4/02/2018

DENKO MARZEC

Hej;) W ten świąteczny poniedziałek zapraszam Was na nowy post na moim blogu - marcowe denko czyli wpis, w którym dzielę się z Wami opinią zużytych kosmetyków. Jeśli jesteście ciekawi co warto kupić, a kupno czego lepiej odpuścić, koniecznie czytajcie dalej;)

batiste, tahe, vianek, palmer's, miya cosmetics, evree, eveline, gosh, max factor, bell, glamshop, inglot, pierre rene, avon


PIELĘGNACJA TWARZY

Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy ten miesiąc minął pod nazwą Miya Cosmetics. Zużyłam naprawdę sporo produktów tej marki, bo i dwie nawilżające esencje, i olejek/serum i olejek do demakijażu.

miya cosmetics esencje mybeauty essence, serum mypowerelixir, olejek do demakijażu mysuperskin, evree hamamelisowy tonik do twarzy, palmer's coconut oil formula ochronna pomadka do ust

O esencjach myBEAUTYessence powstał osobny post, więc jeśli jesteście ich ciekawe, to do niego odsyłam. Świetnie nawilżają, przygotowują skórę zarówno pod makijaż jak i pod kolejne kroki pielęgnacyjne.

Serum myPOWERelixir to mój ideał jeśli chodzi o wieczorną pielęgnację mojej skóry. Moja skóra była dzięki niemu w rewelacyjnej kondycji - gładka, nawilżona, promienna z wyrównanym kolorytem. Pomimo jego wysokiej ceny, na pewno do niego wrócę.

Olejek do demakijażu mySUPERskin to kolejny mój ulubieniec - jest lekki, nie obciąża skóry, a przy tym rewelacyjnie rozpuszcza makijaż.

Hamamelisowy tonik do twarzy Evree z całej serii toników tej marki najlepiej sprawdza się do cery mieszanej. Jest idealnie wyważony między mocno nawilżającym tonikiem różanym Magic Rose, a normalizującym Pure Neroli.

Ochronna pomadka do ust Palmer's Coconut Oil Formula ma słodki smak, dobrze nawilża usta, ale nie utrzymuje nawilżenia zbyt długo. Do tego szybko się zjada.

PIELĘGNACJA WŁOSÓW

O łagodzącym peelingu do skóry głowy Vianek pisałam Wam już kiedyś na blogu. Nie byłam zadowolona z jego konsystencji - moim zdaniem bardzo ciężko za jego pomocą oczyścić skórę głowy, dotrzeć między włosy. 

Suchy szampon Batiste pokazuje Wam w każdym denku, więc nie będę się na jego temat rozwodzić.

Szampon Tahe Organic Care Original Shampoo bardzo dobrze oczyszczał moje włosy, były po nim pełne objętości, puszyste, miękkie i nawilżone. Poza tym był piekielnie wydajny. Nie jest to tani kosmetyk, ale jeśli jesteście zwolenniczkami tych droższych kosmetyków do włosów, z profesjonalnych serii, powinniście się nim zainteresować. Koniecznie zajrzyjcie więc do jego recenzji. Jedyna jego wada to opakowanie - buteleczka ma papierowy nadruk, który rozpuszcza się pod wpływem wody.

suchy szampon batiste, vianek łagodzący peeling do skóry głowy, szampon tahe organic care

PIELĘGNACJA CIAŁA

Balsam do ciała Eveline Body Caremed Malina Nordycka świetnie nawilżał suchą skórę, łatwo się rozprowadzał, miał poręczne opakowanie, ale niestety nie był zbyt wydajny. Mimo wszystko uważam, że warto się nim zainteresować, szczególnie wiosną/latem, dlatego że ma lekką konsystencję i szybko się wchłania. Pisałam Wam o nim więcej w poście z nowościami do pielęgnacji ciała od Eveline.

Krem do rąk Instant Help od Evree to mój stały ulubieniec. Widziałam, że ostatnio wyszedł w poręcznym opakowaniu z pompką, w wersji XXL, więc na pewno się w niego zaopatrzę.

krem do rąk evree instant help, eveline body caremed malina nordycka

MAKIJAŻ

Nie da się ukryć, że w tym miesiącu zużyłam naprawdę sporo kolorówki.

baza gosh primer plus base plus skin perfector illuminmating, podkład eveline liquid control hd, tusz do rzęs max factor false lash effect fusion, puder do brwi rimmel brow this way, konturówka do ust pierre rene lip matic, kredka do oczu avon supershock


Baza Gosh Primer Plus Base Plus Skin Perfector Illuminating. To taka makijażowa perełka, o której jest cicho, a którą naprawdę warto się zainteresować. Rozświetla, przedłuża trwałość podkładu, wyrównuje koloryt. Jeśli macie cerę w dobrym stanie, latem śmiało może zastąpić podkład. Pisałam Wam już o niej m.in. w ulubieńcach roku 2017.

Eveline Liquid Control HD to mój ulubiony na ten moment podkład drogeryjny. Moim zdaniem nie znajdziecie nic tak dobrego w rozsądnej cenie. Na pewno na lato kupię kolejne opakowanie, tym razem w już nieco ciemniejszym kolorze. Jeśli ten podkład Was interesuje, koniecznie zajrzyjcie do jego recenzji.

O tuszu do rzęs Max Factor False Lash Effect Fusion wspominałam Wam w grudniowym denku. Mascara świetnie wydłuża, pogrubia i rozdziela rzęsy. Nie trzeba czekać aż zgęstnieje, bo od początku ma 'idealną' konsystencję, ale jednocześnie dość szybko wysycha.

Podczas najbliższej promocji w Rossmannie koniecznie rozejrzyjcie się za pudrem do brwi od Rimmel - Brow this way. Dobrze trzyma się włosków, można nim uzyskać zarówno delikatny jak i mocniejszy efekt. Ma wygodny pędzelek, więc jest idealny do podróżowania. 

Za konturówką Pierre Rene Lip Matic nie przepadam, o czym pisałam Wam w ubiegłorocznym poście z haulem makijażowym. Konturówka jest miękka, woskowa, łatwo się łamie, lubi zostawiać na ustach grudki. Zużyłam ją całą i dość często po nią sięgałam, co nie znaczy, że kupię kolejne opakowanie. Co ciekawe, raz potrafi trzymać się na moich ustach idealnie, innym razem już po chwili zaczyna się kawalić i ścierać.

Czarna kredka do oczu Avon SuperShock ma żelową konsystencję, jest intensywnie czarna, bardzo łatwo się rozciera. Zastyga, więc jest też trwała i w dodatku niedroga. Na pewno zamówię kolejne opakowanie.

paletka do brwi eveline all in one eyebrow set, bronzer glamshop.pl matowy brązer, rozświetlacz bell hypoallergenic face&body illuminating powder, róż palace door z paletki zoeva rose golden blush palette, konturówka do brwi inglot

Bardzo polubiłam się z woskiem do brwi ze zestawu Eveline All in one Eyebrow Set. Nie sklejał włosków, trzymał je w ryzach przez cały dzień. Niestety cienie okazały się kolorystycznie zbyt ciepłe do mojej karnacji i włosów.

W ostatnim czasie do podkreślania brwi używałam konturówki do brwi z Inglota w numerze 12. Bardzo łatwo i szybko można za jej pomocą podkreślić brwi. Jest zastygająca, trwała i ma chłodny odcień brązu.

Rozświetlacz Bell HYPOAllergenic Face&Body Illuminating Powder w odcieniu 02 dawał piękny subtelny blask, ale zostawiał na skórze żółty kolor, więc używanie go jako tradycyjnego rozświetlacza na szczyty kości policzkowych u mnie się nie sprawdziło. Za pomocą pędzelka do pudru oprószałam nim całą twarz i tym samym uzyskiwałam bardziej naturalne wykończenie każdego podkładu. Jako puder rozświetlający bardzo go polecam, jako rozświetlacz - niekoniecznie.

Do cna zużyłam również róż Palace Door z paletki Zoevy - Rose Golden Blush Palette, którą pokazywałam Wam w ostatnim, lutowym denku.

Bronzer Matowy Brązer z Glamshopu był jednym z moich ulubieńców ze względu na kolor - nie za chłodny, nie za ciepły, nie za jasny, nie za ciemny czyli właśnie idealny;) Miał dobrą pigmentację i dobrze się rozcierał. Jeśli miałabym Wam polecić jeden puder do konturowania z Glamshopu, byłby to właśnie ten.

Dajcie znać w komentarzach czy znacie któryś z tych kosmetyków;)

2 komentarze:

  1. No trochę tego zużyłaś :)
    Dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam markę Miya <3 ich krem Call Me Later oraz serum do twarzy, to moje must have w pielęgnacji skóry :-) Właśnie kończę drugie opakowanie serum, które jest świetne i pięknie pachnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny