11/06/2018

ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA

Hej;) Dziś zapraszam Was na ulubieńców października. W ostatnim miesiącu testowałam sporo nowych kosmetyków, niektóre z nich już po krótkim czasie okazały się perełkami, inne wciąż sprawdzam. Jeśli chcecie wiedzieć co na pewno warto kupić, koniecznie czytajcie dalej:)

sensique, lirene, petalfresh, mediqskin, fenty beauty

W październiku odkryłam bardzo dobry szampon do włosów i jest nim Petal Fresh Color Protection Shampoo z granatem i owocami acai. Dobrze oczyszcza włosy, dobrze się pieni, już na tym etapie są one lekko wygładzone i nawilżone. Więcej pisałam o nim w poście z nowościami pielęgnacyjnymi października, więc tam Was serdecznie odsyłam.

Drugi kosmetyk, który bardzo przypadł mi do gustu to krem do rąk Lirene z serii Minerały z Morza Martwego. Dobrze nawilża i wygładza skórę, ze względu na to, że jest lekko silikonowy. Do tego ma bardzo przyjemny zapach kojarzący się z wakacjami.

szampon do włosów petal fresh color protection shampoo, krem do rąk lirene minerały z morza martwego

Październikowy ulubieniec do twarzy to serum, również marki Lirene, z serii Lab Therapy - Radical Repair Night Therapy 10%. Jest to taki typowo silikonowy kosmetyk, który bardzo mocno wygładza skórę, "prostuje" wszystkie zmarszczki mimiczne, ale nie funduje skórze zbyt dużo nawilżenia.

W październiku moja skóra przechodziła gorszy okres - wyskoczyło mi kilka ropnych podskórnych niedoskonałości. Wtedy przypomniałam sobie o żelu punktowym MediqSkin opartym na bazie kwasów, który już jakiś czas temu Wam polecałam. Kosmetyk bardzo szybko uporał się z problemami skórnymi, wysuszył je, zmniejszył obrzęk. Na pewno trzeba na ten kosmetyk uważać, szczególnie jeśli to Wasza pierwsza przygoda z kwasami, bo może delikatnie przypalić skórę.

serum lirene lab therapy radical repair night therapy 10%, żel punktowy mediqskin

Pod koniec października swoją premierę w Polsce miała paletka cieni Sultry z Anastasii Beverly Hills. Kupiłam ją bez większego wahania i nie żałuję, jakość jest świetna, cienie pod względem konsystencji przypominają te z paletki Norvina. To wersja kolorystyczna dla fanek neutralnych i chłodnych kolorów. Niedługo na blogu na pewno pojawi się recenzja tej paletki.

Drugim kosmetykiem do makijażu, który zachwycił mnie w październiku i po który bardzo często sięgałam, jest rozświetlacz marki Sensique. Na skórze daje on bardzo podobny efekt do rozświetlacza Amrezy z ABH. Ma szampańsko-złoty efekt i funduje efekt tafli.

W ulubieńcach września zachwycałam się matową płynną pomadką Fenty Beauty w kolorze Uncsensored. W październiku królował na moich ustach kolor Unveil, czyli chłodny ciemny brąz. Jeśli zastanawiacie się czy nowe kolory, które marka niedawno wypuściła na rynek kosmetyczny, są tak dobre pod względem jakości jak pierwowzór, koniecznie wyczekujcie posta na ten temat.

paletka cieni anastasia beverly hills sultry rozświetlacz sensqiue, pomadka fenty beauty unveil

paletka cieni anastasia beverly hills sultry rozświetlacz sensqiue, pomadka fenty beauty unveil

Dajcie znać w komentarzach jacy byli Wasi ulubieńcy października.

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawi ulubiency, paleta ma piekne kolory oraz kusi mnie pomadka Fenty :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolory w palecie wyglądają obłędnie <3 Niby nudne, ale przyciągąją uwagę, szczególnie tez metaliczne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny