9/04/2017

RYTUAŁ PIELĘGNACYJNY WŁOSÓW Z TAHE ORGANIC CARE

Hej;) Dziś przychodzę do Was z recenzją kosmetyków do włosów marki Tahe, które jakiś czas temu otrzymałam w ramach współpracy. Jeśli chcecie się dowiedzieć coś o samej marce, jeśli chcecie wiedzieć w jakie jej produkty warto zainwestować i jaki efekt na włosach można osiągnąć, koniecznie przeczytajcie dzisiejszy post. Zapraszam :)

szampon, maska i olejek tahe organic care



Organic Care to najnowsza, organiczna linia produktów hiszpańskiej marki Tahe. Marka chciała wyjść na przeciw rosnącej wśród konsumentów świadomości ekologicznej i zdrowotnej, dlatego stworzyła produkty naturalne, bez sztucznych składników, zamknięte w biodegradowalnych opakowaniach 

Od marki Tahe otrzymałam trzy produkty - maskę Nutritium Mask przeznaczoną do włosów cienkich i suchych, szampon Original Shampoo również przeznaczony do włosów cienkich i suchych oraz skoncentrowany preparat regenerujący Power Oil.

Ja co prawda cienkich włosów nie mam, ale są długie, gęste, niskoporowate, a więc łatwo je obciążyć.

Niezwykle urzekł mnie w tych kosmetykach ich... zapach. Ciężko go opisać, bo z jednej strony jest ziołowy, cytrusowy, kojarzący się ze świeżością, naturą, a z drugiej strony jest jakby lekko orientalny. Stąd też między innymi nazwa posta - dla mnie każde użycie tych kosmetyków działa na zmysły niezwykle kojąco, uspokajająco i relaksująco. Zapach jest wyczuwalny na włosach nawet wiele godzin po myciu. Maska i szampon pachną identycznie, olejek nieco inaczej.

Oczywiście w kosmetykach do włosów nie o zapach chodzi, a o działanie. Na tym polu marka również nie zawodzi. 

Najmocniejszym ogniwem tego zestawu jest w moim odczuciu maska. Jest to niezwykle skoncentrowany produkt, ma gęstą konsystencję, więc wystarczy naprawdę odrobina. Maska rewelacyjnie dociąża i nawilża moje włosy. Są po niej miękkie, wygładzone i błyszczące, a dodatkowo o wiele lepiej się układają. Przez okres wakacji moje włosy są bardziej podatne na zniszczenie, są o wiele bardziej suche nie wspominając o końcówkach, które w tym okresie są w dużo gorszej kondycji niż zwykle. Słońce, stylizacja włosów na gorąco robi swoje. Ta maska pozwoliła mi zregenerować włosy, odżywić je tak, że znów są ładne, zadbane i zdrowe.

maska do włosów tahe organic care nutritium mask

W jej składzie znajdziemy olej z nasion pracaxi (odpowiada za wygładzanie), olej sojowy, panthenol, glicerynę, ekstrakt z propolisu, ekstrakt z jasnoty białej, olejek eteryczny ze skórki cytryny, olejek eteryczny ze skórki pomarańczy, olejek grejpfrutowy.

Ma pojemność 300 ml i kosztuje 53 zł.

maska do włosów tahe organic care nutritium mask

Drugie miejsce na podium zajmuje olejek. Tutaj również radzę uważać z ilością, bo możecie sobie zbytnio obciążyć włosy i osiągnąć odwrotny od zamierzonego efekt. Ten kosmetyk również bardzo mocno regeneruje włosy. Stosowałam go zarówno przed myciem jak i po i efekty były rewelacyjne.

olejek do włosów tahe organic care power oil

W składzie olejku znajdziemy olej sojowy, olej arganowy, olej z nasion meadowfoam (olej z nasion łąkowej piany - daje uczucie nawilżenia bez uczucia tłustości), ekstrakt z żywicy, olej z nasion pracaxi, glicerynę.

Ma pojemność 30 ml i kosztuje 53 zł.

olejek do włosów tahe organic care power oil

Olejek ma rzadką i niezbyt tłustą konsystencję. Produkt posiada wygodny aplikator - pipetkę.


olejek do włosów tahe organic care power oil

Szampon również przypadł mi do gustu, choć oczywiście realnie ma najmniejszą szansę, aby poprawić kondycję Waszych włosów. Ważne, że pozostawiał moje włosy lekko nawilżone, miękkie, wygładzone i był taką bazą pod inne kosmetyki, pod dalsze włosowe zabiegi. Są po nim puszyste, niepozbawione objętości i lekko uniesione u nasady, co akurat ma ogromne znaczenie przy cienkich włosach.

szampon do włosów tahe organic care original shampoo

Szampon jest przezroczysty, ma rzadką konsystencję i bardzo dobrze się pieni. Ja jak zwykle nakładam go za dużo;) Bez problemu domywa włosy z olei.

W jego składzie znajdziemy łagodne detergenty (disodium cocoamphodiacetate, lauryl glucoside, sodium lauroyl sarcosinate), keratyna hydrolizowana, olej z nasion pracaxi, lekki silikon, imbir lekarski).

Ma pojemność 300 ml i kosztuje 82 zł.

szampon do włosów tahe organic care original shampoo

Tak jak widzicie na zdjęciach szampon ma pompkę, co jest dużą wygodą pod prysznicem;)

szampon do włosów tahe organic care original shampoo

Ja stosowałam te kosmetyki zarówno solo (aby sprawdzić jak każdy z nich zachowuje się na moich włosach), jak i wszystkie razem. I ta druga metoda sprawdziła się u mnie źle. Kiedy zastosowałam na raz szampon, maskę i olejek moje włosy były zbyt obciążone, zbijały się w strączki, były zbyt wygładzone, przylizane, kompletnie bez życia. Wyglądały gorzej niż przed myciem;) Kiedy jednak stosowałam kombinacje szampon + maska, szampon + olejek, czy używałam tych produktów z kosmetykami innych marek osiągałam rewelacyjne efekty na włosach, a w każdym bądź razie zdecydowanie były to good hair days.

Minus tych produktów jest dla mnie jeden - opakowanie. O ile wizualnie bardzo mi się ono podoba i cieszę się, że jest ono biodegradowalne, o tyle jest dość niepraktyczne. Mam tu na myśli papierowe nalepki na opakowaniach, które pod wpływem wody po prostu się rozmakają;)

Kluczem do sukcesu w przypadku tych produktów jest dobranie odpowiedniej dla siebie serii. W asortymencie marki Tahe znajdziecie wiele kosmetyków: z linii Original Shampoo, Extreme Mask Pre-Lavado, Nutritium Mask, każda z nich zarówno do włosów suchych i cienkich, jak i grubych i suchych. Dostaniecie też całą masę olejków.

Jeśli miałabym Wam polecić jeden konkretny produkt, myślę, że byłaby to albo maska Nutritium Mask albo olejek Power Oil, w zależności od tego, na który kosmetyk częściej stawiacie w pielęgnacji włosów.

maska do włosów tahe organic care nutritium mask

Tak prezentuje się efekt na moich włosach po kombinacji olejek, szampon, maska.


olejek, szampon i maska tahe organic care - efekt na moich włosach

szampon, maska i olejek tahe organic care

szampon, maska i olejek tahe organic care

Z ofertą linii Organic Care marki Tahe możecie się zapoznać na stronie internetowej Silog, a same produkty możecie zakupić w sklepie internetowym Tahe.

Jeśli szukacie świetnej jakości kosmetyków do włosów i jesteście w stanie zapłacić za nie ciut więcej, to polecam zainteresować się tymi produktami - na pewno nie będziecie zawiedzeni.

Dajcie znać w komentarzach, czy znacie tę markę i czy używałyście któregoś z tych produktów.

7 komentarzy:

  1. Marki nie znam, ale produkty prezentują się ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla wymagających włosów są rewelacyjne:)

      Usuń
  2. W ogóle nie znam marki, wydaje się ciekawa, ale dość drogie te rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja do włosów lubię markę Korres. W sumie jak wszystko, co z aloesem. ( Gdybyś chciała rzucić okiem - https://blog.tagomago.pl/magia-aloesu-czyli-o-cudownych-kosmetykach-z-aloe-vera/?utm_source=kosmetyki ). Z natury mam włoski cienkie i przesuszone, tak jak skórę. Jak nie użyję po szamponie odżywki, to na drugi dzień będzie słoma.

    Lubisz/stosujesz kosmetyki z aloesem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, zaraz zajrzę;) Tak, bardzo lubię aloes, ale zawsze w towarzystwie olei, bo sam może puszyć włosy. Kiedyś bardzo często kupowałam aloesową maskę NaturVital w Naturze. A co do marki Korres to miałam kilka próbek różnych produktów do twarzy i wszystkie były super. Muszę kiedyś wypróbować coś do włosów od nich;) Ja jak nie użyję odżywki to za żadne skarby nie rozczeszę włosów:D

      Usuń
  4. Ciekawe ceny na te kosmetyki i często duże promocje są na www.hurtowniafryzjerska24.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny