12/05/2017

RECENZJA PODKŁADU CLARINS EXTRA FIRMING

Hej;) Dziś zapraszam Was na recenzję podkładu, który pokazywałam Wam ostatnio w ulubieńcach listopada, czyli Clarins Extra Firming. Jeśli chcecie wiedzieć, czy jest to długotrwały, mocno kryjący podkład na co dzień, i czy faktycznie jest tak dobry jak wszyscy mówią, czytajcie dalej.

clarins extra firming foundation


EFEKT DRUGIEJ SKÓRY

Jest gęsty i ma przyjemnie kremową konsystencję. Bardzo łatwo się nakłada czy to pędzlem, czy gąbeczką. Osobiście uwielbiam nakładać go właśnie gąbką, wygląda wtedy bardzo naturalnie i przepięknie stapia się ze skórą. Ma dość mocny perfumowany zapach.

Ma satynowe, takie 'świetliste' wykończenie, nawet po przypudrowaniu blask przebija przez skórę. Daje uczucie nawilżenia, nie powoduje ściągnięcia ani dyskomfortu. Ogólnie bardzo komfortowo nosi się go przez cały dzień na twarzy.

clarins extra firming foundation

MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA

Jeśli oglądacie mnie na InstaStory, zapewne widzieliście, że na początku dość mocno go skrytykowałam. Nie ukrywam, że byłam rozczarowana jego kryciem. Wszędzie wszyscy głośno trąbili o tym, że jest to idealny mocno kryjący podkład do cery suchej. Ja raczej nie nazwałabym go podkładem mocno kryjącym. Ma krycie średnie, przy jednej warstwie na pewno nie zakryje niedoskonałości czy przebarwień. Na szczęście da się je budować, bez ryzyka, że uzyskamy efekt maski. Osobiście zdecydowanie wolę nałożyć jedną warstwę, a resztę przebarwień przykryć korektorem.

Kolejny zawód początkowo sprawiła mi jego trwałość. Niestety nie jest to podkład, który przetrwa śmiech, krew, pot i łzy. Podkład dość szybko ściera się z nosa, ust i brody. Na szczęście nawet jeśli trochę się wytrze, nadal ładnie wygląda na twarzy, nie robią się dziury, można te miejsca delikatnie rozetrzeć palcem.  Podkład średnio utrzymuje produkty pudrowe - bronzer, róż i rozświetlacz. Bardzo tracą one na intensywności w ciągu dni.

clarins extra firming foundation

Mój odcień to 105 Nude. Dla mnie jest troszeczkę zbyt beżowy, wolałabym aby miał więcej żółtych tonów.

clarins extra firming foundation 105 nude

Podkład zamknięty jest w ciężkim szklanym opakowaniu z pompką. Ma standardową pojemność 30 ml i możecie kupić go np. w Douglasie. Kosztuje 195 zł. Nie jest to mało, więc warto polować na niego na promocjach.

clarins extra firming foundation

Czy warto go kupić i czy ja kupię go ponownie? Szczerze powiedziawszy nie wiem. Na pewno nie jest to mój ideał, dalej będę szukać dobrze kryjącego podkładu, który nie miał by matowego wykończenia i nadawałby się do stosowania na co dzień.

Dajcie znać w komentarzach, czy znacie ten podkład, jak się u Was sprawdza.

5 komentarzy:

  1. Wlasnie ostatnio dlugo sie nad nim zastanawialam teraz wiem ze warto go miec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz z niego równie zadowolona jak ja:)

      Usuń
  2. Szkoda, że nie jest idealny ;<
    Zapowiadał się bardzo ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal myślę, że jest to ciekawy podkład, tylko może troszeczkę inny niż się spodziewałam:)

      Usuń
  3. Dla mnie taki jest Naked Skin Urban Decay :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny