11/15/2020

ULUBIEŃCY WRZEŚNIA I PAŹDZIERNIKA

Hej :) Dzisiaj zapraszam Was na post z ulubieńcami września i października. Odkryłam zarówno kilka perełek pielęgnacyjnych jak i kilka hitów do makijażu. Jeśli chcecie się dowiedzieć co mi szczególnie wpadło w oko, czytajcie dalej :)

clarins, kobo, botanic, miya cosmetics, soraya, anwen, garnier


To, że kosmetyki do włosów Anwen są świetne, wie chyba każdy. Jeśli szukacie duetu idealnego, polecam Wam odżywki do włosów o niskiej porowatości Emolientowa akacja i do włosów o średniej porowatości Proteinowa Zielona Herbata. Stosuję je zamiennie i taki system daje najlepszy efekt na moich włosach. Pomimo, że one trochę przeszły, ponieważ były w niedługim odstępie czasu rozjaśniane, farbowane i często stylizowane lokówką, ich kondycja się nie pogorszyła. Wiadomo, każda z odżywek ma inne działanie - bezpośrednio po użyciu odżywki proteinowej włosy są sztywniejsze i bardziej mięsite, a po użyciu emolientowej, bardziej gładkie i lejące. Dzięki tym dwóm produktom zachowuję równowagę PEH i utrzymuję dobrą kondycję włosów.

W składzie odżywki Zielona Herbata znajdziemy hydrolizowane proteiny z zielonego groszku, z warzyw oraz z pszenicy, a także ekstrakt z zielonej herbaty.

Natomiast w składzie odżywki Emolientowa Akacja znajdziemy m.in. takie składniki aktywne jak: olej babassu, masło murumuru i ekstrakt z morszczynu pęcherzykowatego.

Obie odżywki pachną bardzo ładnie, kwiatowo. Są zamknięte w plastikowych tubkach.

Kolejny kosmetyk, który sprawdził się na moich rozjaśnianych włosach świetnie to wygładzający szampon Garnier Fructis Macadamia Hair Food. Jest bardzo gęsty i mocno skoncentrowany, więc zalecam Wam go rozrabiać z wodą. Świetnie się pieni. Ładnie pachnie. Bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy. Nie przesusza włosów, nie plączą się po nim. Są gładkie i błyszczące.

Jeśli chodzi o składniki aktywne, w składzie szamponu znajdziemy olej macadamia, olej kokosowy oraz witaminę E i C.

Odżywka do włosów o niskiej porowatości Anwen Emolientowa Akacja, Odżywka do włosów o średniej porowatości Anwen Proteinowa Zielona Herbata, Wygładzający szampon do włosów Garnier Fructis Macadamia Hair Food

Marka Botanic to moje małe odkrycie. Kosmetyki tej marki są tanie, mają naturalne składy i całkiem niezłe działanie. Bogaty krem pod oczy Skinfood ma dość rzadką i lekką konsystencję, dzięki czemu bardzo szybko się wchłania i dobrze sprawdza się pod makijaż. Świetnie nawilża i koi skórę pod oczami. Nie pozostawia też tłustego filmu. Krem jest zamknięty w małym szklanym słoiczku.

W jego składzie znajdziemy olej ze słodkich migdałów, masło shea, olej z awokado, glicerynę oraz ekstrakty z konopi i nasion guarany.

Serum do twarzy z witaminą C BEAUTY.lab opisywałam Wam szerzej w poście z recenzją kosmetyków Miya Cosmetics. Jest lekkie, nietłuste i ma lekko lepką konsystencję, dzięki czemu świetnie sprawdza się pod makijaż. Szybko się wchłania i jest bardzo wydajne. Skóra po jego użyciu jest gładka, napięta, rozświetlona i nawilżona.

serum do twarzy z witaminą c miya cosmetics beauty.lab, bogaty krem pod oczy botanic skinfood cannabis guarana

Nie ukrywam, że cała seria Oat Therapy bardzo przypadła mi do gustu! Zarówno balsam jak i masło do ciała bardzo dobrze wygładza, koi i nawilża skórę. Masła najczęściej używam do dłoni, zamiast kremu, bo jest bardzo treściwe. Oba są gęste i mają identyczne działanie.

owsiany balsam do ciała soraya oat therapy, multifunkcyjny krem do ciała soraya oat therapy

Kremy do twarzy Soraya Oat Therapy mają gęstą konsystencję. Pozostawiają na skórze lekko tłusty film i dość długo się wchłaniają, więc nie stosuję ich pod makijaż. Ja używam ich zamiennie, zwykle na wieczór lub po prostu w te dni, w które się w ogóle nie malują. Kremy bardzo dobrze napinają, nawilżają i wygładzają skórę.

owsiany krem do twarzy na dzień soraya oat therapy, owsiany krem do twarzy na noc soraya oat therapy

Błyszczyki Kobo Star Lights są gęste, lepkie i bardzo długo utrzymują się na ustach. Dają bardzo delikatną poświatę koloru, za to przepięknie się mienią. Fajnie, że są w tubkach, a nie w klasycznych opakowaniach z różdżką, bo można je higienicznie nałożyć czy to sobie czy klientce. Tak jak widać na zdjęciu, 05 ma minimalnie różowy odcień, a 02 lekko brzoskwiniowy.  

Z kolei Clarins Skin Illusion to podkład, który wygląda rewelacyjnie na cerach suchych i mieszanych. Jest lekki i daje niesamowity efekt wygładzenia. Cera wygląda w nim bardzo świeżo, a jednocześnie jej koloryt jest przepięknie ujednolicony. Podkład ma satynowe wykończenie i jest bardzo trwały. Przypominam, że na blogu jest już post z recenzją tego podkładu.

błyszczyki kobo star lights, podkład clarins skin illusion

Dajcie znać w komentarzach jacy byli Wasi ulubieńcy ostatnich miesięcy :)

5 komentarzy:

  1. Oat Therapy bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  2. Choć mam swój sprawdzony podkład, to jestem ciekawa jakby się sprawdził Clarins. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serum z witaminą c bardzo lubię, już chyba go nie zmienię na inny

    OdpowiedzUsuń
  4. To serum z Miya bardzo lubię, pozostałych produktów niestety nie znam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny;) Jeśli masz pytanie, zadaj je w komentarzu pod postem - na pewno odpowiem!

To nie jest miejsce na reklamę, więc proszę o niepozostawianie linków i komentarzy mających na celu autopromocję. Wszystkie tego typu treści nie będą publikowane;) Komentarze stanowiące offtop od tematyki bloga również trafią do spamu:)

Copyright © 2017 HappySunny