3/11/2019

HITY PIELĘGNACYJNE NA WIOSNĘ

Hej:) Można powiedzieć, że za oknem mamy już piękną wiosnę. Moja pielęgnacja w tym okresie przechodzi radykalną zmianę i z takiej treściwej zmienia się na lekką. Z tej okazji opowiem Wam o kilku kosmetykach do pielęgnacji twarzy. Zapraszam :)

vianek, lirene, ava



Krem pod oczy jaki ostatnio postanowiłam wypróbować to Hydro Laser Hydrating Eye Contour Lotion Lifting Effect marki Ava. Generalnie jest to serum, lotion w formie roll-on. Aplikator jest zakończony trzema metalowymi kuleczkami, które rewelacyjnie masują skórę pod oczami i pobudzają krążenie. Wyobrażałam sobie, że po naciśnięciu opakowania będzie wydobywać się z niego krem. Tutaj natomiast te kuleczki pozostawiają na skórze mokry film.

lotion pod oczy ava hydro laser hydrating eye contour lotion lifting effect

Metalowe kuleczki rewelacyjnie chłodzą skórę i tym samym zmniejszają opuchliznę pod oczami. Co do samego nawilżenia skóry, niestety nie jest ono jakieś rewelacyjne. Lotion minimalnie wygładza i napina skórę, ale jest to działanie krótkotrwałe. Wchłania się niemal błyskawicznie, więc jest wprost idealny pod makijaż, ale na noc jest za słaby. Ja lubię nałożyć grubą warstwę kremu, tak aby była ona otulona warstewką i rano po obudzeniu wciąż nawodniona.

lotion pod oczy ava hydro laser hydrating eye contour lotion lifting effect

W składzie kremu znajdziemy glicerynę, olej z awokado olej arganowy, masło shea, silikon, witaminę E, panthenol, olej roślinny, ekstrakt z chabru bławatka, ekstrakt z komórek arganowca, lecytyna, sól morska.

Rewitalizujący tonik do twarzy Vianek ma mniej nawilżające działanie niż ten łagodzący, który Wam ostatnio pokazałam. Niemniej jednak w miarę dobrze nawilża i tonizuje skórę. Czy zapewnia efekt napięcia skóry tak jak to obiecuje producent? Raczej nie, ja tego nie zauważyłam. Tonik nie ma atomizera, ale ja dołożyłam go sobie, bo jest to dla mnie wygodniejsza metoda aplikacji.

rewitalizujący tonik do twarzy vianek

W jego składzie znajdziemy glicerynę, ekstrakt z koniczyny czerwonej, panthenol, kwas hialuronowy, skwalan, kwas fitowy i kwas mlekowy.

Do codziennego mycia twarzy używam ostatnio miętowego żelu peelingującego marki Lirene. Dobrze oczyszcza skórę - usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum. Skóra nie jest po nim ściągnięta,  jest miękka, gładka i odświeżona. Pory są dobrze oczyszczone i zwężone. Żel przyjemnie chłodzi skórę. 

miętowy żel peelingujący lirene

Żel ma gęstą konsystencję. Zawiera drobinki, które są dość ostre, ale nie aż tak jak korund. Spokojnie można używać tego żelu codziennie, bez obaw o podrażnienie skóry. Pachnie świeżo, chociaż ciężko mi powiązać ten zapach z czymś konkretnym.

W składzie żelu znajdziemy m.in., węgiel z bambusa, ekstrakt z mięty, ekstrakt z bambusa, ekstrakt z kwiatu lotosu, ekstrakt z korzenia białej lilii wodnej.

Dajcie znać w komentarzach czy znacie któryś z tych kosmetyków.

4 komentarze:

  1. Nie znam tych produktów, ale zaciekawił mnie ten miętowy żel peelingujący. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo miała ostatnio chrapkę na ten tonik z Vianka, ale on nie ma atomizera, a to w tonikach z Vianek najbardziej lubię ;) Czyli przełożę sobie następnym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, to jest najlepsza opcja ;) Z kolei w płynie micelarnym zrobili atomizer co jest kompletnym nieporozumieniem. Dobrze, że gwinty są identyczne we wszystkich ich produktach i zakrętki z atomizerami można do woli podmieniać :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny