11/27/2017

DENKO LISTOPAD

Hej;) Dziś, jak co miesiąc, zapraszam Was na denko kosmetyczne, czyli post, w którym dzielę się z Wami opinią na temat ostatnio zużytych produktów. Tym razem nie ma tych kosmetyków zbyt dużo, za to myślę, że w przyszłym miesiącu będzie trzy razy tyle. Nie wiem jak to jest u Was, ale u mnie wszystko kończy się na raz;) Mimo wszystko dzisiaj pokażę Wam i produkty do pielęgnacji: ciała, włosów, twarzy i coś do makijażu. Jeśli jesteście ciekawi, co w tym miesiącu zużyłam, czytajcie dalej;)

soraya, l'biotica, evree, kobo, tołpa, bell hypoallergenic, sylveco, bielenda, bania agafii


PIELĘGNACJA CIAŁA

O hydro-balsamie do ciała Ideal Beauty marki Soraya pisałam całkiem niedawno, w tym poście. Nie mogę powiedzieć, żeby to był najbardziej wydajny kosmetyk na świecie, ale jest całkiem przyzwoity. Szybko się wchłania, więc będzie doskonały na lato. Po więcej informacji odsyłam do podlinkowanego wpisu.

Krem do rąk Evree Instant Help pokazuje Wam w denku chyba po raz setny, więc może już nie będę Wam na jego temat nic mówić. Po prostu jest świetny i koniec kropka.

hydro-balsam do ciała soraya ideal beauty, krem do rąk evree instant help

PIELĘGNACJA WŁOSÓW

Odbudowujący balsam do włosów L'biotica Biovax z olejkiem opuncji i masłem mango to jeden z moich ulubieńców. Stosuję go zawsze po umyciu włosów, jako dodatkową odżywkę. Uwielbiam go za to, że ułatwia rozczesywanie, nawilża włosy i sprawia, że pięknie pachną. Na pewno kupię ponownie. Zachęcam też do przeczytania recenzji całej tej serii kosmetyków.

odbudowujący balsam do włosów l'biotica biovax z olejem z opuncji i masłem mango

PIELĘGNACJA TWARZY

Dwa pierwsze kosmetyki do pielęgnacji twarzy okazały się u mnie bardzo przeciętne - pierwszym z nich jest krem do twarzy Soraya Ideal Beauty do cery tłustej i mieszanej, a drugim jest serum Zielona Herbata z Bielendy.

O drugim produkcie pisałam w listopadowych hitach i kitach do pielęgnacji. Na mojej skórze efekty były raczej mało zauważalne, spodziewałam się po tym produkcie więcej, dlatego nie kupię go ponownie.

O kremie też już na blogu wspominałam, konkretniej w tym poście. Bardzo przeciętny skład, niewielka dawka nawilżenia i niezbyt przyjemny zapach świadczą na jego niekorzyść. Szybko się wchłaniał i ładnie wygładzał skórę, głównie za sprawą silikonów. Dobrze się za to sprawdzał pod makijaż jako taka codzienna baza.

Odświeżająca maska do twarzy Bania Agafii to za to genialny kosmetyk z dobrym składem i w niskiej cenie. Chłodzi, koi podrażnienia, nawadnia, nawilża. Zdecydowanie jest to jedna z moich ulubionych masek z tej serii i na pewno kupię ją ponownie. Na blogu znajdziecie też recenzję (prawie) wszystkich masek z tej serii.

serum bielenda green tea zielona hebrata, odświeżająca maska bania agafii, krem do twarzy soraya ideal beauty do cery tłustej i mieszanej

Kolejne denka to żel do mycia twarzy i oczu Tołpa Dermo Face Physio. Pisałam już o tym produkcie szerzej w sierpniowych pielęgnacyjnych hitach i kitach, więc może nie będę się powtarzać. Jest delikatny, wydajny, dobrze oczyszcza cerę, nie wysusza skóry. 

Drugi produkt to oczyszczający peeling do twarzy marki Sylveco. Lubię go za to, że jest mocnym zdzierakiem, ale jednocześnie te mikroskopijne peelingujące drobinki, które posiada, nie podrażniają skóry. Bardzo polecam go posiadaczkom cery trądzikowej. Jeśli chcecie wiedzieć na jego temat coś więcej, odsyłam do postu z marcowymi nowościami pielęgnacyjnymi.

żel do mycia twarzy i oczu, tołpa dermo face physio, oczyszczający peeling sylveco

MAKIJAŻ

Od jakiegoś czasu staram się regularnie zużywać produkty do makijażu, szczególnie te, którym kończy się data ważności. Rozświetlacz Face&Body Illuminating Powder z Bell HYPOAllergenic ma piękny chłodny ocień i tworzy na skórze niesamowitą taflę. Nie jest to może najbardziej intensywny rozświetlacz na świecie, ale do dziennych, subtelnych makijaży świetnie się sprawdza. Niestety ten rozświetlacz w ciągu dnia troszkę traci na intensywności, ale myślę, że za tak niską cenę warto go wypróbować.

brązer kobo matt bronzing&contouring powder nubian desert, rozświetlacz bell hypoallergenic face&body illuminating powder


Bronzer z Kobo - Matt Bronzing&Contouring Powder - w odcieniu Nubian Desert jest niesamowicie popularny dzięki łatwej dostępności i chłodnemu odcieniowi. Nadal lubię ten produkt, choć uważam, że pigmentacja mogłaby jednak być troszeczkę lepsza. Ostatnio moje preferencje makijażowe minimalnie się zmieniły i odcień tego bronzera nie podoba mi się aż tak jak kiedyś. Mam wrażenie, że wygląda na mojej twarzy dość brudno i chyba dlatego nie zdecyduję się na kolejne opakowanie, ale jeśli macie chłodną lub neutralną karnację myślę, że warto się na niego skusić.

brązer kobo matt bronzing&contouring powder nubian desert, rozświetlacz bell hypoallergenic face&body illuminating powder

4 komentarze:

  1. Fajnie ze udalo Ci sie zuzyc kolorowke ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale świetne denko. Właśnie o tym serum z bielendy słyszałam podobne opinie, że niewiele działa, szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) No szkoda:( Za to bardzo polecam ich olejek różany, świetny jest:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny