1/28/2018

DENKO STYCZEŃ

Hej;) Zbliża się koniec miesiąca, więc czas na denko kosmetyczne. W tym miesiącu uzbierało się sporo zużytych produktów, więc przygotujcie się na dłuższy post. Zapraszam:)

sylveco, evree, dove, palmer's, ziaja, vianek, golden rose, kobo, glamshop, biolaven, miya cosmetics, my secret, origins, cosnature



PIELĘGNACJA WŁOSÓW

Szampon Biolaven już Wam na blogu pokazywałam kilka miesięcy temu. Jest to moje drugie opakowanie i raczej ostatnie. Niestety znacznie przyspieszał przetłuszczanie się włosów u nasady, choć trzeba przyznać, że były po nim gładkie, błyszczące, miękkie i nawilżone.

szampon do włosów biolaven

PIELĘGNACJA CIAŁA

O pianka do mycia ciała Dove Shower Foam Deeply Nourishing pisałam Wam już w ulubieńcach października. Bardzo dobry produkt, który absolutnie nie wysusza skóry, wręcz przeciwnie - mam wrażenie, że delikatnie ją nawilża.

Krem do rąk Palmer's Coconut Oil Hand Cream to jeden z moich ulubionych kremów do rąk. Obłędnie pachnie, rewelacyjnie nawilża dłonie i zapobiega ich przesuszaniu. Więcej pisałam o nim w pielęgnacyjnych hitach maja.

Serum do rąk Evree Handcare Intensive Lasting Moisture już niestety nie wypadł u mnie tak dobrze. Jego wydajność jest bardzo kiepska, zużyłam go w dwa tygodnie. Ponadto mam wrażenie, że w ogóle nie nawilża dłoni. Ma rzadką, dość wodnistą konsystencję, która niekoniecznie kojarzy mi się z konsystencją typowego serum. Szybko się wchłania i niby po aplikacji dłonie są bardziej nawilżone, ale po chwili one znów są suche i znów potrzebują nawilżenia.

Perfumy Origins Ginger Essence mają bardzo oryginalny zapach. Pisałam o nim w ulubieńcach września i we wrześniowych nowościach.

Masło do ciała z masłem shea z Cosnature ma bardzo aromaterapeutyczny zapach. Jest to produkt dość trudny w aplikacji, bardzo ciężko go na skórze rozsmarować właśnie ze względu na zawartość masła shea. Ma za to świetny naturalny skład. Niestety nie jest to produkt stricte nawilżający. On bardziej natłuszcza skórę niż ją nawilża. Pisałam o nim więcej w październikowych nowościach do pielęgnacji.

masło do ciała cosnature, pianka do mycia ciała dove shower foam deeply nourishing, serum do rąk evre lasting moisture, perfumy origins ginger essence, krem do rąk palmer's coconut oil formula coconut oil hand cream

PIELĘGNACJA TWARZY

Lipowy płyn micelarny z Sylveco to jeden z bardziej skutecznych kosmetyków do demakijażu tego typu. Jest bardzo łagodny dla skóry, bez problemu domywa nawet wodoodporny makijaż. Jednym słowem: polecam.

Normalizujący tonik do twarzy Evree to jeden z moich ulubieńców. Wiem, że spora część z Was mi pisała, że albo Was zapychał albo powodował reakcje alergiczne i pieczenie skóry. U mnie na szczęście nic takiego nie wystąpiło. Świetnie oczyszczał i odtłuszczał mi skórę. Na pewno do niego wrócę. Pisałam o nim w poście dotyczącym pielęgnacji mojej twarzy, jak również w ulubieńcach czerwca.

Łagodząca emulsja do mycia twarzy z Vianka to kolejny z moich ulubieńców. Jest to mleczko, które oprócz tego, że bardzo dobrze oczyszczał skórę, to także ją nawilżał. Idealny na zimę, kiedy skóra jest bardziej sucha, odwodniona, ściągnięta. Pisałam o niej w grudniowych nowościach do pielęgnacji twarzy.

Od kilku miesięcy zaczęłam regularnie stosować olejki do twarzy. Jednym z moich ulubionych jest Magic Rose od Evree. Świetnie nawilża, nawadnia, napina skórę, przy czym nie zapycha jej.

Krem Miya Cosmetics myWONDERBALM Hello Yellow to absolutnie mój faworyt wśród kremów tej marki, choć wszystkie uwielbiam i wymiennie stosuję. Jest leciutki, rzadki, błyskawicznie się wchłania, dobrze nawilża, pięknie owocowo pachnie. Ideał na lato.

Wazelina z Ziaji to mój must have do pielęgnacji ust. Nic ich tak szybko i skutecznie nie regeneruje jak właśnie ten produkt. Lanolinę i wazelinę zawsze warto mieć w kosmetyczce, bo tak samo w mig potrafi uporać się z podrażnieniami i przesuszonymi obszarami na skórze np. od kataru.

Peeling drobnoziarnisty Pure Pleasure Miraculum dostałam w prezencie przy robieniu jakiś tam większych zakupów w drogerii Madlen. Ma całkiem niezły skład, w którym znajdziemy m.in.
Jest ostry, ale nie na tyle by podrażnić skórę. Skóra jest po nim gładka, miękka, nawilżona (warto pozostawić go na kilka minut na twarzy), a martwy naskórek usunięty.

lipowy płyn micelarny sylveco, normalizujący tonik do twarzy evree pure neroli, łagodząca emulsja do mycia twarzy vianek, olejek do twarzy evree magic rose, krem do twarzy miya cosmetics mywonderbalm hello yellow, drobnoziarnisty peeling do twarzy miraculum pure pleasure, wazelina ziaja

MAKIJAŻ

Ostatnio moja kolekcja kosmetyków kolorowych ulega znacznemu odchudzeniu. W tym miesiącu udało mi się zużyć sporo produktów z kolorówki. 
 
Sypki puder do twarzy Loose Transparent Powder z My Secret to rewelacyjny kosmetyk w niskiej cenie. Pisałam Wam już o nim w ulubieńcach listopada. Ma żółte zabarwienie, dzięki czemu świetnie neutralizuje zaczerwienienia, satynowe wykończenie. Jest wydajny, dobrze utrwala makijaż.

Bronzer Glam Pop Ocieplacz z Glamshopu był jednym z moich ulubieńców lipca. Ostatnio znów do niego wróciłam i jestem równie zadowolona jak przedtem. Mógłby być odrobinę bardziej napigmentowany, bo ja muszę nakładać go odrobinę więcej aby był widoczny na mojej twarzy. Ma ciepły kolor, bez pomarańczowych tonów, który właśnie ociepla karnację. Więcej o wszystkich bronzerach z Glamshopu pisałam w poście z ich recenzją.

Puder rozjaśniający Kobo Brightener Matt Powder uwielbiam nakładać pod oczy i do wyostrzania konturowania. Jest bardzo jasny, lekko żółty, ma matowe wykończenie. 

Fixer Golden Rose Make-up Fixing Spray to również mój ulubieniec, dobrze utrwala makijaż i pozbywa się efektu pudrowości z twarzy. Nadaje skórze cudownego blasku.

fixer do twarzy golden rose make-up fixing spray, puder sypki my secret loose transparent powder, bronzer glamshop glampop ocieplacz, puder rozjaśniający kobo brightener matt powder

puder sypki my secret loose transparent powder, bronzer glamshop glampop ocieplacz, puder rozjaśniający kobo brightener matt powder

Dajcie znać w komentarzach czy znacie i lubicie któryś z tych dzisiejszych produktów. Pochwalcie się też co fajnego Wy zużyłyście w ostatnim czasie.

11 komentarzy:

  1. Znam tylko olejek evree i też go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z lepszych różanych olejków jakie znam:)

      Usuń
  2. Faktycznie zużyte do cna :) Znam tylko Evree i bardzo go lubie

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tylko rozjaśniacz z Kobo i mgiełkę z Golden Rose. Oba produkty bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten kokosowy krem bardzo lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam żadnego kosmetyku, ale muszę zaopatrzyć się w jakąś piankę pod prysznic oraz coś z produktów Vianka i Sylveco. Moje denko jeszcze w przygotowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. z plynem lipowym sylveco bardzo sie polubilam i gdby nie to, ze plyny micearne ida u mnie jak woda to kupowalabym regularnie. na razie najbardziej mi sie oplaca rozowy plyn garniera wiec ciagl do nieo wracam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny