8/21/2018

NOWOŚCI DO PIELĘGNACJI - SIERPIEŃ

Hej;) W dzisiejszym poście pokażę Wam kilka fajnych i wartych zainteresowania kosmetyków do pielęgnacji ciała, twarzy i włosów. Jeśli chcecie wiedzieć na co kosmetyki warto zwrócić przy okazji następnej wizyty w drogerii, koniecznie czytajcie dalej;)

nutka, delia, evree, biovax, soraya, annabelle minerals


Pierwszym kosmetykiem, który chciałam Wam pokazać jest przeciwłupieżowy szampon do przetłuszczających się włosów marki Nutka. Pokazywałam go już Wam w ulubieńcach lipca. Szampon ma w składzie m.in. łagodne detergenty, glicerynę, cynk, ekstrakt z kwiatu gorzkiej pomarańczowy, z gruszki, Jest delikatny dla skóry głowy i włosów - faktycznie reguluje wydzielanie sebum i moje włosy dłużej zachowują świeżość, a przy tym ich nie wysusza. Czym się różni od szamponu Catzy, który pokazywałam Wam ostatnio? Jest po prostu mniejszym "zdzierakiem" - mniej się pieni, jest delikatniejszy dla skóry głowy i w trochę mniejszym stopniu ogranicza przetłuszczanie się włosów. Ma rzadką, wodnistą wręcz konsystencję, przez co nie jest zbyt wydajny i perfumowany, ale ładny zapach.

przeciwłupieżowy szampon do przetłuszczających się włosów nutka

Ostatnio sięgam głównie po kosmetyki, które ograniczą przetłuszczanie się moich włosów, więc bez wahania kupiłam trychologiczny peeling do skóry głowy z serii Biovax Botanic marki L'biotica. Jest to peeling cukrowy, przy czym drobinki cukru są malutkie, zanurzone w przezroczystym żelu. Nawet jeśli macie wrażliwą skórę głowy, ten kosmetyk nie powinien jej podrażniać.

Peeling pachnie świeżo i przyjemnie. Ma za zadanie oczyszczać skórę głowy, unosić włosy u nasady, zmniejszać efekt przetłuszczania i zwiększać objętość włosów i faktycznie wszystko to robi. Jest to znacznie wygodniejsze rozwiązanie niż przygotowywanie samemu peelingu cukrowego w domu. Ja sięgam po niego raz w tygodniu. Peeling zawiera w składzie m.in. glicerynę, ekstrakty: z nasion lnu, z czystka, z czarnuszki, z mięty, z nasion szarłata zwisłego, z krokusa i z łupiny orzecha włoskiego.

Na pewno dobrze by się sprawdzał w połączeniu z szamponem z tej samej serii, który ja jakiś czas temu pokazywałam Wam na blogu i byłam nim zachwycona!

l'biotica biovax botanic trychologiczny peeling do skóry głowy

Krem do stóp #foodie Miód Manuka marki Soraya to nowość, którą dostałam w paczce od firmy. Przyznam bez bicia, że ja rzadko stosuję jakiekolwiek kremy do stóp. Jeśli to robię to tylko zimą, kiedy moja skóra na piętach jest sucha i szorstka. Postanowiłam więc używać tego kremu do rąk i... to był strzał w dziesiątkę! W składzie kremu znajdziemy m.in. glicerynę, masło shea, olej kokosowy, alantoinę, panthenol, ekstrakt z miodu, mocznik, witaminę B3. Dobrze nawilża skórę, jest treściwy, a przy tym nie jest tłusty. Pozostawia na skórze lekki film. Ja używam go tylko na noc, na dzień jest dla mnie zbyt ciężki. Jego konsystencja jest gęsta, mało kremowa i przez to dość tępa w rozprowadzaniu. Krem ładnie pachnie miodem.

krem do stóp soraya #foodie miód manuka

Skoro już przy kremach jesteśmy to nie mogłabym nie wspomnieć o Good Hand Anti Age z Delii. Ten krem do rąk ma już lżejszą konsystencję, jest rzadszy, słodko pachnie, szybko się wchłania i sprawia, że skóra na dłoniach jest miękka i gładka jak aksamit. W jego składzie znajdziemy m.in. glicerynę, olej sojowy, masło shea, parafinę, silikon (to on odpowiada za efekt wygładzenia), syntetyczny wosk pszczeli, olej z nasion bawełny, lanolinę, alantoinę, witaminę B3 i witaminę E.

krem do rąk delia good hand anti age

Nie tak dawno pokazywałam Wam peeling węglowy do ciała marki Efektima. Równie mocno jak tamten przypadł mi do gustu peeling algowy z zieloną herbatą. Ten jest już konkretnym zdzierakiem - drobinki w nim zanurzone są bardzo ostre. Ze składników aktywnych znajdziemy w nim tytułowy  ekstrakt z alg czerwonych i ekstrakt z zielonej herbaty.

efektima peeling algowy do ciała z zieloną herbatą

Kolejny świetny kosmetyk to krem pod oczy Evree ragon Blood. Ma gęstą konsystencję, mocno nawilża, napina i wygładza skórę pod oczami. Zostawia na skórze lekki film. Jest na tyle lekki, że śmiało można go nakładać pod makijaż, a jednocześnie na tyle treściwy, że nakładany na noc regeneruje skórę pod oczami. Z drogeryjnych kremów to chyba najlepszy wybór - zastąpił nawet, mój ulubiony do tej pory, arganowy krem pod oczy Nacomi. Zawiera m.in. glicerynę, olej rzepakowy, ekstrakty: z żywicy draceny smoczej, z dzikiego wina, z miłorzębu japońskiego, kwas hialuronowy, masło shea i masło moringa oraz witaminę C i E.

krem pod oczy evree dragon blood

Stay Essential od Annabelle Minerals to uniwersalny olejek do pielęgnacji twarzy. Według zaleceń producenta można go używać do demakijażu, do masażu twarzy, do oczyszczania cery, jako serum, dla wzbogacenia kremu nawilżającego, do olejowania włosów lub do zabezpieczania samych końcówek oraz do odżywiania paznokci i skórek.

Ja stosuję go na noc, właśnie w roli serum. Tak naprawdę Stay Essential jest to mieszanka kilku olejów: arganowego, z pestek winogron, jojoba, z nasion maliny, słonecznikowego, olejku eterycznego z pomarańczy oraz witaminy E.

Olejek odżywia i napina skórę, ale zapewnia skórze nawilżenia, więc koniecznie jest równoległe stosowanie kremu. Wyrównuje koloryt skóry, nie zapycha cery.

olejek do twarzy annabelle minerals stay essential

Dajcie znać w komentarzach czy któryś z kosmetyków mieliście, jak się u Was sprawdził.

1 komentarz:

  1. Znam tylko ten szampon z Nutki, znalazłam go w Shinyboxie, ale jeszcze nie próbowałam ;) Czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny