ulubieńcy to nowości w mojej toaletce - pędzelki Glambrush PRO2 i T110. PRO2 to idealny pędzelek do pudrowania, czy ocieplania twarzy. Jest wykonany z syntetycznego, ale bardzo miękkiego i elastycznego włosia. T110 świetnie sprawdza się do nakładania pudru pod oczy lub rozświetlacza na kości policzkowe. Pędzelek został wykonany z naturalnego włosia, również jest bardzo miękki i elastyczny.

pędzle do twarzy glambrush PRO2 i T110

Dajcie znać w komentarzach, co z moich dzisiejszych ulubieńców wpadło Wam w oko i koniecznie podzielcie się swoimi sierpniowymi ulubieńcami:)

12 komentarzy:

  1. Na paletke Bogini Brazu sama mam smaka, jest przepiekna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, a niedługo ma wyjść Totalny Mat, w którym już jestem zakochana:D

      Usuń
  2. super :) maseczka evree mnie kusi, ale ostatnio tak polubiłam się z saszetkami, że do tej tubki mnie nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja saszetki zazwyczaj zabieram w podróż, wtedy są niezastąpione;)

      Usuń
  3. Paleta Bogini Brązu bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. te pędzelki wyglądają milusio :P a co do skórek ja używam kokosowej odżywki semilaca, uwielbiam jej zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować, bo uwielbiam wszystko, co pachnie kokosem:D

      Usuń
  5. paletka cudo! patrząc na Twoje piękne włosy mam nadzieję, że też uda mi się przywrócić moim dawny zdrowy wygląd i blask. po ostatnich farbowaniach było cięzko i efekt: przesuszone i matowe, więc postawiłam w końcu wypróbować kurację Seboradin regenerujący, bo tyle osób już mi polecało. Czy któraś z Was może miała okazje je testować??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się uda, trzymam kciuki!:) Ja kiedyś używałam balsamu z tej serii, właśnie jeszcze w czasach kiedy farbowałam włosy, ale niestety nie pomogę, bo nie pamiętam czy mi pomógł czy nie:( Mam nadzieję, że ktoś inny coś doradzi;)

      Usuń
  6. bogini brązu brzmi intrygująco ^^ chyba coś dla mnie. a do przesuszonych to Ci mogę też Sboradin ale Fitocell polecić. Ładnie regeneruje i odżywia strukturę włosów. Moje znacząco zdrowiej wyglądają. zyskały ładniejszy połysk i są po prostu mocniejsze :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny