11/06/2017

RECENZJA PALETKI CIENI HUDA BEAUTY DESERT DUSK

Hej;) Ostatnio na InstaStory pytałam Was, której paletki recenzję chcecie zobaczyć i postawiłyście na paletkę cieni marki Huda Beaty - Desert Dusk, którą ostatnio pokazywałam Wam w ulubieńcach października.

recenzja paletki cieni huda beauty desert dusk


Jeśli interesuje Was recenzja pierwszej paletki Huda Beauty - Rose Gold, to odsyłam Was do podlinkowanego posta.

W paletce Desert Dusk, podobnie jak w Rose Gold, znajdziemy 18 cieni: 8 cieni matowych, 9 cieni błyszczących i 1 brokat. Wśród cieni błyszczących znajdziemy zarówno duochromy, a właściwie takie bardziej topery, zwykłe cienie perłowe jak i dwa cienie foliowe.

recenzja paletki cieni huda beauty desert dusk

POPRAWIONA FORMUŁA I PIGMENTACJA?

Cienie matowe w tej paletce faktycznie mają dużo lepszą pigmentację od matów z pierwszej edycji. Są troszeczkę bardziej kremowe, ale dalej ta formuła jest dość sucha. Tak jak Wam wspomniałam w recenzji pierwszej paletki, to bardziej fakt, stwierdzenie niż wada. Cienie bardzo dobrze się blendują. Folie (Blood Moon, Turkish Delight) są tak samo dobre jak te z pierwszej paletki, ale zdecydowanie należy je nakładać palcem. Brokat Cosmo ma bardzo ciekawą formułę, dlatego że jest to kosmetyk sypki, nie zanurzony w żadnej bazie, a jednak trzyma się swojego miejsca w paletce i nie wysypuje się z niej. Szkoda że ten cielisty cień Desert Sand jest tak ciemny, u mnie wygląda niemalże jak cień transferowy i kompletnie nie nadaje się pod łuk brwiowy.

CZARNA OWCA

Jedyny cień, który mnie zawiódł to Amethyst - jest bardzo suchy i na oku niestety nie jest tak intensywny jak w opakowaniu. Jeśli nałożycie go pędzelkiem kuleczkowym lub płaskim, w każdym bądź razie precyzyjnym i dość mocno zbitym, efekt na powiece będzie intensywny, ale jeśli będziecie chciały ten cień rozetrzeć pędzelkiem do blendowania, niewiele go zostanie na powiece. Ten cień się dość mocno wytrąci i nie będzie aż tak intensywny. Jedyną opcją jest nakładanie go albo na czarną kredkę, albo na lepką bazę, która trochę podbije pigmentację tego cienia.

recenzja paletki cieni huda beauty desert dusk

DUOCHROMOWE TOPERY

Mówiąc o toperach, mam na myśli cienie, które same w sobie praktycznie nie mają koloru, ale jeśli nałożymy je na jakikolwiek matowy cień, dadzą bardzo ciekawy duochromowy efekt. Takim właśnie cieniem jest Twilight, Celestial czy Retrograde. Podobnie jak folie, trzeba je nakładać palcem. Nałożone palcem dadzą ciekawy, widoczny, ale dość delikatny efekt. Nałożone pędzlem nie będą widoczne. A jeśli chcecie wyciągnąć z nich maksimum i uzyskać bardzo intensywny efekt, nałóżcie je na klej do brokatu np. NYX Glitter Primer czy GlamGlue.

JEDNA WIELKA PLAMA?

Największe zastrzeżenia mam nie do samej formuły cieni, tylko do kolorystyki. Mamy tu sporo zbliżonych do siebie odcieni, które w paletce różnią się trochę od siebie, ale na oku już niekoniecznie. Amber, Oud, Saffron i Blazing są praktycznie identycznie, podobnie jak dwie (i jedyne) folie - Blood Moon i Turkish Delight. Złote cienie Celestial i Nefertiti też są praktycznie identyczne. W przypadku nałożenia tych kilku zbliżonych do siebie odcieni, na powiece tworzy się jeden kolor, wszystko się ze sobą zlewa. Nie ma ładnych gradientowych przejść między cieniami, nie widać tego wysiłku, który włożyłyśmy w cieniowanie. Ja lubię kiedy cienie są oczywiście dobrze rozblendowane, są płynne przejścia między kolorami, ale jednak kiedy widać każdy kolor. Ja najczęściej używam tej paletki w połączeniu z jakąś inną, albo decyduję się na użycie bardzo kontrastowych kolorów.

recenzja paletki cieni huda beauty desert dusk

CIEPŁA CZY ZIMNA?

W paletce przeważają cienie w ciepłej tonacji, jest sporo rudości, właściwie tylko ten nieszczęsny fiolet jest takim prawdziwie chłodnym cieniem. Do cieni w chłodnej tonacji można by również zaliczyć Twilight (fiolet z niebieską poświatą), Royal (ciepła śliwka z delikatnie różową poświatą) i Retrograde (chłodny róż z niebieskimi drobinkami). Jest też kilka neutralnych cieni z nutką szarości jak Musk czy Cashmere.

PIĘKNE OPAKOWANIE

Nie da się ukryć, że opakowanie po prostu powala. O ile w przypadku pierwszej paletki było ono dobre, po prostu porządnie wykonane, tak tu zdecydowanie mamy się czym zachwycać. Przód ma piękną grafikę z holograficznymi elementami, w środku mamy duże, dobrej jakości lusterko. Do środka jest też pakowana półprzezroczysta folijka zabezpieczająca z grafiką oczu.

recenzja paletki cieni huda beauty desert dusk

MILIONY MONET

W Polsce na stronie Sephory paletka kosztuje 279 zł, ja kupowałam ją w Stanach więc wyniosła mnie ona trochę mniej.

Czy warto ją mieć? I tak i nie. Jeśli nie przeszkadza Wam to, że te cienie są aż tak do siebie podobne i nie przeraża Was wysoka cena, to warto. Podobną wadę mają moim zdaniem paletki Zoeva, które są uwielbiane przez większość osób. Na korzyść tamtych oczywiście przemawia dużo niższa cena. 

SWATCHE

recenzja paletki cieni huda beauty desert dusk

recenzja paletki cieni huda beauty desert dusk

recenzja paletki cieni huda beauty desert dusk

recenzja paletki cieni huda beauty desert dusk

recenzja paletki cieni huda beauty desert dusk

recenzja paletki cieni huda beauty desert dusk

recenzja paletki cieni huda beauty desert dusk

Dajcie znać w komentarzach, czy macie tę paletkę, jak ją oceniacie, czy kusi Was jej zakup. Czekam na Wasze spostrzeżenia.

12 komentarzy:

  1. Mnie odstrasza jej cena w połączeniu z tym, że połowy cieni i tak bym nie używała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim wypadku faktycznie jej zakup jest nieopłacalny;)

      Usuń
  2. Z calej paletki najbardziej kusil mnie Twilight ale znalazlam odcien w Makeup Geek i wynioslo mnie to o wiele taniej. Takosc tych palet do mnie nie przemawia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, zdradź proszę jaki to odpowiednik, też go szukam:D

      Usuń
  3. Och, jest piękna. Bardzo mi się podoba, ale na razie zostaje poza moim zasięgiem finansowym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście są tańsze i równie dobre zamienniki, chociażby z nowej kolekcji Kobo:)

      Usuń
  4. Paleta ma piękne opakowanie. Pomalowane oczy Hudy robią chrapkę na tą paletę, jednak sama kolorystyka mogłaby być lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kolorystyka akurat przekonuje, tylko cena mogła by być niższa:(

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny